
Wyniki wyszukiwania
63 risultati trovati con una ricerca vuota
- Cyrk Arena - Rzeszów 2020 | Portal cyrkowy KMC
Spotkanie z "Areną" - relacja z wizyty w cyrku Agnieszki i Mirosława Złotorowiczów LIPIEC 2020 Rzadko zdarza się, że prezentujemy Wam relacje z wizyt w polskich cyrkach. Wszystko dlatego, że w trakcie trwania sezonu każdy stopniowo ma możliwość wybrania się do konkretnego cyrku i zobaczenia programu na własne oczy - nie ma potrzeby przybliżania Wam czegoś, co macie na wyciągnięcie ręki, a jeżeli relacja z polskiego cyrku się pojawia, to głównie z tak wyjątkowych programów jak premiery. To zdarza się rzadko, a w zasadzie wcale nie zdarza się, że w jednym sezonie prezentujemy Wam relację z jednego cyrku dwukrotnie. Tak więc ten "historyczny" moment nastał, a chodzi o polski Cyrk Arena prowadzony przez Agnieszkę i Mirosława Złotorowiczów. Przedstawialiśmy Wam już relację z radomskiej premiery w marcu. Tym razem chcielibyśmy ponownie przybliżyć Wam najpiękniejszy polski cyrk. Dlaczego? Głównie z dwóch powodów - bo program 2020 zasługuje na szczególną uwagę, a po drugie - ze względu na epidemię nie wszyscy mieli okazję zobaczyć cyrk. W programie 2020 po epidemii zaszły drobne zmiany - dołączył Artur Wojtyniak oraz artysta z Węgier - David Adam, nie ma za to ukraińskiej artystki na szarfach i stójkach. Dlaczego program 2020 zasługiwał na szczególną uwagę? Z wielu powodów. Chyba najbardziej ujmującym jest fakt, że widowisko 2020 przypomina stary, dobry, tradycyjny cyrk. Bez "zdobyczy techniki", ani innych współczesnych "cudów". Są za to bardzo mocne akrobacje, ciepły klaun, zwierzęta kochające ludzi, a wszystko to okraszone bajkową oprawą, jak sami wiecie. Przejdźmy jednak od ogółu do szczegółu. Już w marcu 2020 pisaliśmy o bardzo ładnej, nowej paradzie, trochę w stylu kuglarskim, w stylu dawnego cyrku. W dalszym ciągu widzowie są witani w ten sposób. Powitanie to sprawia, że ma się wrażenie jakby otworzyły się wrota do zupełnie innego świata. I tak się w rzeczywistości dzieje. W "Arenie" nigdy nie brakowało akrobatyki i tak też jest w tym sezonie. W zasadzie każdy numer "ludzki" jest numerem akrobatycznym. Nowy artysta, David Adam, pochodzący z Węgier jest mistrzem w swojej dziedzinie, godnie reprezentuje swój kraj i widać tu obycie z areną godne najlepszych cyrków. W jego numerach jest wszystko - styl, prezencja, umiejętności, technika. Numer łączący w sobie stójki i balans na krzesłach jest numerem, który zbiera jedne z największych braw podczas każdego występu. Artysta umiejętnie buduje napięcie, ale jednocześnie nie ma przy tym zbędnego nadęcia, sztuki dla sztuki, słowem - nie ma przerostu formy nad treścią. Piękny numer, numer rzadko spotykany w polskich cyrkach, a ten wykonywany przez Węgra - oryginalny. Wszystko przy użyciu gustownego rekwizytu. Drugi z numerów Devida, sztrabaty, jest również świetny technicznie, widowiskowy, choć może ciut za krótki. Świetnie jednak pasuje do programu "Areny". Kolejny "nowy nabytek" Cyrku Arena to polski artysta Artur Wojtyniak, który w przeszłości już pracował w tym cyrku. Widzom prezentuje dynamiczny pokaz stójkarski, wymagający dużo siły, napiętych mięśni i opanowanej techniki. Publiczność widzi to i oczywiście docenia artystę porcją braw. Reprezentant Polski również świetnie wpasowuje się w klimat programu i na pewno nie jest w nim jak "kwiatek do kożucha". Nie możemy też zapomnieć o trudnym, wymagającym, siłowym, ale i bardzo widowiskowym numerze jakim jest ramka prezentowana na finał przez armeńskich artystów Annę i Aleksandra. Pokaz ten nie tylko sprawia, że każdy ma ciarki na plecach, ale też jest numerem świetnie nadającym się na finał, pasującym do dużego cyrku. Ponadto Anna rozpoczyna program pokazem na linie pionowej. Yelena i Sergey - artyści z Łotwy to artyści wyjątkowi. Dlaczego? Bo tworzą piękny duet - i w przenośni i dosłownie. W ich występach widać ten błysk w oku, widać ogromną elegancję, styl, po prostu - klasę! Są to artyści tego typu, że chciałoby się oglądać ich bez przerwy. Nadają się na areny variete, rewie, ale i do najwspanialszych cyrków Europy. Ich numery - zarówno kontorsjonistyka na ławce jak i powietrzne hula-hoop cechuje oryginalność, nieszablonowość, czystość w sensie braku kiczu. Pełna kultura prezentacji numeru, piękne ruchy, piękne uśmiechy artystów i mimika. Jeden z najlepszych duetów w "Arenie" nie tylko w roku 2020, ale i na przestrzeni wielu lat. Chwalimy wszystkich, ale nie dlatego, że chcemy się wkraść w czyjeś łaski. Chwalimy, bo cała ekipa zasługuje na uznanie. Tak jak i dobrze nam wszystkim znany Tomas Ringel, który odwala kawał dobrej roboty w kwestii postrzegania