
Wyniki wyszukiwania
Sök på den här webbplatsen
63 resultat hittades med en tom sökning
- Cyrk Arena - Rzeszów 2020 | Portal cyrkowy KMC
Spotkanie z "Areną" - relacja z wizyty w cyrku Agnieszki i Mirosława Złotorowiczów LIPIEC 2020 Rzadko zdarza się, że prezentujemy Wam relacje z wizyt w polskich cyrkach. Wszystko dlatego, że w trakcie trwania sezonu każdy stopniowo ma możliwość wybrania się do konkretnego cyrku i zobaczenia programu na własne oczy - nie ma potrzeby przybliżania Wam czegoś, co macie na wyciągnięcie ręki, a jeżeli relacja z polskiego cyrku się pojawia, to głównie z tak wyjątkowych programów jak premiery. To zdarza się rzadko, a w zasadzie wcale nie zdarza się, że w jednym sezonie prezentujemy Wam relację z jednego cyrku dwukrotnie. Tak więc ten "historyczny" moment nastał, a chodzi o polski Cyrk Arena prowadzony przez Agnieszkę i Mirosława Złotorowiczów. Przedstawialiśmy Wam już relację z radomskiej premiery w marcu. Tym razem chcielibyśmy ponownie przybliżyć Wam najpiękniejszy polski cyrk. Dlaczego? Głównie z dwóch powodów - bo program 2020 zasługuje na szczególną uwagę, a po drugie - ze względu na epidemię nie wszyscy mieli okazję zobaczyć cyrk. W programie 2020 po epidemii zaszły drobne zmiany - dołączył Artur Wojtyniak oraz artysta z Węgier - David Adam, nie ma za to ukraińskiej artystki na szarfach i stójkach. Dlaczego program 2020 zasługiwał na szczególną uwagę? Z wielu powodów. Chyba najbardziej ujmującym jest fakt, że widowisko 2020 przypomina stary, dobry, tradycyjny cyrk. Bez "zdobyczy techniki", ani innych współczesnych "cudów". Są za to bardzo mocne akrobacje, ciepły klaun, zwierzęta kochające ludzi, a wszystko to okraszone bajkową oprawą, jak sami wiecie. Przejdźmy jednak od ogółu do szczegółu. Już w marcu 2020 pisaliśmy o bardzo ładnej, nowej paradzie, trochę w stylu kuglarskim, w stylu dawnego cyrku. W dalszym ciągu widzowie są witani w ten sposób. Powitanie to sprawia, że ma się wrażenie jakby otworzyły się wrota do zupełnie innego świata. I tak się w rzeczywistości dzieje. W "Arenie" nigdy nie brakowało akrobatyki i tak też jest w tym sezonie. W zasadzie każdy numer "ludzki" jest numerem akrobatycznym. Nowy artysta, David Adam, pochodzący z Węgier jest mistrzem w swojej dziedzinie, godnie reprezentuje swój kraj i widać tu obycie z areną godne najlepszych cyrków. W jego numerach jest wszystko - styl, prezencja, umiejętności, technika. Numer łączący w sobie stójki i balans na krzesłach jest numerem, który zbiera jedne z największych braw podczas każdego występu. Artysta umiejętnie buduje napięcie, ale jednocześnie nie ma przy tym zbędnego nadęcia, sztuki dla sztuki, słowem - nie ma przerostu formy nad treścią. Piękny numer, numer rzadko spotykany w polskich cyrkach, a ten wykonywany przez Węgra - oryginalny. Wszystko przy użyciu gustownego rekwizytu. Drugi z numerów Devida, sztrabaty, jest również świetny technicznie, widowiskowy, choć może ciut za krótki. Świetnie jednak pasuje do programu "Areny". Kolejny "nowy nabytek" Cyrku Arena to polski artysta Artur Wojtyniak, który w przeszłości już pracował w tym cyrku. Widzom prezentuje dynamiczny pokaz stójkarski, wymagający dużo siły, napiętych mięśni i opanowanej techniki. Publiczność widzi to i oczywiście docenia artystę porcją braw. Reprezentant Polski również świetnie wpasowuje się w klimat programu i na pewno nie jest w nim jak "kwiatek do kożucha". Nie możemy też zapomnieć o trudnym, wymagającym, siłowym, ale i bardzo widowiskowym numerze jakim jest ramka prezentowana na finał przez armeńskich artystów Annę i Aleksandra. Pokaz ten nie tylko sprawia, że każdy ma ciarki na plecach, ale też jest numerem świetnie nadającym się na finał, pasującym do dużego cyrku. Ponadto Anna rozpoczyna program pokazem na linie pionowej. Yelena i Sergey - artyści z Łotwy to artyści wyjątkowi. Dlaczego? Bo tworzą piękny duet - i w przenośni i dosłownie. W ich występach widać ten błysk w oku, widać ogromną elegancję, styl, po prostu - klasę! Są to artyści tego typu, że chciałoby się oglądać ich bez przerwy. Nadają się na areny variete, rewie, ale i do najwspanialszych cyrków Europy. Ich numery - zarówno kontorsjonistyka na ławce jak i powietrzne hula-hoop cechuje oryginalność, nieszablonowość, czystość w sensie braku kiczu. Pełna kultura prezentacji numeru, piękne ruchy, piękne uśmiechy artystów i mimika. Jeden z najlepszych duetów w "Arenie" nie tylko w roku 2020, ale i na przestrzeni wielu lat. Chwalimy wszystkich, ale nie dlatego, że chcemy się wkraść w czyjeś łaski. Chwalimy, bo cała ekipa zasługuje na uznanie. Tak jak i dobrze nam wszystkim znany Tomas Ringel, który odwala kawał dobrej roboty w kwestii postrzegania cyrku ze zwierzętami przez widzów. Jego dwa lwy są szalenie wypielęgnowane, dorodne, a na arenie prezentują tylko i wyłącznie swoje piękno. I publiczność to widzi. Widzi ufność zwierząt, ich miłość do trenera. On tuli się do nich, a one do niego. Pokaz, który udowadnia, że zwierzę w cyrku to nie podmiot - to partner. Czym byłby program cyrkowy bez klauna. Wszystkie numery w całość spaja oczywiście klaun Johnatan Fuublee oraz Łukasz Gołębiewski. Artyści prezentują szeroki przekrój repryz cyrkowych, ale co najważniejsze - potrafią rozbawić zarówno dziecko jak i dorosłego. Już podczas przerwy w programie wśród widzów dało się słyszeć opinie, że popłakali się ze śmiechu. Warto zwrócić także uwagę na klasyczne, cyrkowe, bogate fraki, które dodają repryzom dobrego smaku. W trakcie wakacji program prowadzi Agnieszka Złotorowicz, która robi to znakomicie. Zadaniem konferansjera jest przyciągnięcie uwagi widza, zaangażowanie go w występ, przekazanie pewnej treści w sposób zrozumiały dla odbiorcy. I te wszystkie cechy ma pani dyrektor. Bardzo ładnie wprowadza widza w świat Cyrku Arena. W spektaklu nie może także oczywiście zabraknąć zwierząt Cyrku Arena, które budzą uśmiech na twarzach dużych i małych. Prezentuje je niezmiennie dyrektor cyrku, Mirosław Złotorowicz. Aby poczuć klimat spektaklu 2020 Cyrku Arena, trzeba było go po prostu zobaczyć. Nam podoba się bardzo. Nie jest krzykliwy, niekiedy akcja numeru toczy się leniwie, ale to niczym nie ujmuje kunsztowi artystów. Wręcz przeciwnie. Widzowie z czasem wciągają się coraz bardziej, oglądając coś, czego inne cyrki albo nie dostarczają w ogóle, albo dostarczają w innych, być może bardziej konwencjonalnych jak na Polskę formach. Zatem polecamy Wam cyrk Agnieszki i Mirosława Złotorowiczów. Przyjdźcie, zobaczcie sami, dajcie się uwieść sztuce cyrkowej, która w tym cyrku, nawet przy jednodniówkach, jest prezentowana na wysokim poziomie, w formie pięknej, tak jakby bez pośpiechu, jakby za te kilkadziesiąt minut cyrk wcale nie musiał się pakować i jechać dalej. Cóż więcej możemy napisać - chyba i tak napisaliśmy za dużo. ;) Cyrk Arena RZESZÓW 2020 kliknij i wejdź do galerii
