• Boss

Jak oni będą z tym jeździć, czyli motocyklowa atrakcja pierwszy raz w Polsce


Kontynuujemy cykl naszych artykułów poświęconych tematom przeróżnym. Dziś na tapetę bierzemy rok 2013, czyli sezon w którym po raz pierwszy w polskim cyrku pojawiła się kula śmierci, a w niej rozpędzeni brazylijscy motocykliści.


Numer ten zaprezentował wówczas oczywiście Cyrk Zalewski. Na arenie, a w zasadzie w metalowej klatce prezentowało się trzech motocyklistów grupy Diorios. Co tu dużo mówić - wiadomość o pojawieniu się kuli śmierci w Polsce była wielkim poruszeniem, zarówno wśród widzów jak i innych polskich cyrków.


Do dziś pamiętamy komentarze osób ze świata cyrku, które zadawały sobie i wszystkim dookoła retoryczne pytanie: "Jak oni będą z tym jeździć po polskich placach?". Polskie place istotnie nie należą do najprzyjemniejszych w Europie, a jednodniówki wcale nie ułatwiały zadania. Ogromne tempo, przeróżne warunki atmosferyczne, podmokłe place, a kulę trzeba było codziennie budować od podstaw i rozmontowywać.


Ale całe to biadolenie nie miało żadnego znaczenia, ponieważ Polacy pokochali kulę śmierci, sezon dla Cyrku Zalewski był bardzo udany, artyści dojeździli do końca roku, a w kulminacyjnym momencie w Polsce były aż dwie otwierane kule - ta na Festiwalu w Warszawie i ta na objazdowym Festiwalu! Bywały takie sytuacje, które pamiętamy do dziś jak ta z Kolbuszowej, w której każdy z pięciu mocno dorosłych mężczyzn kupił bilet na spektakl za 70 złotych tylko po to, by zobaczyć kulę śmierci.


Ale nie każdy wie, że w tamtym czasie kula śmierci z Cyrku Zalewski miała konkurencję. Były nią monster trucki, które również jeździły z kulą śmierci i z którymi "Zalewski" spotkał się m.in. właśnie w Kolbuszowej na Podkarpaciu. Ale konkurencja, mówiąc krótko - wymiękła, przynajmniej marketingowo.


Nawiasem mówiąc, program 2013 był dosyć słabym programem w wykonaniu Cyrku Zalewski, który ciągnęła do góry przede wszystkim kula śmierci i który został przyćmiony wybitnym widowiskiem Cyrku Korona, jednym z najlepszych jakie do tej pory powstały w tym cyrku i który to cyrk podczas Festiwalu na Bemowie dał małego pstryczka w nos "Zalewskiemu", tytułując numer napowietrzny Duetu Garcia jako "rakieta śmierci".


Przedstawienie 2013 Cyrku Zalewski zostało zapamiętane właśnie ze względu na kulę śmierci, która wówczas rzeczywiście lśniła jak najpiękniejszy brylant, chociaż sam numer był prezentowany w cyrkach europejskich już w latach 90. Brazylijscy motocykliści tak spodobali się polskiej publiczności, że bezapelacyjnie zostali na drugi sezon, a potem to już sami wiecie - co roku można było zobaczyć w Polsce kulę śmierci, czy to w "Zalewskim", czy to w "Medrano". Od 2013 roku numer ten nie pojawił się w naszym kraju tylko dwa razy - w 2018 i 2019 roku.


Na uwagę zasługiwały też ówczesne materiały reklamowe "Zalewskiego". Były po prostu genialne - świeże, przyciągające wzrok, profesjonalne, zupełnie różne od tych znanych nam z ostatnich lat.


W tym roku jak sami wiecie, też mieliśmy okazję podziwiać kulę śmierci w Cyrku Zalewski w trochę "legendarnym" składzie, jeżeli można to tak ująć. Na motocyklach pędzili m.in. Alison, członek grupy Diorios z którą gościł w "Zalewskim" w 2013 i Emanuel, który już przemierzał polskie drogi z Cyrkiem Medrano.

120 wyświetlenia2 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

All rights reserved. 

KMC - Klub Miłośników Cyrku 2008 - 2021