cyrku ze zwierzętami przez widzów. Jego dwa lwy są szalenie wypielęgnowane, dorodne, a na arenie prezentują tylko i wyłącznie swoje piękno. I publiczność to widzi. Widzi ufność zwierząt, ich miłość do trenera. On tuli się do nich, a one do niego. Pokaz, który udowadnia, że zwierzę w cyrku to nie podmiot - to partner. Czym byłby program cyrkowy bez klauna. Wszystkie numery w całość spaja oczywiście klaun Johnatan Fuublee oraz Łukasz Gołębiewski. Artyści prezentują szeroki przekrój repryz cyrkowych, ale co najważniejsze - potrafią rozbawić zarówno dziecko jak i dorosłego. Już podczas przerwy w programie wśród widzów dało się słyszeć opinie, że popłakali się ze śmiechu. Warto zwrócić także uwagę na klasyczne, cyrkowe, bogate fraki, które dodają repryzom dobrego smaku. W trakcie wakacji program prowadzi Agnieszka Złotorowicz, która robi to znakomicie. Zadaniem konferansjera jest przyciągnięcie uwagi widza, zaangażowanie go w występ, przekazanie pewnej treści w sposób zrozumiały dla odbiorcy. I te wszystkie cechy ma pani dyrektor. Bardzo ładnie wprowadza widza w świat Cyrku Arena. W spektaklu nie może także oczywiście zabraknąć zwierząt Cyrku Arena, które budzą uśmiech na twarzach dużych i małych. Prezentuje je niezmiennie dyrektor cyrku, Mirosław Złotorowicz. Aby poczuć klimat spektaklu 2020 Cyrku Arena, trzeba było go po prostu zobaczyć. Nam podoba się bardzo. Nie jest krzykliwy, niekiedy akcja numeru toczy się leniwie, ale to niczym nie ujmuje kunsztowi artystów. Wręcz przeciwnie. Widzowie z czasem wciągają się coraz bardziej, oglądając coś, czego inne cyrki albo nie dostarczają w ogóle, albo dostarczają w innych, być może bardziej konwencjonalnych jak na Polskę formach. Zatem polecamy Wam cyrk Agnieszki i Mirosława Złotorowiczów. Przyjdźcie, zobaczcie sami, dajcie się uwieść sztuce cyrkowej, która w tym cyrku, nawet przy jednodniówkach, jest prezentowana na wysokim poziomie, w formie pięknej, tak jakby bez pośpiechu, jakby za te kilkadziesiąt minut cyrk wcale nie musiał się pakować i jechać dalej. Cóż więcej możemy napisać - chyba i tak napisaliśmy za dużo. ;) Cyrk Arena RZESZÓW 2020 kliknij i wejdź do galerii
- Cirkus Aleš - Stropkov 2019 | Portal cyrkowy KMC
Gdzie tradycja łączy się ze współczesnością - relacja z wizyty w Cirkus Aleš CZERWIEC 2019 Zapraszamy do przeczytania relacji z wizyty w czesko - słowackim Cirkus Aleš, który nasza redakcja miała okazję odwiedzić podczas postoju w słowackim Stropkovie. Cirkus Aleš z pewnością znany jest Wam jako cyrk z pięknym, dużym namiotem i jeszcze bardziej zadbanym taborem. Taki też stan rzeczy zastaliśmy na placu na którym czerwone wozy dumnie prezentowały się okolicznym mieszkańcom, a na trawersie królował napis "Aleš". Zatem z zewnątrz miasteczko prezentuje się jak na najprawdziwszy cyrk przystało. Jest bogato, zadbanie, z klasą. Lecz najważniejszym punktem każdej wizyty w cyrku jest oczywiście program. Aby nie przeciągać i nie zanudzać, opiszemy najciekawsze punkty programu. Programu, który już nie pierwszy raz jest na wysokim poziomie, bogaty, angażujący sławnych artystów, m.in. po Festiwalu w Monte Carlo. A skoro artyści z Monte Carlo to rodzina Gartner, której pokaz tresury czterech słoni jest niewątpliwie gwoździem programu. Piękno, gracja, elegancja. Wspaniały pokaz współpracy człowieka i zwierzęcia. Widać było doskonałą nić porozumienia między słoniami, a ich trenerami, wszystko odbywało się na arenie w sposób naturalny, nie było ani sztuczne, ani wymuszone. Kwintesencja klasycznego cyrku ze zwierzętami, pokaz, którego zobaczenie życzymy każdemu i każdej z Was. Ale rodzina Gartner wykonuje także drugi pokaz na arenie czeskiego cyrku. Jest nim hand to hand w wykonaniu aż czterech akrobatów. Pokaz zawierający wiele trudnych tricków, bez potknięć, na wysokim poziomie. Podziw budzi poziom opanowania akrobacji przez najmłodszych z członków rodziny. Świetna prezencja, świetny numer. Kolejnym mocnym punktem programu są akrobacje na odskoczniach w wykonaniu uczestników Festiwalu w Monte Carlo, rodziny Lanik. I znów na arenie widzimy piękny obrazek na którym to kilka pokoleń artystów cyrkowy wykonuje akrobacje w tradycyjnych strojach. A tricki nie są łatwe. Są skoki na dwóch i na jednym szczudle, skok na krzesło, salta. Nie dziwi więc, że pokaz znalazł się na końcu widowiska. Rodzina Lanik zasługuje także na wyróżnienie za dwa kolejne numery, czyli grupową żonglerkę - klasyczny numer cyrkowy w którym to mamy żonglowanie z partnerem, czy żonglerkę ze staniem na ramionach partnera. Numer dynamiczny i godny uwagi. Podobnie jak dosyć oryginalny i szalenie wymagający numer - persz. Jednakże persze prezentowane są w