- Circus Danny Busch - Stralsund 2018 | Portal cyrkowy KMC
Relacja z wizyty w Circus Danny Busch SIERPIEŃ 2018 1 sierpnia mieliśmy okazję odwiedzić niemiecki Circus Danny Busch stacjonujący w Stralsund nad Morzem Bałtyckim. Pozwólcie, że opiszemy poniżej nasze wrażenia związane z tą wyprawą. Program przez cały czas prowadzi dyrektor Alexander Scholl, który w bardzo barwny sposób przybliża widzom poszczególne numery i wciąga publiczność do zabawy, słowem - jest bardzo dobry wodzirejem, widać też, że cyrk to nie tylko jego praca, ale i pasja. Widzów bawi Klaun Gaga, nazywany także Lady Gagą. Nie można powiedzieć, że jest to klaun kiczowaty, bo nie jest, natomiast jego repryzy są dość niewymagające - rzucanie piłką, przebieranie się za kobietę, balans z jajkami. Na początku drugiej części programu wraz z rodziną prezentuje przykuwającą oko repryzę, ale o tym później. Ze zwierząt "Danny Busch" posiada psy, lamy, kozy, konia i kuce. Dyrektor Scholl prezentuje tresurę duży i mały z dość podstawowymi trickami oraz połączony z tresurą pokaz dwóch lam. Wszystkie zwierzęta są wręcz przepiękne, są bardzo zadbane, a ich sierść dosłownie błyszczy. Psy pokazuje Skarlett Renz z Holandii. Jest to pokaz czterech osobników utrzymany w stylu wiejskim. Bardzo przyzwoity występ, psy pokazują wiele umiejętności jak podskoki, obroty, bieganie po bandach, skoki przez obręcze, turlanie, skakanie na tylnych nogach. Warto tutaj podkreślić, że przy okazji tych numerów dyrektor przypomina widzom, że prawdziwy cyrk to cyrk ze zwierzętami, a zwierzęta są członkami rodziny o których się dba. W programie 2018 mogliśmy podziwiać aż trzy numery napowietrzne. Dwa z nich prezentowała właśnie Skarlett Renz. Są to: lina meksykańska oraz szarfy. Szarfy wychodzą jej lepiej - jest więcej brawurowych tricków, numer jest po prostu na wyższym poziomie i bardzo miło się to ogląda. Ale i lina, która otwiera program nie jest zła. Jest tylko po prostu ciut za krótka i nie zobaczymy w tym numerze wszystkich możliwych tricków. Trapez kołowy w stylu Elzy z Krainy Lodu prezentuje Louisa ze Szwecji. Numer ma piękną oprawę, tricki są również jak najbardziej poprawnie wykonywane. Słabą stroną tego numeru jest to, że także trwa on za krótko, a poza tym chciałoby się zobaczyć jeszcze kilka tricków. Rodzina Torralvo z Portugalii prezentuje muzyczną repryzę podczas której gra na trąbkach, saksofonach, fletach, akordeonach i harmonijkach. Są to ciągłe przepychanki pomiędzy trójką komików, w końcu finał przygotowań dochodzi do skutku. Klimatyczny, piękny skecz. Za to dwoma najmocniejszymi punktami programu są ekwilibrystyka na krzesłach i skoki na batucie, które kończą odpowiednio pierwszą i drugą część programu. Balans na krzesłach prezentowany przez Antoniego Torralvo z Portugalii jest numerem absolutnie wyjątkowym i zjawiskowym, wpisanym do Księgi Rekordów Guinessa, bowiem właśnie pod namiotem Circus Danny Busch artysta jako pierwszy oficjalnie stanął na 9 krzesłach ustawionych na czterech szklanych butelkach! Numer budujący napięcie, szalenie wciągający i interesujący, a do tego wykonywany bez żadnego zabezpieczenia! Wielkie brawa. Akrobacje na batucie prezentują bracia Scholl, zdobywcy 3. miejsca w niemieckiej edycji "Mam talent" w 2016 roku. Numer dynamiczny, z trudnymi trickami, ale też niestety odrobinę za krótki. Może dlatego, że czasami show prezentowane jest przez dwóch, a czasami przez trzech braci. Program kończy się finałowym tańcem po którym dzieci zapraszane są na arenę do wspólnej zabawy. Początek wizyty tego cyrku w Straslund ubiegł pod znakiem skandalu, bowiem artyści wjechali do miasta 5 tygodni przed Circus William, który domagał się od właściciela placu wypowiedzenia umowy "Buschowi". Ostatecznie dyrekcji udało się dojść do porozumienia z wynajmującym i programy odbywają się bez przeszkód. To, co przede wszystkim wyróżnia "Danny Busch" to znakomita oprawa świetlna. Są podświetlane, kolorowe bandy, dwa punktaki, wiązki laserów, urządzenie do produkcji "płatków" śniegu, ruchome i statyczne LEDy, a do tego dwie dymiarki. Wszystko razem połączone daje wspaniały, magiczny efekt. Tak powinno być w każdym cyrku! Zwierzyniec jest bezpłatny. Przejażdżki na kucykach, ani zdjęcia ze zwierzętami nie są organizowane. Miłe jest to, że widzowie mogą swobodnie poruszać się po terenie cyrku nawet bezpośrednio po zakończonym programie. Nie ma nachalnej sprzedaży świecidełek i pamiątek, a wystrój areny jest bardzo zadbany, sprzęt jest dobrze zakonserwowany, nie widać na nim śladów zużycia. To co uderza, to także porządek na placu. Wszystkie wozy są równo ustawione, tak jak i boksy dla zwierząt. Oczywiście Circus Danny Busch nie jest idealny. Nie jest to program do którego przywykli mieszkańcy największych niemieckich miast, ale ma w sobie piękno i artyzm, widać w tym pasję i zamiłowanie do sztuki, na pewno nie zniechęca do kolejnej wizyty w cyrku. Show mogłoby trwać nieco dłużej, gdyż jego czas z 15-minutową przerwą to godzina i 45 minut. Niemniej jednak, warto chodzić do takich cyrków jak "Danny Busch", zwłaszcza niemieckich w których dba się o porządek na placu, o wygląd cyrku i oto, aby wszystko działało tak jak należy. Circus Danny Busch STRALSUND 2018 kliknij i wejdź do galerii
- Cyrk Zalewski - Kraków 2018 | Portal cyrkowy KMC
