• Boss

Sarasota - tu bije serce amerykańskiego cyrku


Wyobraź sobie, że codziennie rano idąc po bułki do piekarni spotykasz Bello Nocka wychodzącego z warzywniaka, albo Aurę Cardinalli pielęgnującą przydomowy ogród. Marzenie naiwnych, mrzonki nie do spełnienia? Wcale nie. To właśnie Sarasota - serce cyrku amerykańskiego.


Niewielkie, nieco ponad 50-tysięczne miasteczko na słonecznej, rozpalonej słońcem Florydzie. Jak na warunki amerykańskie, niemal prowincja. I może rzeczywiście by nią była, gdyby nie cyrk. Cyrk, który tchnął ducha w to miasto, sprawił, że od czasu do czasu jest o nim głośno nie tylko w jednym stanie Floryda, ale i całej ogromnej Ameryce. Sarasota jest dla cyrku amerykańskiego tym samym czym dla nas Julinek. Tylko trochę bardziej. Trochę bardziej, bo tak jak USA są znacznie większe od Polski, tak i liczba osób związanych z cyrkiem jest w Stanach znacznie większa niż u nas.


Ale czy Sarasota pełni taką samą funkcję jak Julinek w Polsce, funkcję de facto pomnika historii? Oczywiście, że nie! Sarasota wciąż żyje cyrkiem, a cyrk wciąż żyje w Sarasocie. Nie są to tylko opowieści sprzed pół wieku i zakurzone plakaty cyrkowe, mimo, że właśnie w tym amerykańskim mieście działa największe na świecie muzeum cyrkowe - Muzeum Cyrku Ringling. O muzeum napiszemy jeszcze w nadchodzących artykułach, ponieważ miejsce to zasługuje na oddzielny wpis, ale i tu trzeba zaznaczyć, że muzeum w pojęciu Amerykanów nie jest tym samym, co muzeum w pojęciu Europejczyków. Muzeum Cyrku Ringling nie jest tylko po to, aby było, aby świadczyło o tym co minęło i już nie wróci. Przy muzeum tym działa studium cyrkowe dla młodzieży, działają także instytucje kulturalne, które realizują liczne projekty. W pracę muzeum angażują się wolontariusze, którzy cyklicznie organizują różne wydarzenia dla społeczności miasta Sarasota. To żywy pomnik wszystkich ludzi, którzy przez 146 lat tworzyli instytucję zwaną Cyrkiem Ringling.


To właśnie w Sarasocie Ringling Bros. and Barnum & Bailey Circus miał przez długie lata swoją główną siedzibę. To tu po zakończonym sezonie zjeżdżało dyrektorstwo jak i cyrkowy tabor, sprzęt, zwierzęta, artyści. To właśnie dzięki temu cyrkowi o Sarasocie usłyszała najpierw Ameryka, a potem cały świat.


I dziś to się nie zmienia. W XXI wieku miasto na Florydzie rozsławił Nick Wallenda należący do słynnej rodziny linoskoczków. To właśnie on balansował na linie rozpiętej nad wodospadem Niagara Falls albo nad Wielkim Kanionem. Dziś jest celebrytą, pojawia się w wielu programach telewizyjnych, ale i on ma swoją misję - chce w nowoczesny sposób przemówić do zwykłego Amerykanina, zainteresować go cyrkiem na nowo, cyrkiem we współczesnym wydaniu. I udaje mu się to od wielu lat.


To właśnie w tym mieście mieszkają dziesiątki, a może nawet i setki artystów cyrkowych. Tutaj swoje domy mają słynny klaun Bello Nock, czy Duet Guerrero, czyli Aura Cardinalli i Werner Guerrero.


Stąd wywodzi się inny amerykański cyrk, wciąż istniejący - Circus Sarasota. Został on założony w roku 1997 przez napowietrznych akrobatów Pedro Reisa i Dolly Jacobs. Byli oni zafascynowani cyrkową przeszłością Sarasoty i w momencie, gdy o mieście powoli zapominano, chcieli przywrócić mu dawny blask, otwierając cyrk sygnowany nazwą miejscowości. Udało się to znakomicie. Dziś Cyrk Sarasota jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych cyrków USA.


W Sarasocie działa także sanktuarium założone przez Kay Rosaire należącą do słynnego cyrkowego rodu. Mieszka w nim mnóstwo zwierząt takich jak lwy, tygrysy, małpy, tygryso-lwy, niedźwiedzie.


W Sarasocie istnieje ponad 100 ulic związanych z cyrkiem i ludźmi cyrku. W żadnym innym mieście na świecie nie ma tylu dróg poświęconych sztuce cyrkowej.


Po powyższej lekturze chyba nikt nie ma wątpliwości dlaczego Sarasota to cyrkowe miasto, miasto-symbol dla cyrku amerykańskiego, a co najważniejsze - symbol wciąż tętniący życiem, wciąż aktualny, nadal stanowiący centrum dla sztuki cyrkowej w Stanach Zjednoczonych Ameryki. Życzymy i Wam, abyście znaleźli się kiedyś w tym miejscu, w pełni świadomi czym to miejsce jest i ile znaczy dla każdego amerykańskiego artysty cyrkowego.

38 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

All rights reserved. 

KMC - Klub Miłośników Cyrku 2008 - 2021