dwóch duetach. A zatem dwójka artystów na dwóch oddzielnych rekwizytach wykonuje synchronicznie akrobacje, natomiast stalowe maszty dźwigają kolejne dwie osoby. I znów podziw budzi wachlarz umiejętności prezentowany tuż pod samą kopułą cyrku przez kilkunastoletniego artystę. Na specjalne wyróżnienie zasługuje również pokaz egzotyczny zatytułowany "Amazonki" ze stylizacją podobną do włoskiego "Medrano". Są afrykańskie tancerki, pochodnie, węże, wielbłądy, lama, bydło, a nawet struś afrykański! Do tego "tropikalne" oświetlenie przenosi widza w zupełnie inny zakątek kontynentu. Oprócz tych numerów widzowie na arenie mogli zobaczyć: pokaz tygrysów i białego tygrysa, wyższą szkołę jazdy, pokaz koni, pokaz kucy i kaczek i sprężynę slinky. Bawi Klaun Mario. W tytule napisaliśmy, że jest to cyrk łączący tradycję z nowoczesnością. I tak rzeczywiście jest, bowiem w programie znajdziemy absolutnie tradycyjne pokazy jak chociażby pokazy ze zwierzętami, czy żonglerkę, ale z drugiej strony na arenie widzimy sprężynę slinky, i dość współczesnego klauna, a słyszymy - nie tylko tradycyjną muzykę cyrkową, ale również covery znanych hitów. Wszystko opatrzone jest bogatą oprawą świetlną w postaci świateł LED i PAR, ale także dymu i lasera, a na końcu - konfetti. Show jest dynamiczne, bez przynudzania. Na widzów podczas przerwy czeka prawdziwa masa atrakcji - przejażdżki na kucykach, zdjęcia ze słoniem, jazda na karuzeli, zwiedzanie cyrkowego ZOO, ciepłe i zimne przekąski, napoje oraz wiele pamiątek Cirkus Aleš. Toalety są bezpłatne. Podsumowując, Cirkus Aleš to cyrk jaki wszyscy życzylibyśmy sobie zobaczyć w Polsce. Przenosi widzów w inny, cyrkowy świat. Niewątpliwie są jeszcze dużo lepsze cyrki od "Aleša", ale właśnie w tym czeskim cyrku widać wielopokoleniową tradycję cyrkową, a sam cyrk funkcjonuje jak dobrze naoliwiona maszyna, prezentując co roku zaskakujący programu z naprawdę znakomitymi nazwiskami. To zupełnie inny typ cyrku i widowiska niż te prezentowane w Polsce, idący bardziej w stronę cyrku włoskiego, trochę niemieckiego, ale ostatecznie - to styl czeski, trochę komediancki, trochę teatralny, trochę cyrkowy z dużą liczbą zwierząt w kraju, w którym już od września zaczną obowiązywać obostrzenia co do niektórych gatunków. Ale cyrk pozostaje cyrkiem tak długo jak to tylko możliwe, przynajmniej na Słowacji. Dziękujemy dyrekcji cyrku za gościnę. Tydzień później ponownie odwiedziliśmy Cirkus Aleš, tym razem jeszcze bliżej, bo w Svidníku, 12 km od polskich granic. Cirkus Aleš STROPKOV 2019 kliknij i wejdź do galerii
- Cirque du Soleil - Toruk Kraków 2019 | Portal cyrkowy KMC
Cirque du Soleil w Krakowie: spektakularna oprawa i.... to wszystko? MARZEC 2019 Zapraszamy do lektury relacji ze spektaklu "Toruk - pierwszy lot", który wystawiany był w marcu 2019 r. w Krakowie. Na programie 9 marca o 15:00 zjawił się niemal komplet widzów, ale samo widowisko rozpoczęło się z 40-minutowym opóźnieniem przez problemy techniczne. Co można powiedzieć o produkcji Cyrku Słońca, która zawitała do Polski? Efektowna. A mamy tu na myśli oprawę świetlną, reżyserską, kostiumową, ale przede wszystkim scenograficzną. Widzowie mają okazję podziwiać spektakularne wręcz elementy dekoracji i rekwizyty. Scena niewątpliwie przypomina filmową Pandorę. Ale do oprawy Cirque du Soleil zdążył już nas przyzwyczaić. Jednak na tym w zasadzie superlatywy się kończą, bo oceniając program merytorycznie, z całym szacunkiem, ale trzeba stwierdzić, że jest mocno przereklamowany. To jest cyrk, a do cyrku idzie się po to, żeby oglądać nie tylko piękne kostiumy i światła, ale przede wszystkim znakomite numery, a tego w tym show kompletnie brakuje. Na scenie możemy zobaczyć akrobacje na linach pionowych, sztrabatach, szarfach, kontorsjonistykę na szkielecie smoka, latające bumerangi oraz ewolucje na tyczkach. I to w zasadzie wszystko. Cała reszta to salta, przewroty, zabawy z latawcami i gra aktorska. Program posiada bogatą oprawę narracyjną w języku angielskim tłumaczoną polskimi napisami, która po pewnym czasie może męczyć. W przerwie można było usłyszeć opinie, że np. Ovo było znacznie lepsze, albo nawet porównania do Cyrku Zalewski. Uderzające były ceny cyrkowych pamiątek, bo za papierowy plakat trzeba zapłacić 20 zł, folder cyrkowy to koszt 80 zł, a kubek - 60 zł. Były też pamiątki za ponad 100 zł. Jakie wnioski, konkluzje? Według nas program jest mocno nużący, miłośnicy spektakularnych akrobacji będą zawiedzeni, tak samo jak miłośnicy dobrego humoru, bowiem w tym programie Cyrku Słońca nie ma klauna. Nie jest to opinia wyssana z palca, bowiem brawa pojawiały się dużo rzadziej i było ich dużo mniej niż w roku 2018 na spektaklu o wielkim jaju. Jak widać wielka scena i mistrzowska oprawa nie pociągną programu jeżeli nie ma w nim numerów z prawdziwego zdarzenia. "Toruk" nie jest tragicznym widowiskiem, ale "du Soleil" ma w swojej ofercie wiele dużo lepszych programów. Cirque du Soleil - Toruk KRAKÓW 2019 kliknij i wejdź do galerii