Relacja z występu Cyrku Zalewski w Krakowie WRZESIEŃ 2018 Ponieważ krakowskie i tylko krakowskie występy słynnego Cyrku Zalewski są wzbogacone o dodatkowe atrakcje, zapraszamy Was do przeczytania relacji z dzisiejszego występu artystów na Krakowskich Błoniach o godzinie 15:30. Pogoda dopisała, było dość ciepło i słonecznie, a frekwencja pod namiotem równa była prawie kompletowi, co powinno być satysfakcjonujące, przecież cyrk zagościł w drugim co do liczby mieszkańców polskim mieście. Warto przypomnieć, że "Zalewski", w odróżnieniu do poprzedniego roku, nie był jedynym cyrkiem jaki odwiedził w obecnym sezonie stolicę Małopolski. W kwietniu uczynił to Cyrk Safari, a 2 tygodnie przed nim - Cirque du Soleil. W tym roku krakowianie mogli po raz pierwszy u siebie zobaczyć oryginalny występ rodowitego krakowiaka - balans na krzesłach Maćka Sokołowskiego (rok temu numer ten został wycięty). Za to Duet Claudio wykonał jedynie persz kołowy, nie było numeru acro. Dwoma dodatkowymi numerami był pokaz trzech psów border colie czeskiej artystki Zuzanny Smahy, mamy Petra Smahy oraz pokaz ekwilibrystyki w wykonaniu 13-letniej Leny Davidenko, która przed trzema laty występowała w trio na Festiwalu Cyrku Korona. Psy wykonują wiele oryginalnych tricków jak bieganie slalomem między pachołkami, czy łapanie kilkunastu frisbee pod rząd. Występ jest dość długi i widać tu chęć współpracy ze strony artystki. Niestety pieski cały występ szczekają, co poniekąd zagłusza cały występ, a niektóre tricki wykonują niezbyt dokładnie. Mistrzowski jest natomiast pokaz ekwilibrystyki na stoliku w wykonaniu 13-letniej dziewczynki. Piękny, wzruszający występ, absolutnie najwyższy poziom i to już w tak młodym wieku! Wielki szacunek i uznanie, takie numery to rzadkość w cyrku, największe festiwalowe areny stoją przed tą artystką otworem. Nic dziwnego, że publiczność pożegnała Ukrainkę wielkimi owacjami. Cały występ trwał 2,5 godziny i widać już w nim polskie festiwalowe podejście. W porównaniu do dotychczasowych sezonowych występów w roku 2018, dopieszczona została oprawa świetlna, jest więcej rozbłysków i więcej dynamicznych zmian, a także więcej barw na arenie. Ale nie tylko to się zmieniło. Podczas pokazu na linie, artyści wchodzą na górę po nachylonym drucie już z obu stron publiczności, a nie tylko z jednej jak to miało miejsce przez większość sezonu. Również konie palomino, choć niemłode, to zaczęły bardzo ładnie pracować na arenie i dziś był to zupełnie inny pokaz od znanego z ostatnich miesięcy. Piruety były wykonywane dokładnie i przez wszystkie konie, stójki były długie i udane. Pokaz został nieco zmodyfikowany, nie ma walca, który już zwierzętom nie wychodził. Teraz ogląda się to zdecydowanie lepiej. Wielbłądy natomiast w Krakowie wyszły w festiwalowych, biało - złotych kapach. Toalety były bezpłatne. Nic więc dziwnego, że na finale miały miejsce owacje na stojąco. Było za co, bo tegoroczny program Cyrku Zalewski ogólnie jest najmocniejszym co najmniej od roku 2012, a w wydaniu krakowskim efekt końcowy okazał się być jeszcze lepszy. I to wszystko za śmieszną w tym ujęciu cenę 30 złotych. Program, który bez wstydu można by zaprezentować na rynku niemieckim, jak wiemy, bardzo wymagającym. Dyrekcji należą się w tym miejscu duże brawa i podziękowania, bo tegoroczny spektakl generalnie jest odbierany bardzo pozytywnie, a dzięki takim dodatkom jak Kraków, śmiało można utwierdzić się w przekonaniu i powiedzieć, że Cyrk Zalewski to sztuka prawdziwa. Cyrk Zalewski KRAKÓW 2018 kliknij i wejdź do galerii
- Programy 2018 | Portal cyrkowy KMC
PROGRAMY 2018 19. MIĘDZYNARODOWY FESTIWAL SZTUKI CYRKOWEJ - WARSZAWA 2018 Spektakl: Magia dziecięcych lat WSZYSCY ARTYŚCI - parada powitalna LOS ORTIZ - koło śmierci KAMIL & ANETA ZALEWSCY - duża iluzja RiCO - pokaz psów DINOZAUR na arenie LERA DAVIDENKO - ekwilibrystyka RiCO - pokaz kóz ATRAKCJA - dinozaury na arenie KAMIL ZALEWSKI - pokaz wielbłądów i koni LOS ORTIZ - wysoka lina pozioma DUO CLAUDIO - persz kołowy ZUZANA SMAHA - pokaz psów border colie ŻANETA & MACIEJ SOKOŁOWSKI - akrobacje na szarfach FREESTYLE FAMILY - skoki na motocyklach RiCO - repryzy WSZYSCY ARTYŚCI - finał CYRK ZALEWSKI Spektakl: Cyrk Zalewski - widowisko 2018 LOS ORTIZ - koło śmierci RiCO & MACIEJ NAJMOWICZ - przywitanie gości KAMIL ZALEWSKI/MACIEJ NAJMOWICZ - duża iluzja RiCO - pokaz psów MACIEJ SOKOŁOWSKI - ekwilibrystyka na krzesłach RiCO - pokaz kóz ATRAKCJA - dinozaur na arenie DUO WOLF - persz kołowy * KAMIL ZALEWSKI/STEFAN - pokaz wielbłądów DUO WOLF - żonglerka * KAMIL ZALEWSKI/STEFAN - pokaz koni ŻANETA & MACIEJ SOKOŁOWSKI - akrobacje na szarfach LOS ORTIZ - wysoka lina pozioma RiCO - repryzy WSZYSCY ARTYŚCI - finał * - artyści obecni w programie do 4 sierpnia, w zastępstwie Duo Claudio - numer akrobatyczny i persz kołowy CYRK KORONA Spektakl: Wow WSZYSCY ARTYŚCI - parada powitalna PETR SMAHA - błyskawiczna żonglerka NATALI - akrobacje na żyrandolu EMMA - cyrkowa farma DUO KAISER - rzucanie nożami EMMA - pokaz zwierząt egzotycznych KATARINA - akrobacje na maszcie PAOLO KAISER - ekwilibrystyka na wałkach HIT Z USA - Transformer PETR SMAHA - płonące sześciany NATALI - sztrabaty EMMA - pokaz 9 psów PAOLO KAISER - laserman PATRYK & NATALI - transformacje EL DIABLO - wysoka lina pozioma JURAS I TARAS - repryzy WSZYSCY ARTYŚCI - finał CYRK ARENA Spektakl: Cyrk Arena - program 2018 WSZYSCY ARTYŚCI - parada artystów SWIETLANA MOROZOVA - akrobacje na linie pionowej VLAD FOMENKO - sztrabaty MARINA & ALEX KROT - tresura mieszana kotów i psów DUET JEDNORÓG - trapez kołowy i gołębie MIROSŁAW ZŁOTOROWICZ - wielbłądy, kuce, lamy, osły HIT Z USA - Transformer TATIANA VASYNSKA - trapez kołowy VLAD FOMENKO - ekwilibrystyka na drabinie TATIANA & IVAN VASYNSCY - akrobacje na wrotkach JOHNATTAN FUBLEE & ŁUKASZ GOŁĘBIEWSKI - repryzy WSZYSCY ARTYŚCI - finał CYRK EUROPA Spektakl: Odlotowy cyrk IWONA - taniec z wężami KRYSTIAN - akrobacje na szarfach HENRYKA & DAREK - persze MR. KAKADU - pokaz papug KRYSTIAN - żonglerka BARTOLINI - pokaz psa PABLO - iluzja HENRYKA & DAREK - balans ze szkłem BARTOLINI - repryzy CYRK SAFARI Spektakl: Afryka AREK - niska lina pozioma DUO NEFEDOV - pokaz psów KENIA BOYS - akrobacje na masztach SZYMON SŁOWIK - tresura duży i mały DUET TURK - ekwilibrystyka na wałkach MAREK SIKORA - pokaz wielbłądów KENIA BOYS - skakanki SZYMON SŁOWIK - pokaz koni DUET TURK - akrobacje na loopingu