Wielka woda paraliżuje cyrki
- Boss

- 14 wrz 2024
- 1 minut(y) czytania
Ten weekend mija pod znakiem ulew w wielu rejonach Europy. Są miejsca, gdzie można przejść suchą stopą, ale są też obszary, gdzie powodzie uniemożliwiają normalne funkcjonowanie cyrków.
Tak dzieje się w świecie cyrku co kilka lat i zwykle, paradoksalnie, przynosi cyrkom liczne korzyści, bowiem trasy zaczynają być układanie niestandardowo, tam, gdzie akurat nie ma wody, a więc cyrki zwracają się ku regionom rzadziej przez nich odwiedzanym, często zapomnianym miastom i miasteczkom, a to przeradza się w wysoki popyt na występy.
O tym, że sytuacja jest poważna świadczy fakt, że swoje spektakle odwołują cyrki w wielu krajach. "Francesko Jung" na Słowacji, "Ohana" w Czechach, ale też "Pikard" w Austrii. Problemy z zalanymi drogami nie ominęły także kilku cyrków w Niemczech. U nas, szczęśliwie traf chciał, że żadnego z cyrków nie ma w rejonach bezpośrednio zagrożonych powodziami. I oby tak pozostało do końca.





Komentarze