- Ringling Muzeum - Sarasota 2013 i 2017 | Portal cyrkowy KMC
Relacja z wizyty w Muzeum Cyrku Ringling SIERPIEŃ 2013/WRZESIEŃ 2017 Po 4 latach ponownie odwiedziliśmy jedyne oryginalne Muzeum Cyrku Ringling w Sarasocie w amerykańskim stanie Floryda. Z wizyty tej przygotowaliśmy dla Was fotorelację, która znajduje się w portalowej fotogalerii. Zapraszamy teraz do przeczytania relacji z wizyty w tym magicznym i niezwykłym miejscu. Warto dodać, że Sarasota to taki amerykański Julinek. Od naszej ostatniej wizyty w samym muzeum niewiele się zmieniło, bo zazwyczaj historia raz napisana się nie zmienia. ;) Dlatego za chwilę przypomnimy Wam naszą relację z wizyty w 2013 roku, ale wcześniej opowiemy o nowościach, które również się pojawiły. Przede wszystkim konserwacji poddano najstarsze budynki i kawiarnie muzeum, zmodernizowano także przylegające do muzeum ogromne, przepiękne ogrody. Niestety tym razem nie było możliwości obejrzenia wszystkich zakamarków placówki, ponieważ niektóre sekcje były w remoncie. Pojawiło się za to kilka nowych eksponatów jak plakaty, cyrkowe stroje i figurki. Również oferta muzealnego sklepiku z pamiątkami została zaaktualizowana. Muzeum to jest chyba najciekawszym i najlepszym na świecie, i bez wątpienia każdy kto ma możliwość, powinien je odwiedzić. Relacja z naszej wizyty w muzeum w 2013 roku. Sarasota to miasto położone w stanie Floryda w USA. Właśnie tam znajduje się największe na świecie muzeum cyrkowe. Zostało ono założone w 1930 roku przez Johna Ringlinga - jednego z pięciu braci Ringling - właścicieli Ringling Bros. and Barnum & Bailey Circus. Muzeum znajduje się na terenie zimowej rezydencji Johna i jego żony - Mable Ringling. Odwiedziło je już miliony zwiedzających. Bilety kosztują kilkanaście dolarów. Na początek obsługa - miła, uprzejma, zawsze uśmiechnięta, gotowa porozmawiać z każdym gościem dosłownie o wszystkim. Prawdziwi znawcy i pasjonaci. Niektórzy pracują tu jako wolontariusze. Oprócz muzeum cyrkowego na kilkunastu hektarach można znaleźć przepiękne, tropikalne ogrody, kawiarnię, muzeum sztuki i zimową rezydencję Johna i Mable Ringling, którą można zwiedzić za dodatkową opłatą. Odbywają się też tu pokazy taneczne, baletowe i sztuki cyrkowej. W samym muzeum znajdziemy oryginalne plakaty cyrkowe - nawet sprzed stu lat! Oryginalne są też stroje cyrkowe - między innymi świetnego komika - Grandma. Prawdziwym hitem są stuletnie pojazdy cyrkowe! Wspaniałe, dekorowane wozy dla zwierząt, samochód z którego wystrzeliwano człowieka-pocisk i wielki hit - luksusowy wagon kolejowy z sypialniami, kuchniami, toaletami, salonami, którym podróżowali John i Mable Ringling. Ponadto w muzeum znajdziemy archiwalne zdjęcia, nosy klaunów, malowidła, figury zwierząt, artystów, czy buta w klatce, który brał udział w słynnej repryzie z 1952 roku. Jednak największe wrażenie robi chyba gigantyczna makieta - kilkanaście namiotów, kilkaset wozów, tysiące ludzików i zwierząt - a wszystko to jest wierną repliką prawdziwego Howard Bros. Circus sprzed 100 lat! Wszystko wykonał wielki pasjonat - Howard Tibbals. Jak mówi, wykonanie namiotu głównego - "Big top" zajęło mu 18 lat! Każdy wóz to 70 godzin pracy. Jednak Howard Tibbals twierdzi, że makieta jeszcze nie jest skończona... Oczywiście nie może zabraknąć miejsca na sklep z pamiątkami. Można kupić dosłownie wszystko - koszulki, kubki, parasole, puzzle, filmy, czy muzykę cyrkową. Wszystko to tworzy wspaniałe, magiczne miejsce. Muzeum Cyrkowe w Sarasocie reprezentuje wszystko to, co w cyrku najlepsze i to, co warte ocalenia. Na chwilę obecną, wrzesień 2017, bilety dla dzieci i studentów kosztują 5 $, a dla dorosłych 25 $. W całym muzeum nie ma ani słowa o tym, że cyrk już nie istnieje, co więcej - nadal wyświetlane są filmy zachęcające do zobaczenia programu. Ringling Museum SARASOTA 2013 kliknij i wejdź do galerii Ringling Museum SARASOTA 2017 kliknij i wejdź do galerii
- Programy 2015 | Portal cyrkowy KMC