KENIA BOYS - piramidy PAVEL & TINA - repryzy CYRK WICTORIA Spektakl: Cyrk Wictoria - program 2018 WSZYSCY ARTYŚCI - parada bajkowych postaci LENA - hula-hoop GALAXY - latające sześciany GIN ALIF - pokaz egzotyczny ANDO - iluzja GALAXY - balans ze szkłem BARBARA FORYŚ - pokaz psów Border Colie * ROBERT & GALINA - ekwilibrystyka na wałkach LENA - akrobacje w sieciach GALINA - akrobacje na linie pionowej GIN ALIF - pokaz "duży i mały" KLAUN ROBI - repryzy WSZYSCY ARTYŚCI - finał * - numer dostępny w programie od lipca CYRK KRÓLEWSKI Spektakl: Cyrk Królewski - program 2018 WSZYSCY ARTYŚCI - parada powitalna EWARYST - balans ze szkłem TADEUSZ TROKA - antypody DUO SZEIBE - latające talerze * EWARYST - żonglerka DUO SZEIBE - Transformers * TADEUSZ TROKA - pokaz węży i ptaków SEWERYN - latające sześciany * KLAUN TUPTUŚ - repryzy WSZYSCY ARTYŚCI - finał * - numery dostępne w programie od końca maja, wcześniej: Andrzej Sowiński: ekwilibrystyka na drabinie, ekwilibrystyka na wałku CYRK JUREMIX Spektakl: Cyrk Juremix - program 2018 DOMINIKA - rozpoczęcie show utworem "My cyrkowcy" RENATA & JURIJ - magiczna przemiana lalki ARTYŚCI - sprężyny slinky RENATA & JURIJ - repryza "Amor" JURIJ DMITRIEV - pokaz psa SONIA - akrobacje w sieciach DOMINIKA & NELLY - magiczna kula - "Kraina lodu" JURIJ - repryza "Popcorn" JURIJ - repryza "Siłacz" SONIA & DAREK - akrobacje na żyrandolu RENATA & JURIJ - bajka o Kopciuszku CYRK VEGAS Spektakl: Cyrk Vegas - program 2018 ELMIRA - akrobacje na szarfach * KATARZYNA - pokaz piesków SEBASTIAN - pokaz wielbłądów KATARZYNA - pokaz gołębi i małpki ELMIRA - trapez kołowy * KATARZYNA - hula-hoop KATARZYNA - fire-show SEBASTIAN - pokaz koników walijskich KLAUN SASZA - repryzy * - numery obecne w programie do okresu wakacyjnego, w zastępstwie przemiennie: Inka Kalachevska i Ssnake CYRK MASKA Spektakl: Cyrk Maska - program 2018 MAKSYMILIAN - chińska żonglerka DUET MASKA - diabolo i bumerangi MAKSYMILIAN - ekwilibrystyka na wałkach MARZENA - pokaz psów DUET MASKA - strongman na wesoło DUET MASKA - transformacje MAKSYMILIAN - ekwilibrystyka siłowa OLGA & ARTUR - pokaz baniek mydlanych KLAUN GRZEŚ - repryzy
- Cirkus Aleš - Stropkov 2019 | Portal cyrkowy KMC
Gdzie tradycja łączy się ze współczesnością - relacja z wizyty w Cirkus Aleš CZERWIEC 2019 Zapraszamy do przeczytania relacji z wizyty w czesko - słowackim Cirkus Aleš, który nasza redakcja miała okazję odwiedzić podczas postoju w słowackim Stropkovie. Cirkus Aleš z pewnością znany jest Wam jako cyrk z pięknym, dużym namiotem i jeszcze bardziej zadbanym taborem. Taki też stan rzeczy zastaliśmy na placu na którym czerwone wozy dumnie prezentowały się okolicznym mieszkańcom, a na trawersie królował napis "Aleš". Zatem z zewnątrz miasteczko prezentuje się jak na najprawdziwszy cyrk przystało. Jest bogato, zadbanie, z klasą. Lecz najważniejszym punktem każdej wizyty w cyrku jest oczywiście program. Aby nie przeciągać i nie zanudzać, opiszemy najciekawsze punkty programu. Programu, który już nie pierwszy raz jest na wysokim poziomie, bogaty, angażujący sławnych artystów, m.in. po Festiwalu w Monte Carlo. A skoro artyści z Monte Carlo to rodzina Gartner, której pokaz tresury czterech słoni jest niewątpliwie gwoździem programu. Piękno, gracja, elegancja. Wspaniały pokaz współpracy człowieka i zwierzęcia. Widać było doskonałą nić porozumienia między słoniami, a ich trenerami, wszystko odbywało się na arenie w sposób naturalny, nie było ani sztuczne, ani wymuszone. Kwintesencja klasycznego cyrku ze zwierzętami, pokaz, którego zobaczenie życzymy każdemu i każdej z Was. Ale rodzina Gartner wykonuje także drugi pokaz na arenie czeskiego cyrku. Jest nim hand to hand w wykonaniu aż czterech akrobatów. Pokaz zawierający wiele trudnych tricków, bez potknięć, na wysokim poziomie. Podziw budzi poziom opanowania akrobacji przez najmłodszych z członków rodziny. Świetna prezencja, świetny numer. Kolejnym mocnym punktem programu są akrobacje na odskoczniach w wykonaniu uczestników Festiwalu w Monte Carlo, rodziny Lanik. I znów na arenie widzimy piękny obrazek na którym to kilka pokoleń artystów cyrkowy wykonuje akrobacje w tradycyjnych strojach. A tricki nie są łatwe. Są skoki na dwóch i na jednym szczudle, skok na krzesło, salta. Nie dziwi więc, że pokaz znalazł się na końcu widowiska. Rodzina Lanik zasługuje także na wyróżnienie za dwa kolejne numery, czyli grupową żonglerkę - klasyczny numer cyrkowy w którym to mamy żonglowanie z partnerem, czy żonglerkę ze staniem na ramionach partnera. Numer dynamiczny i godny uwagi. Podobnie jak dosyć oryginalny i szalenie wymagający numer - persz. Jednakże persze prezentowane są w dwóch duetach. A zatem dwójka artystów na dwóch oddzielnych rekwizytach wykonuje synchronicznie akrobacje, natomiast stalowe maszty dźwigają kolejne dwie osoby. I znów podziw budzi wachlarz umiejętności prezentowany tuż pod samą kopułą cyrku przez kilkunastoletniego artystę. Na specjalne wyróżnienie zasługuje również pokaz egzotyczny zatytułowany "Amazonki" ze stylizacją podobną do włoskiego "Medrano". Są afrykańskie tancerki, pochodnie, węże, wielbłądy, lama, bydło, a nawet struś afrykański! Do tego "tropikalne" oświetlenie przenosi widza w zupełnie inny zakątek kontynentu. Oprócz tych numerów widzowie na arenie mogli zobaczyć: pokaz tygrysów i białego tygrysa, wyższą szkołę jazdy, pokaz koni, pokaz kucy i kaczek i sprężynę slinky. Bawi Klaun Mario. W tytule napisaliśmy, że jest to cyrk łączący tradycję z nowoczesnością. I tak rzeczywiście jest, bowiem w programie znajdziemy absolutnie tradycyjne pokazy jak chociażby pokazy ze zwierzętami, czy żonglerkę, ale z drugiej strony na arenie widzimy sprężynę slinky, i dość współczesnego klauna, a słyszymy - nie tylko tradycyjną muzykę cyrkową, ale również covery znanych hitów. Wszystko opatrzone jest bogatą oprawą świetlną w postaci świateł LED i PAR, ale także dymu i lasera, a na końcu - konfetti. Show jest dynamiczne, bez przynudzania. Na widzów podczas przerwy czeka prawdziwa masa atrakcji - przejażdżki na kucykach, zdjęcia ze słoniem, jazda na karuzeli, zwiedzanie cyrkowego ZOO, ciepłe i zimne przekąski, napoje oraz wiele pamiątek Cirkus Aleš. Toalety są bezpłatne. Podsumowując, Cirkus Aleš to cyrk jaki wszyscy życzylibyśmy sobie zobaczyć w Polsce. Przenosi widzów w inny, cyrkowy świat. Niewątpliwie są jeszcze dużo lepsze cyrki od "Aleša", ale właśnie w tym czeskim cyrku widać wielopokoleniową tradycję cyrkową, a sam cyrk funkcjonuje jak dobrze naoliwiona maszyna, prezentując co roku zaskakujący programu z naprawdę znakomitymi nazwiskami. To zupełnie inny typ cyrku i widowiska niż te prezentowane w Polsce, idący bardziej w stronę cyrku włoskiego, trochę niemieckiego, ale ostatecznie - to styl czeski, trochę komediancki, trochę teatralny, trochę cyrkowy z dużą liczbą zwierząt w kraju, w którym już od września zaczną obowiązywać obostrzenia co do niektórych gatunków. Ale cyrk pozostaje cyrkiem tak długo jak to tylko możliwe, przynajmniej na Słowacji. Dziękujemy dyrekcji cyrku za gościnę. Tydzień później ponownie odwiedziliśmy Cirkus Aleš, tym razem jeszcze bliżej, bo w Svidníku, 12 km od polskich granic. Cirkus Aleš STROPKOV 2019 kliknij i wejdź do galerii
- KMC - Klub Miłośników Cyrku
KMC - Klub Miłośników Cyrku - największy i najstarszy portal cyrkowy w Polsce. 1/6 Inga inlägg har publicerats på det här språket ännu När inlägg har publicerats hittar du dem här. C YRKOWE WIDEO Cyrk Rogall Berlin 2026 - stójki Spela video Facebook Twitter Pinterest Tumblr Kopiera länk Länk kopierad N OWE FOTOGRAFIE S HO UTBOX
- Magyar Nemzeti Cirkusz - Székesfehérvár | Portal cyrkowy KMC
Numer 1 na Węgrzech - relacja z wizyty w Magyar Nemzeti Cirkusz WRZESIEŃ 2019 W pierwszą sobotę września odwiedziliśmy wielki, wspaniały, fenomenalny, długo można by wymieniać, Magyar Nemzeti Cirkusz świętujący jubileusz 25-lecia istnienia, a założony przez Jozsefa Richtera. Artyści do niedzieli stacjonowali w Székesfehérvár, a podczas naszej wizyty zebrali prawie 2 komplety publiczności. Przechodząc do konkretów, program 2019 cyrku nie tylko nokautuje wszystkie pozostałe cyrki na Węgrzech, ale goni europejską czołówkę. Hasło "numer 1 na Węgrzech" jest jak najbardziej uzasadnione. W tym programie prawie każdy numer to numer z Festiwalu w Monte Carlo. Wszystko dopięte na ostatni guzik - 8 osobowa orkiestra, wokalistka z Afryki, świeże trociny na arenie, ruchome głowice, światła o intensywnych barwach, wzorcowa obsługa techniczna, wielki namiot o średnicy ponad 40 metrów. Sam program jest artystycznym majstersztykiem. Jego "kręgosłup" stanowią pokazy rodziny Richter i Casselly, a zatem - zapierający dech w piersiach występ zawierający elementy wyższej szkoły jazdy, pokazu kucyków i dżygitówki z oryginalną muzyką, ale także występ czterech słoni rodziny Cassellych łącznie z akrobacjami na ich grzbietach w wykonaniu Meryllu i Rene, nagrodzony na Festiwalu w Monte Carlo. Wielkie uznanie budzi także pokaz egzotyczny wielbłądów, lam, osłów, zebr i dwóch żyraf, które publiczność z loży karmi owocami. O kunszcie obydwu tych pokazów nie trzeba się rozpisywać, bowiem stanowi on swojego rodzaju dogmat. Ponadto piękna jest także etiuda na początku widowiska z udziałem Jozsefa Richtera juniora w stylu "Króla rozrywki" z udziałem konia z baśniowymi skrzydłami. I to już wszystkie pokazy z udziałem zwierząt jakie można zobaczyć na arenie Magyar Nemzeti Cirkusz. Nie ma wielu znanych z areny Festiwalu w Monte Carlo ale rodzina Richter, mając te zwierzęta na własność i pokazując je co roku dba o to, aby w każdym sezonie pokazy wyglądały zupełnie inaczej. Jednym z najjaśniejszych punktów programu jest energiczny występ na trapezach w wykonaniu trupy Flying Weiss. Klasyczne ewolucje pod kopułą cyrku z iście mistrzowską precyzją, bez ani jednej pomyłki. Kulminacyjnym punktem programu jest potrójne salto z zasłoniętymi oczyma. Cóż więcej dodać - mistrzowie. Apropos mistrzów, to po przerwie możemy oglądać słynnych astronautów, którzy gościli na najlepszych arenach świata, w tym w Cyrku Ringling i na Festiwalu w Monte Carlo. Warto podkreślić, że samo przygotowanie rekwizytu zajmuje kilkanaście minut i jest bardzo precyzyjnym zajęciem. Sam pokaz jest czymś, czego nikt inny nie zobaczy na całym świecie. Przypomina momentami balans na linie, momentami akrobacje w kole śmierci. Coś zupełnie oryginalnego i spektakularnego. To po prostu trzeba zobaczyć! Nie zapominajmy o samej Merrylu, już nie Casselly, a Richter. Prezentuje ona na sam początek show zmysłową kontorsjonistykę. Dzięki temu, że numer nie jest za długi, nie nuży, a jednocześnie wciąga i najzwyczajniej w świecie zapada w pamięć. Pokaz gibkości kobiecego ciała. Ovidiu Tell prezentuje dokładnie identyczny pokaz z kuszami jak Stiv Bello we włoskim "Medrano", dokładnie z taką samą muzyką. Możecie sobie zatem wyobrazić jego poziom i poszczególne tricki. Numer ten po prostu podoba się publiczności i nie zobaczymy go nigdzie indziej. Tego roku widzów bawi Klaun Steve i jego partner Jones, artyści z Włoch. Klaun Steve ma swój styl, swoje charakterystyczne powiedzonka, tak jak Tonito Alexis, bawi widzów w każdym wieku, po prostu jest dobrym klaunem, aczkolwiek mógłby zadbać bardziej o kostiumy na których widać ślady zużycia w postaci odklejonych kamieni czy dziurek w koszulce. Jego partner Jones jest bardzo uzdolniony muzycznie - gra m.in. na saksofonie i trąbce. Sam Steve ujawnia swój talent do diabolo pod koniec programu, żonglując nawet czterema szpulami! I wreszcie wielki finał - skoki na motocyklach w wykonaniu brazylijskich motocyklistów. Do tego jazda motocyklem po linie z partnerką prezentowana przez członka grupy astronautów. Spektakularne, energiczne show, którego nie trudno sobie wyobrazić, bo przecież nie dalej jak rok temu podobny pokaz prezentowała rodzina Zalewskich. Po tym następuje wielki finał. Program kończy się głośnymi brawami i owacjami na stojąco. Finał zdaje się nie mieć końca, artyści słysząc tak głośne brawa są w siódmym niebie. Coś niewiarygodnego, niesamowita atmosfera, żal wychodzić. Magyar Nemzeti Cirkusz jest cyrkiem do którego chciałoby się wracać codziennie. To tu spotykają się wielka pasja, artyzm, a dopiero na końcu chęć zarobku, który właśnie dzięki spektakularnemu poziomowi jest niemały. Publiczność kocha cyrk Richterów i wyraża to na każdym kroku. Program, który u nas nazwalibyśmy festiwalem dziesięciolecia, na Węgrzech można zobaczyć jako zwykły cyrk w całym kraju. Przy okazji wizyty w cyrku można nabyć gadżety w postaci folderu, płyty DVD z programem (cena 10 zł) oraz książki - ok. 32 zł. Podczas przerwy cyrk oferuje zdjęcia na słoniach. Wszystkim Wam życzymy abyście kiedyś znaleźli się w takiej ambasadzie sztuki cyrkowej jaką jest Narodowy Cyrk Węgierski. Magyar Nemzeti Cirkusz SZEKESFEHERVAR 2019 kliknij i wejdź do galerii