PROGRAMY 2015 CYRK ZALEWSKI Spektakl: Cyrk Zalewski - widowisko 2015 WSZYSCY ARTYŚCI - parada artystów GHANA BOYS - pozy akrobatyczne* DUO FOCUS - hand to hand PABLO MARTINEZ - żonglerka** MIROSŁAW - pokaz kóz BARTŁOMIEJ BUKŁAD - tresura wielbłądów KAMIL ZALEWSKI - tresura koni palomino KONKURS - jazdy konnej LUDVIK BEROUSEK - tresura białych lwów MACIEJ SOKOŁOWSKI - sztrabaty*** KAMIL ZALEWSKI - laserman GHANA BOYS - limbo* KLAUN MIRCO - repryzy WSZYSCY ARTYŚCI - finał * - numer obecny w programie do końca wakacji ** - numer obecny w programie do wakacji *** - numer obecny w programie do końca maja **** - w zastępstwie za powyższe numery: wysoka lina pozioma - Duo Ortiz, pokaz na szarfach - Duet La Passion, antypody - Dominika Krystel, lina pionowa - Żaneta Adamczyk CYRK KORONA Spektakl: Cyrkowo - bajkowo WSZYSCY ARTYŚCI - parada powitalna HELENA - sprężyna slinky TOMMY PINDER - pokaz zwierząt egzotycznych INKA KALACHEVSKA - akrobacja na sztrabatach HELENA - akrobatyka z pieskiem DUO COSTACHE - persze EMMA PINDER - tresura koni INKA KALACHEVSKA - pokaz hula-hoop EMMA PINDER - cyrkowa farma VITA - ewolucje w sieciach JAN - pokaz uchatek DUO RAPPOLI - żonglerka akrobatyczna EL DIABLO - wysoka lina pozioma MR. CHAP - repryzy WSZYSCY ARTYŚCI - finał CIRCO MEDRANO Spektakl: Circo Medrano - program 2015 LUCIANO BELLO - przywitanie gości STEFANY HONES - akrobacje na trapezie DUO - transformacje RONI & STIV BELLO - komiczny trapez OLESIA & KEVIN - akrobacje na szarfach BRAIAN CASARTELLI - tresura koni CRAZY RIDERS - akrobacje na motocyklach w kuli śmierci RUDI ALESSANDRINI - tresura tygrysów* BRAIAN CASARTELLI - pokaz słoni indyjskich i afrykańskich OLESIA SHULGA - akrobacje na trapezie kołowym BELLO BROTHERS - gry ikaryjskie BRAIAN & INGRID - Pas de deux KEVIN HUESCA - brzuchomówca RODZINA CASARTELLI - pokaz zwierząt egzotycznych OTTO & ROSSI - repryzy WSZYSCY ARTYŚCI - finał * - numer obecny w programie od maja do października CYRK ARENA Spektakl: Cyrk Arena - program 2015 WSZYSCY ARTYŚCI - parada artystów JULIA SALASZENKO - akrobacje na linie pionowej MIROSŁAW ZŁOTOROWICZ - wyższa szkoła jazdy TOMAS RINGEL - tresura nutrii GRZEGORZ BRANDSZTETER - ekwilibrystyka na drabinie BRACIA TERSKIJE - akrobacje na batucie TOMAS RINGEL - tresura lwów MIROSŁAW ZŁOTOROWICZ - wielbłądy, kuce, lamy, osły GRZEGORZ BRANDSZTETER - tresura pudli BRACIA TERSKIJE - reki DIMA - żonglerka KLAUN ANDREY - repryzy WSZYSCY ARTYŚCI - finał CYRK SAFARI Spektakl: Cyrk Safari - program 2015 DAMIAN - pokaz kotów GALINA - akrobacje na trapezie SZYMON SŁOWIK - tresura duży i mały EWARYST - żonglerka LUDMIŁA - tresura piesków GALINA - akrobacje na linie pionowej SZYMON SŁOWIK - pokaz osłów, alpak, zebry i tresura wielbłądów EWARYST - balans ze szkłem LUDMIŁA - akrobacje na szarfach ANDRZEJ SŁOWIK - tresura koni DUO ROBSON - ekwilibrystyka na wałkach KLAUN ROBI - repryzy CYRK ARLEKIN Spektakl: Cyrk Arlekin - program 2015 WSZYSCY ARTYŚCI - parada artystów DUO JEDNORÓG - tresura psów DUET TURK - looping KUBA - żonglerka* DUET TURK - pokaz węży MAREK SIKORA - cyrkowa farma DUO JEDNORÓG - akrobacje na linie pionowej POKAZ - baniek mydlanych DUO JEDNORÓG - akrobacje na trapezie kołowym MAREK SIKORA - tresura koni DUET TURK - ekwilibrystyka na wałkach KLAUN SERIOŻKA - repryzy * - numer obecny w programie do czerwca CYRK WICTORIA Spektakl: Cyrk Wictoria - program 2015 ELMIRA - akrobacje na trapezie* LESZEK - latające sześciany GIN ALIF - pokaz egzotyczny DUO ANDO - iluzja z lwem LESZEK - balans ze szkłem GIN ALIF - człowiek guma ELMIRA - akrobacje na szarfach* DUO ANDO - transformacje KLAUN ARCZI - repryzy WSZYSCY ARTYŚCI - finał * - numer obecny w programie do jesieni, w następstwie: Tadeusz Troka i Klaun Miko CYRK JUREMIX Spektakl: Cyrk Juremix - program 2015 DOMINIKA - akrobacje na szarfach JURA & RENATA - repryza marionetka DOMINIKA & SONIA - sprężyny slinky JURA & RENATA - cyrkowa pozytywka MAREK BORN - pokaz diabolo JURA - tresura psa SONIA - akrobacje w sieciach SONIA & DAREK - iluzja DOMINIKA & NELLY - akrobacje na maszcie JURA - repryza popcorn MAREK BORN - żonglerka piłkami footballowymi JURA - repryza siłacz SONIA & DAREK - akrobacje na żyrandolu DOMINIKA - pokaz hula-hoop JURA & RENATA - magiczna bajka o Kopciuszku CYRK VEGAS Spektakl: Cyrk Vegas - program 2015 JAKUB - żonglerka KASIA - pokaz psów ANDŻELIKA - akrobacje na szarfach KASIA - pokaz hula-hoop KASIA & SEBASTIAN - pokaz tchórzofretek, kota, małpki KASIA & SEBASTIAN - pokaz węży, żółwi, krokodyla KASIA - pokaz gołębi SEBASTIAN - pokaz wielbłądów ANDŻELIKA - akrobacje na linie pionowej KASIA - fire show SEBASTIAN - tresura koników walijskich KLAUN SASZA - repryzy
- Cyrk Zalewski - Kraków 2012 | Portal cyrkowy KMC