- Cyrk Korona - Warszawa 2016 | Portal cyrkowy KMC
Cyrk Korona wyruszył w trasę 2016 LUTY 2016 20 lutego o godzinie 17:00 na warszawskiej Białołęce odbył się premierowy spektakl Cyrku Korona pt. "Odwiedziny u rodziny". Na nowych sektorach zasiadł prawie komplet publiczności. Warto dodać, że wszystkie loże były wykupione. Yosvani Rodriguez nie mógł dojechać na premierę, być może pojawi się już jutro /pojawił się z drobnym poślizgiem w programie/ . Dyrekcja znalazła jednak zastępstwo w postaci akrobacji na szarfach i iluzji w wykonaniu Ssnake'a. Pokaz psów i papug zaprezentowała żona Juana, który do 6 marca występował w Zimowym Cyrku Bouglione. Całość prowadził absolutnie niezastąpiony Mr. Chap. Artyście należą się ogromne brawa za bycie w coraz lepszej formie z roku na rok. Repryzy prezentuje także włoski klaun Gino. Artysta występujący pod tym pseudonimem, czyli Alan, prezentuje także żonglerkę maczugami, piłeczkami i cegiełkami. W programie nie zabrakło też stałych punktów programu - pokaz zwierząt egzotycznych, koni i farma zostały przedstawione w nowej aranżacji. W roku 2016 widzowie mogli zobaczyć również dwa numery Duetu Smaha - żonglerkę i groteskę akrobatyczną. Cyrk Korona WARSZAWA - BIAŁOŁĘKA 2016 kliknij i wejdź do galerii
- MAKIETY | Portal cyrkowy KMC
Makieta Cyrku Korona | Autor: Petr Gongol Makieta Cyrku As | Autor: Marek Makieta Cyrku Kometa | Autor: Marek Makieta Cyrku Korona | Autor: Marek Makieta cyrkowa | Autor: Karol Makieta Circus Knie | Autor: Przemysław
- Fővárosi Nagycirkusz-Karnawał zwycięzców | Portal cyrkowy KMC
"Karnawał zwycięzców" - relacja z przedstawienia LUTY 2018 16 lutego 2018 r. obejrzeliśmy program zatytułowany "Karnawał zwycięzców w cyrku" przygotowany przez Fővárosi Nagycirkusz. Zachęcamy do lektury relacji z przedstawienia. Na wstępie dodamy, że na widowisku frekwencja wyniosła około 65 %, co jest bardzo zadowalającym wynikiem biorąc pod uwagę fakt, że programy w tygodniu odbywają się o 15:00 i to niemal przez cały rok, a jedyną formą reklamy jest tak naprawdę Internet. Węgrzy po prostu lubią cyrk! W przedstawieniu bierze udział ponad 30 artystów. Jako pierwszy na arenę wychodzi DUET ROMANCE z Rumuni, który dał się już poznać węgierskiej publiczności dokładnie przed rokiem, także w Budapeszcie, wtedy prezentował sztrabaty, dziś - miłosny taniec na maszcie. Jest to występ pełen humoru, bliskości, flirtu - i to na wysokości. Piękna oprawa i reżyseria pokazu dodają mu wartości. Numer piękny, ale trzeba uczciwie przyznać, że nie wyróżnia się zbytnio unikatowymi trickami, a raczej takimi, które wykonuje większość duetów na maszcie. Wideo TUTAJ . Następnie po raz pierwszy witamy klaunów - TRIO WITHOUT SOCKS z Rosji. Artyści przełamują tradycyjne postrzeganie klaunady, wprowadzając w swoich repryzach świeżość i inteligentny humor. Ulubieńcy dzieci i dorosłych. Nic dziwnego, że w roku 2017 zostali wyróżnieni nagrodą Cyrku Nikulin. Kto wie, czy nie pojawią się kiedyś w Monte Carlo (dziś już wiemy, że pojawili się ). Wideo TUTAJ , TUTAJ , TUTAJ i TUTAJ . Po artystach z Rosji widzowie podziwiają absolutnie niezwykłe popisy na sztrabatach, a chwilę potem na bungee w wykonaniu wspaniałego ukraińskiego DUETU FEELING . Brawurowe są zwłaszcza wyczyny na bungee, które potrafi rozciągnąć się od samej kopuły, niemal do ziemi. Numer wymaga ogromnego zaufania i sporej porcji odwagi. Pozostajemy na Ukrainie powiem bardzo oryginalną żonglerkę prezentuje teraz STANISLAV VYSOTSKYI , który na początku żongluje nogami i ramionami, mając przy tym związane ręce. Piłek przybywa i przybywa, a Ukrainiec, operując już rękami, wykonuje przy tym liczne akrobacje. Wideo TUTAJ . Pierwszą część widowiska zamyka historyczny wręcz numer poczta węgierska (poprzedzony wyższą szkołą jazdy) prezentowany przez ojca i syna - FLORIANA I KEVINA RICHTER z udziałem 22 koni! Przypomnijmy, że Florian Richter jest laureatem 32. Festiwalu w Monte Carlo. Numer zapierający dech w piersiach, jedyny w swoim rodzaju, absolutne mistrzostwo świata ukazujące potęgę węgierskiej sztuki cyrkowej. Wideo TUTAJ i TUTAJ . Drugą połowę rozpoczyna NARODOWA TRUPA AKROBATYCZNA Z CHIN prezentując przepiękne kombinacje z parasolkami, a zatem bardzo tradycyjny, chiński numer, który sprawia, że naprawdę możemy poczuć się jakbyśmy byli w Chinach. Precyzja - to słowo najlepiej opisuje ten akt. Wideo TUTAJ . Na arenę wkraczają YAN SOKOLOVSKY I MARIA ILIENKO z Ukrainy. Yan prezentuje nowoczesny numer jakim są akrobacje rowerowe. Pokaz jest utrzymany w konwencji randki w której rowerzysta wykonuje niezliczone ewolucje nad siedzącą/leżącą partnerką. Łotysz ANDREJS FJODORVS przedstawia widzom swoich przyjaciół - kilkanaście śnieżnobiałych gołębi i dwa psy. Zwierzęta są znakomicie ułożone i widać, że współpraca z trenerem układa się naprawdę rewelacyjnie. Nie trzeba być specjalistą, by zobaczyć, że artyście bardzo zależy na zwierzętach. Oryginalny pokaz, który udowadnia, że pokaz gołębi nie musi być kiczowaty. Same ptaki wykonują bardzo zbliżone tricki do papug, m.in. przelot nad publicznością. Wideo TUTAJ . Pora na mistrzów hand to hand. Francusko-kubański DUET SOLYS powstał w 2010 roku i występował na najlepszych arenach świata, m.in. w Cyrku Ringling. Wspaniały pokaz siły, precyzji i granic ludzkich możliwości. Bardzo oryginalnie wkomponowany wątek francuski w postaci rekwizytu w kształcie Wieży Eiffela. Wideo TUTAJ . Czas na finałowy numer wieczoru - napowietrzne akrobacje w wykonaniu legendarnej rosyjskiej GRUPY GALLEA założonej w 1982 roku przez Nikolaya Voydanika. Teraz przywództwo w trupie przejęła jego córka, a niewyobrażalny układ napowietrzny, który można zobaczyć w Budapeszcie jest prezentowany od 1991 roku. Wideo TUTAJ . Program kończy się tradycyjną paradą artystów podczas której brawa rozbrzmiewają bez końca, a publiczność jak zwykle wychodzi w pełni usatysfakcjonowana. Fővárosi Nagycirkusz KARNAWAŁ ZWYCIĘZCÓW 2018 kliknij i wejdź do galerii