Wspaniała zabawa pod namiotem Cyrku Zalewski KWIECIEŃ 2012 W sobotnie i niedzielne popołudnie (ostatni weekend kwietnia 2012 - długi weekend) mieszkańcy Krakowa mieli możliwość zobaczenia jubileuszowego spektaklu przygotowanego przez Cyrk Zalewski. Krakowianie licznie przybyli pod namiot ustawiony przy ulicy Focha, w którym panowała bezcenna atmosfera. Wysoka temperatura i bezchmurne niebo sprawiły, że sektory na wszystkich czterech spektaklach były zapełnione, mimo tego, że tydzień wcześniej, dokładnie w tym samym miejscu swoje spektakle wystawił Cyrk Arlekin. Sądząc po opiniach widzów zostawianych na oficjalnym profilu cyrku na Facebooku, spektakl bardzo się podobał krakowianom. Podczas przerw do przejażdżek na wielbłądach ustawiały się długie kolejki, a wizytę w cyrku można było połączyć z wypoczynkiem na Błoniach znajdujących się po przeciwnej stronie ulicy. Wszystko to sprawiało, że pod namiotem panowała niesamowita atmosfera, a widzowie nagradzali gromkimi brawami każdego artystę. Warto również wspomnieć o bardzo dobrej reklamie. Plakaty reklamujące widowisko zostały powieszone wzdłuż wszystkich głównych ulic miasta, a kupony pojawiły się w sklepach na niemal dwa tygodnie przed występami. Kilka dni później spektakl "Zalewskiego" mogli zobaczyć m.in. mieszkańcy Gorlic i Rzeszowa. Widowiska tego cyrku w stolicy województwa podkarpackiego cieszyły się równie dużą popularnością jak w Krakowie mimo, że mieliśmy tu do czynienia z identyczną sytuacją jak w stolicy województwa małopolskiego, bowiem tydzień wcześniej swoje spektakle wystawiał w tym mieście Cyrk Arlekin. Cyrk Zalewski KRAKÓW 2012 kliknij i wejdź do galerii
- KODEKS ETYCZNY KMC | Portal cyrkowy KMC
KODEKS ETYCZNY POLSKIEGO PORTALU SZTUKI CYRKOWEJ KMC - KLUB MIŁOŚNIKÓW CYRKU Kodeks etyczny jest kręgosłupem i podstawą filozofii tworzenia Portalu KMC. Wyznacza najważniejsze wartości jakimi na co dzień kierujemy się publikując jakiekolwiek treści. Mocno wierzymy w każde zawarte poniżej hasło. Chcemy tworzyć profesjonalne, przyjazne i wolne od hejtu miejsce w Internecie. Ten kodeks gwarantuje Czytelnikom, że po treściach publikowanych przez Portal KMC mogą zawsze spodziewać się najwyższej jakości, a także odpowiedzialności za przekazywane informacje. Portal KMC zawsze publikuje sprawdzone, potwierdzone i rzetelne informacje, a w przypadku wiadomości, których nie można w stu procentach zweryfikować w danym momencie, w sposób jasny i klarowny o tym informuje. Portal KMC dba o najwyższą jakość publikowanych treści słownych, dlatego zwracamy szczególną uwagę na poprawną pisownię i ortografię. Z szacunku do Czytelników eliminujemy z naszych treści błędnie zapisywane nazwy, nieuzasadnione użycie małych lub wielkich liter, stosujemy właściwą odmianę przez przypadki i zachowujemy zasady interpunkcji. Intencją Portalu jest tworzenie przestrzeni o sztuce cyrkowej w sposób profesjonalny, dlatego zawsze dążymy do jak największej estetyki prezentowanych treści i grafik, a także fotografii i ogólnego układu strony internetowej oraz profilu na Facebooku. Nie tolerujemy żadnych przejawów niewłaściwej opieki nad zwierzętami w cyrkach, dlatego celowo i intencjonalnie nie promujemy jakichkolwiek cyrków lub artystów, co do których zachodzi podejrzenie o utrzymywanie niewystarczającego dobrostanu zwierząt cyrkowych. Wyznajemy zasadę: „Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego”, dlatego nie promujemy żadnych podmiotów atakujących i oczerniających (bezpośrednio lub pośrednio, np. poprzez agresywną, podkreślającą rzekomą niewłaściwość tradycyjnych pokazów ze zwierzętami, promocję własnych widowisk) w sposób nieuzasadniony tradycyjne cyrki ze zwierzętami. Naszą misją jest promowanie cyrków, artystów i sztuki cyrkowej, ponieważ uważamy, że w dzisiejszych czasach miłośnicy cyrkowi stanowią istotne ogniwo w świecie cyrku – wspierające tradycyjną europejską rozrywkę oraz szeroko ją propagujące, głównie poprzez zdjęcia i filmy zamieszczane w Internecie. Uważamy, że cyrk to wyrafinowana rozrywka najwyższych lotów, dlatego promujemy przede wszystkim cyrki i artystów dobrze rozumiejących istotę sztuki cyrkowej oraz prezentujących swoimi działaniami, a także postawą, wysoki poziom artystyczny. Naszym celem jest pokazanie Czytelnikom różnorodności sztuki cyrkowej na świecie, dlatego nieustannie dążymy do pokazywania najlepszych i najciekawszych widowisk cyrkowych, głównie europejskich, z racji położenia geograficznego. Portal KMC jest miejscem do wyrażania własnych, także subiektywnych odczuć i wrażeń na temat sztuki cyrkowej, co jest jak najbardziej dozwolone. Nie tolerujemy nieuzasadnionego hejtu oraz braku kultury w wypowiedziach, dlatego nie ma i nie będzie przyzwolenia dla publikacji takich treści na łamach Portalu KMC. Każdy jest zaproszony do współtworzenia serwisu KMC. Od 15 lat publikujemy Wasze zdjęcia, filmy i relacje z cyrkowych wizyt. Dzięki temu na przestrzeni tylu lat opublikowaliśmy ponad 60 000 zdjęć.
- KMC ON TOUR - RELACJE | Portal cyrkowy KMC
KMC ON TOUR -CYRKOWE RELACJE- -ARCHIWUM- Koszyce 2022 Ostrava-Poruba 2020 Ostrava-Poruba 2022 Žiar nad Hronom 2021 Preszów 2020 Stropkov 2019 Ostrava - Jih 2022 Titisee-Neustadt 2018 Monachium 2020 Stralsund 2018 Miszkolc 2021 Zamardi 2021 Kecskemét 2019 Miszkolc 2022 Balatonlelle 2021 Székesfehérvár 2019 Festiwal 2022 Budapeszt 2021 Neusiedl am See 2022 Innsbruck 2020 Budapeszt 2020 Budapeszt 2019 Budapeszt 2018 Budapeszt 2017 Estero 2013 Kraków 2018 Pruszków 2019 Kraków 2018 Kraków 2017 Sarasota 2013 i 2017 Kraków 2019 Pilzno 2021 Warszawa 2015 Warszawa 2016 Czudec 2015 Rzeszów 2020 Radom 2020 Kraków 2012 Rzeszów 2017 Głogów Młp. 2015 Kraków 2015 Rzeszów 2016
- Fővárosi Nagycirkusz- Latający cyrk 2019 | Portal cyrkowy KMC
Latający cyrk, czyli relacja z odwiedzin Fővárosi Nagycirkusz WRZESIEŃ 2019 7 września 2019, jako jedni z ostatnich, zobaczyliśmy spektakl zatytułowany "Latający cyrk" Fővárosi Nagycirkusz w Budapeszcie. Był on wystawiany tylko do niedzieli, 8 września i warto podkreślić, że bilety na wszystkie pokazy zostały wyprzedane niemal tydzień wcześniej. Tak więc na sobotnim spektaklu o 11:00 zasiadł komplet widzów. Największą gwiazdą programu był najsłynniejszy klaun świata - Fumagalli i jego brat - Daris. Co tu dużo mówić - Fumagalliego i jego styl zna każdy - ciepły, rodzinny klaun. I tak też było. Szkoda jedynie, że włoskiego artysty nie było za dużo w widowisku - zaprezentował ze swoimi kompanami dwie pełne repryzy, a oprócz tego rozpoczynał i kończył program oraz uczestniczył w epizodzie z żyrandolem i akrobatką. Jak na artystę tego formatu, można go było bardziej "wykorzystać", ale to nie wina klauna, który jak zwykle spisał się na szóstkę z plusem. Jedynym pokazem ze zwierzętami w tym programie budapesztańskiego cyrku jest pokaz psów w wykonaniu Jany Posny z Niemiec, ale za to jakich psów - pudli przeróżnej wielkości i maści. Fajny, "lekki" pokaz, nie za długi, interesujący, słowem - idealny przykład współpracy człowieka i zwierzęcia. W tym momencie warto wyjaśnić, dlaczego czołowy węgierskie cyrk angażuje w swoim programie tylko jeden występ ze zwierzętami - otóż cyrk ten gra cztery różne programy rocznie, każdy musi się czymś wyróżniać i być oryginalnym. Stąd raz zwierząt jest mniej, raz więcej. Ostatecznie zależy to też od aktualnego dyrektora instytucji, który również ma swoją wizję i swoje preferencje. Poza tym na Węgrzech wszystkie objazdowe cyrki posiadają tak dużą liczbę zwierząt, że Fővárosi Nagycirkusz chce zaprezentować w końcu coś odmiennego. Jednym z najlepszych występów jest, ku zdziwieniu niektórych, show z udziałem małego sterowanego samolotu w wykonaniu Daniela Golla z Niemiec. Tak jest - show, nie pokaz, nie występ, tylko show, z konfetti i wstęgami. Do tego piękna oprawa, muzyka i śpiew na żywo, czynią ten występ lekkim, nieziemskim, dokładnie tak ulotnym jakim jest lot samolotem. Wciągający wykon nagrodzony wielkimi brawami. Współczesna alternatywa dla tradycyjnych cyrkowych pokazów. Na uwagę zasługuje również żonglerka, prezentowana jako pierwsza w widowisku przez Trio Sárközi z Węgier. Artyści mają swój styl, do perfekcji opanowali sztukę żonglerki, wykonują przeróżne tricki i to bezbłędnie, niemal z lekkością. Poezja dla oczu. W programie znalazł się także trapez waszyngtoński - Oleg Spigin - Rosja. Numer trudny, wymagający, a ostatecznie nagrodzony dużymi brawami, ale porównując do znanych nam doświadczeń, po prostu nie na takim poziomie jak ten prezentowany przez mistrzynię Elizabeth Axt. Lena Dolinskaya z Ukrainy prezentuje akrobacje na żyrandolu. Numer ten stoi przede wszystkim piękną oprawą. Artystka niewątpliwie prezentuje szeroki wachlarz umiejętności, czaruje publiczność, aczkolwiek żyrandol solo jest takim numerem w którym do pewnego momentu można zaprezentować klasyczne tricki i elementy, potem ich zasób się kończy. Zatem numer na wysokim poziomie, ale wiele jego elementów możemy zobaczyć w innych tego typu pokazach. Trio Dandy z Rosji to jeden z najmocniejszych punktów programu. Grupa prezentuje akrobacje na belce rosyjskiej. Klasyczny cyrkowy numer w nieco uwspółcześnionym wydaniu. Poszczególne akrobacje wydają się być niezwykle prostymi i lekkimi choć w rzeczywistości wymagają nadludzkich zdolności. Bez wątpienia artyści festiwalowi. I wreszcie Anastasia Trushina z Rosji czyli kontorsjonistyka na ławce. Numer ten jest bardzo oryginalny dzięki formie jego prezentacji, czyli właśnie stójkach zamontowanych na ławce. Piękny pokaz gibkości i zwinności. Miło się ogląda takie wykony. Rosyjskie Trio Arabey na koniec