- Richter Florian Cirkusz - Zamardi 2021 | Portal cyrkowy KMC
Z wizytą w cyrku Floriana Richtera - klasyka cyrku w świeżym wydaniu LIPIEC 2021 W środowy wieczór, 14 lipca, po dwóch latach ponownie odwiedziliśmy Richter Florian Cirkusz, który przez okres wakacji stacjonuje zawsze w Zamardi nad Balatonem przy głównej trasie samochodowej. Richter Florian i jego zespół po raz kolejny udowodnili, że można robić klasyczny cyrk ze świeżym, współczesnym wydaniem. W roku 2021 obok cyrku czynny był park cyrkowy wraz z restauracją i noclegami w którym można było spać, jeść, korzystać z atrakcji dla dzieci, zwiedzać zwierzyniec i podziwiać krótkie występy cyrkowe w ciągu dnia. Każdego wieczora o 20:00, z wyjątkiem niedziel, grane było widowisko 2021 poświęcone 200-leciu działalności artystycznej rodziny Richter, która swoje występy zaczynała w Berlinie pod Bramą Brandenburską. O jubileuszu informują materiały reklamowe i logo nad kurtyną, natomiast podczas trwania spektaklu, zacna rocznica nie jest zbyt mocno podkreślana. Cyrk Floriana Richtera reklamowały plansze zeszłoroczne i nawet te sprzed pięciu lat. Można było na nich także znaleźć informację o parku cyrkowym dla rodzin. Zarówno przed programem, w trakcie przerwy jak i po programie można bezpłatnie zwiedzać cyrkowy zwierzyniec w którym znajdują się konie, wielbłądy, kuce, lamy, zebry i słonica Sandra. Dlaczego napisaliśmy, że Richter Florian Cirkusz to klasyka w nowoczesnym wydaniu? Świadczy o tym wiele dowodów. Przede wszystkim widowisko posiada bardzo bogatą oprawę świetlną - tak naprawdę niemal wszystkie światła znajdujące się pod szapitem są ruchome, a do tego mogą przybierać naprawdę przeróżne barwy. Idealnie komponują się ze śnieżnobiałym plawitem z logiem i nazwą cyrku. Całości obrazu dopełnia wysoka kurtyna w kształcie łuku, która również jest mistrzowsko podświetlona oraz oczywiście ukraińska orkiestra wraz z nową piosenkarką, która przybiera również rolę konferansjerki, albowiem w Richter Florian Cirkusz nie ma konferansjera jako tako, numery "lecą jeden za drugim", a większość artystów jest przedstawiana dopiero na finale. W trakcie show widzowie "poznają" jedynie klauna, dyrektora cyrku, jego dzieci oraz grupę akrobatów na odskoczniach. Co więcej, w cyrku czuć ducha współczesności, ponieważ orkiestra gra wiele współczesnych kawałków muzycznych w naprawdę świetnym, cyrkowo - orkiestrowym wydaniu. Prologiem jest krótki taniec konia dosiadanego przez Angelinę Richter oraz słonicy Sandry. Chwilę potem rozpoczyna się jakże żelazny punkt wszystkich renomowanych programów cyrkowych - tresura koni prowadzona przez Floriana Richtera. Klasyczne cyrkowe tricki ubrane do współczesnej oprawy świetlnej i muzycznej. Konie chodzą jak w zegarku, a jest ich niemało, bo w pewnym momencie aż 12. Co chwila jakiś schodzi, jakiś wychodzi. Dynamika pokazu jest duża, ale Florian doskonale nad wszystkim panuje. Jest to naprawdę znakomita tresura i jeżeli mielibyśmy ją porównać do jakiejś znanej polskiej widowni, to porównalibyśmy ją do tresury koni Braiana Casartelli z Circo Medrano - oba występy są na bardzo zbliżonym poziomie. To nie jedyny numer zwierzęcy w tym węgierskim cyrku. Tuż przed przerwą mamy okazję podziwiać bardzo interesującą i rzadko spotykaną tresurę mieszaną wielbłądów i słonicy Sandra, która chodzi między parami wielbłądów, wykonując przy tym różne tricki. Na środku areny siada i kładzie się, a wielbłądy biegają wkoło areny, a także siadają. Całość jest niezwykle miła dla oka. Dodajmy, że prawdopodobnie są to już ostatnie chwile na arenie dla słonicy Sandry, która jest już w sędziwym wieku jak na cyrkową artystkę i niebawem przejdzie na zasłużoną emeryturę. Pierwszym numerem po przerwie jest kolejna tresura mieszana, tym razem wielbłądów i zebr prowadzona przez Kevina Richtera. I znów możemy oglądać typowe zwierzęce umiejętności w egzotycznym wydaniu. Numer nie jest przydługi, a jego tempo jest naprawdę wysokie. Nie ma tu miejsca na przysypianie. W tygodniu Trupa Kevina Richtera występuje w swoim cyrku - matce. Prezentuje w nim dwa numery - ścieżkę akrobatyczną oraz deskę. Ścieżka akrobatyczna utrzymana jest w koncepcji wojowników ninja. Są salta, śruby, wyskoki, przewroty. Publiczności bardzo podobają się tego typu akrobacje, które przecież wymagają nie lada wysiłku, ponieważ artyści rozbieg zaczynają dosłownie na końcu namiotu, jeszcze w garderobie, a kończą na samym przodzie areny, tuż przy lożach. Jest to świeży numer, opracowany przez Kevina i jego zespół w zeszłym roku. W drugiej części ci sami artyści występują w akrobacjach na desce. Opisywaliśmy już je dla Was przy okazji wizyty w Budapeszcie. Filmik z występu możecie także znaleźć na naszym kanale na YouTubie. Funkcję klauna wieczoru pełnił PomPom, który jest bardzo doświadczonym klaunem. W jego występach nie ma miejsca na kicz, przaśne żarty, czy nieudolne kopie wielkich gwiazd. Bawi i to wyśmienicie, a co najciekawsze - w większości wyjść nie towarzyszy mu żadna muzyka, a mimo to każdej repryzie towarzyszy maksymalne skupienie publiczności, a zarazem cisza tam, gdzie jest ona wymagana. Jednym z ciekawszych występów jest ten podobny do repryzy Mr Chapa w której PomPom za pomocą wielkich słuchawek lekarskich wsłuchuje się w odgłosy dobiegające z głów widzów. Na arenie występuje także wirtuoz diabolo, francuski mistrz Pierre Marchand, który ma za sobą współpracę z paryskim cyrkiem zimowym Bouglione. Jego występowi towarzyszy żywa, nastrojowa muzyka oraz dynamiczna gra świateł. Pierre to artysta przez duże A. Na te kilka minut, całym sobą żyje występem, na koniec którego po prostu pada na arenę i dziękuje widzom za tak gorący aplauz. Pokaz diabolo w jego wykonaniu jest absolutnie bezbłędny i dopracowany w najdrobniejszym szczególe, po prostu - pełen profesjonalizm. W programie znalazło się także miejsce dla antypodów, które nie zostały ujęte w wykazie numerów na stronie internetowej. Szeroki wachlarz swoich umiejętności prezentuje młoda artystka, która robi to naprawdę świetnie. Poziomowi numeru bardzo pomaga oprawa świetlna, która zdecydowanie podwyższa doznania estetyczne u widzów. Bardzo dobre kobiece antypody. Widowisko kończą akrobacje trzech motocyklistów w kuli śmierci w wykonaniu brazylijskiej grupy Diorios. W tym występie kula znajduje się na platformie i jest dzielona góra - dół. Sam numer był robiony bardzo na szybkości, trwał może 4 minuty. W środowym programie zabrakło człowieka - kuli armatniej, mimo, że siatka i armata były gotowe. Zapewne ma to związek z tym, że w tygodniu do programu dochodzą dwa dodatkowe numery Richterów i nie ma potrzeby dodatkowego wydłużania widowiska. Piętą Achillesową show jest brak numerów górnych, ale nawet bez nich cyrk daje radę! Całość kończy bajkowo wyreżyserowany taniec finałowy. Warto nadmienić, że choreografia została ułożona przez profesjonalnego reżysera, który współpracuje z wieloma cyrkami, a drugi sezon z rzędu z Richter Florian Cirkusz. Na zakończenie przedstawienia, Florian Richter gorąco zaprasza wszystkich widzów na cyrkową arenę do wspólnych zdjęć z wykonawcami widowiska 2021. Sam program ogląda się naprawdę znakomicie. Praktycznie nie ma w nim statycznych, nostalgicznych numerów i "leniwej" muzyki. Są mocne brzmienia, dużo ruchu, dynamiki, po prostu jest ogień! Richter Florian Cirkusz to naprawdę interesująca propozycja dla wszystkich miłośników prawdziwej sztuki cyrkowej. Wielki cyrk, który nie tylko "wygląda", ale też zachwyca poziomem. Składamy ogromne wyrazy uznania dla całej cyrkowej załogi, która każdego wieczora daje z siebie wszystko. Richter Florian Cirkusz ZAMARDI 2021 kliknij i wejdź do galerii
- Cirque du Soleil - Quidam Estero 2013 | Portal cyrkowy KMC
Poznaj "Quidam" Cirque du Soleil SIERPIEŃ 2013 Zapraszamy do lektury relacji ze spektaklu jednego z najlepszych cyrków świata. Oczywiście chodzi tu o Cirque du Soleil oraz program "Quidam". "Quidam" opowiada o dziewczynce, która nudzi się, a rodzice nie zwracają na nią uwagi. Klaun bez głowy zabiera ją w świat marzeń i snów, gdzie wszystko jest możliwe. Tam spotyka postacie, które rozweselają ją i sprawiają, że zapomina o nudzie. Cyrk przyjechał w około dwudziestu tirach. Tabor stanowią głównie białe naczepy z niewielką naklejką z nazwą cyrku z tyłu i kontenery morskie. Dwa tiry są oblepione okleinami z nazwą spektaklu - to wizytówka, a zarazem reklama. Początkowo "Quidam" był grany pod namiotem. Potem został przystosowany do występów w halach. Był prezentowany przez ponad dwa dzieścia lat. Pokaz bez 15-minutowej przerwy trwa równe dwie godziny. W holu można zakupić gadżety Cirque du Soleil - torby, diabolo, piłeczki do żonglowania, maski, a także płyty DVD i CD ze spektaklu "Quidam", breloczek i folder, gdzie znajdziemy wspaniałe zdjęcia i wszystkich wykonawców show. Artyści starają się przenieść widza w świat snu i marzeń. Udaje im się to znakomicie! Widz ma wrażenie jakby śnił razem z dziewczynką. A to za sprawą muzyki, światła, strojów i wyczynów, które pozornie zdają się być niemożliwe. Show otwiera klaun i jego znakomita repryza. Początkowo uspokaja widzów, zmienia ich miejsca, wygłupia się. Na koniec włącza radio i słucha hitów z innych przedstawień Cyrku Słońca (między innymi Kumbalawe i Alegria), żartując z nich. Wreszcie właściwy początek. Wchodzi dziewczynka i śpiewa piosenkę. Kilka minut później na scenie pojawia się koło reńskie - numer na przyzwoitym poziomie. Następnie żonglerka. Artysta żongluje dosłownie wszystkim - piłkami, kapeluszem i parasolką, nawet rozłożoną! Pokaz dosyć ciekawy. Po krótkim tańcu z zimnymi ogniami, na czerwonych niczym wino szarfach prezentują się piękne artystki. Kolejny numer na przyzwoitym poziomie, ale z małą ilością tricków. Wreszcie przychodzi czas na jeden z najlepszych występów tego wieczoru - skakanki. Oszałamiający pokaz zwinności i gibkości przy niezwykle żywej i skocznej muzyce "Zydeko". W pewnym momencie artyści skaczą nawet przez trzy liny! Niezwykłe popisy robią potężne wrażenie na publiczności. Nic dziwnego, że na koniec pokaz ten został nagrodzony gromkimi, głośnymi brawami, a nawet gwizdami. Niesamowite! Ostatnim pokazem zamykającym pierwszą część są akrobacje na trapezach kołowych w wykonaniu trzech kobiet ubranych z piękne, biało-czerwone stroje. Wyjątkowo interesującym punktem ich występu jest moment, kiedy wszystkie trzy znajdują się na jednym rekwizycie. Część drugą rozpoczyna Ukrainka z numerem stójkarskim, podobnym do tego, jaki w roku 2012 prezentowała Nanou w Cyrku Korona. Warto dodać, że wszystkie elementy są wykonywane, gdy scena się kręci. Numer na wysokim poziomie, a przy tym dosyć ciekawy. Łagodnie przechodzimy do następnego pokazu jakim są akrobacje na pięciu linach pionowych. Świetna synchronizacja i efektowne tricki sprawiają, że występ odbiera się bardzo dobrze. Teraz na scenie pojawia się męsko-kobiecy duet. Hand to hand w ich wykonaniu budzi ogromny podziw i niedowierzanie. Wszystko na obrotowej scenie! Ostatni pokaz to bardzo efektowne skoki i salta. Artyści wskakują na piramidę złożoną nawet z czterech osób! Przeskakują też od partnera do partnera z końców sceny. Robi wrażenie! Należy wyróżnić też repryzy - niebanalne i bardzo, bardzo śmieszne. Spaść z krzesła można podczas "kręcenia filmu". Teoretycznie przeciętna, oklepana repryza. Nic bardziej mylnego! Artysta podczas około 10-minutowego występu przełamuje jakiekolwiek granice między występującymi a widownią. Znakomity występ! Niestety w spektaklu zabrakło pokazu diabolo. 80% tricków, które pojawiają się w "Quidam" można zobaczyć w tradycyjnym cyrku, także polskim. Pozostałe 20% to niespodziewane i oryginalne tricki, które ciężko zobaczyć w innym miejscu. "Quidam" to przedstawienie, które reprezentuje wysoki poziom artystyczny. Należy jednak dodać, że "du Soleil" ma w swojej ofercie jeszcze lepsze spektakle. Pełen profesjonalizm, muzyka i śpiew na żywo, znakomita oprawa świetlna sprawiają, że pokaz odbiera się bardzo dobrze. Nic więc dziwnego, że na koniec oklaskom nie było końca, a artyści otrzymali owacje na stojąco. Cirque du Soleil - Quidam ESTERO 2013 kliknij i wejdź do galerii