pierwszej części prezentuje ludzkie piramidy. Numer świetny i zmysłowy, stoi na wysokim poziomie. Każdy życzyłby sobie oglądać pokazy akrobatyki w takim wydaniu i takiej oprawie. Magiczny, czarujący występ! W programie 7 września o 11:00 zabrakło niestety balansu na kulach w wykonaniu mongolskiej trupy. W zamian zaprezentowano akrobacje na skakankach w wykonaniu tych samych artystów. I było to godne zastępstwo, bowiem numer ten zawiera w sobie małą opowieść, coś w stylu Cirque du Soleil. Absolutnie najwyższy poziom, skoki przez skakanki w 3-osobowej piramidzie - to robi wrażenie! Czegoś takiego nie zobaczymy w wykonaniu czarnoskórych akrobatów. ;) Podsumowując - program "Latający cyrk" idzie bardziej w stronę cyrku nowoczesnego niż tradycyjnego. Ale mimo, że program nowoczesny, to muzyka w 90 % tradycyjna, a i klaun klasyczny. Spektakl wyróżnia znakomita oprawa muzyczna i ciekawa gra świateł. Niestety, albo stety - wszystko zależy od tego na jakim tle się wypada, a porównując ten program do dwóch cyrków prowadzonych przez rodzinę Richterów, można stwierdzić, że kierownictwo stołecznego cyrku chwilowo osiadło nieco na laurach - program trwał 1 godzinę i 50 minut, nie było w nim wcześniej zapowiadanego numeru no i brakowało czegoś naprawdę spektakularnego, nietypowego, bowiem numery typu żonglerka, pokaz psów, skakanki, czy nawet belka rosyjska, są numerami dosyć często spotykanymi, aczkolwiek i one wykonywane były na mistrzowskim poziomie. Niemniej, jest to prawdziwy cyrk, prawdziwa sztuka, na którą nie szkoda żadnych pieniędzy. Jeżeli tylko ktoś ma okazję, warto się wybrać już nie na ten, ale na kolejne programy cyrku stacjonarnego w Budapeszcie. Doznania artystyczne w najlepszym tego słowa znaczeniu gwarantowane. Fővárosi Nagycirkusz LATAJĄCY CYRK 2019 kliknij i wejdź do galerii
- Cyrk Arena - Radom 2020 | Portal cyrkowy KMC
"Arena" 2020 - 100 % cyrku w cyrku MARZEC 2020 1 marca obejrzeliśmy premierowe występy polskiego Cyrku Arena w Radomiu. Zapraszamy do lektury relacji z tego wydarzenia, które bez wątpienia warto było odwiedzić. Na samym początku warto podkreślić, że była to iście perfekcyjna premiera. Cały program wykonywany był tak jakby grany był już od miesiąca. Nie było absolutnie żadnych potknięć tak ze strony artystów jak i oprawy dźwiękowej i muzycznej - wszystko było idealnie zgrane! Wielkie brawa za profesjonalne zaprezentowanie programu już od pierwszego występu! Na plac z przyczyn techniczno - logistycznych nie dojechały niestety lwy, ale pojawiły się one w cyrku w kolejnych dniach. Program 2020 Cyrku Arena przenosi widzów w absolutnie inny wymiar - jest to całkowicie klasyczny, tradycyjny cyrk, trochę w stylu retro, trochę w stylu średniowiecznych kuglarzy ulicznych, trochę w takim stylu, jaki mogły podziwiać nasze babcie i dziadkowie. Poza bardzo krótkim epizodem z czterema przebranymi pingwinami na paradzie powitalnej, nie ma żadnych niby-atrakcji z gier, bajek, czy filmów akcji. Są za to dostojni artyści występujący do znakomicie pasujących kawałków muzycznych. Całość rozpoczyna zupełnie nowa parada w której artyści w kuglarskich strojach wychodzą na arenę i żonglują, gimnastykują się, tańczą, są też kucyk i osiołek oraz oczywiście klaun. Piękne i zachęcające do dalszego oglądania rozpoczęcie, od pierwszej minuty wprawia widzów w dobry nastrój. Na początek chcemy wyróżnić najlepsze numery programu. A jednym z nich jest bez wątpienia pełen energii podniebny pokaz hula-hop w wykonaniu Yeleny Vasilyevej z Łotwy. Jeżeli myślicie, że hula-hop to zwykłe kręcenie kółkiem, jesteście w ogromnym błędzie! Numer pełen werwy, bez chwili wytchnienia. Artystka co chwila podnosi się pod kopułę, kręcąc najpierw jednym, a potem kilkunastoma kołami. Numer jaki bardzo rzadko można spotkać w cyrkach europejskich. Koniecznie musicie to zobaczyć! Yelena to artystka bardzo utalentowana, bowiem jej drugi numer w duecie z partnerem, Siergiejem, również zalicza się do tegorocznej programowej czołówki. Chodzi mianowicie o kolejny bardzo oryginalny numer - ekwilibrystyka z ławką, tak - z ławką, a nie na ławce, bowiem para wykonuje wszelakie pozy, ustawiając ławkę w różnej pozycji, pionowej lub poziomej. Numer bardzo ciężki, a prezentowany niesłychanie lekko i wręcz z uśmiechem na twarzy. Nigdy wcześniej nie spotkaliśmy z tego typu pokazem. I wreszcie występ zamykający pokaz, choć tylko na zastępstwo - luźna lina pozioma prezentowana przez ucznia Szkoły Cyrkowej w Julinku, Nikitę. Choć akrobata jest bardzo młody, to wbrew pozorom pokazuje naprawdę bardzo dużo trudnych elementów, jak żonglerkę na linie, jazdę monocyklem, czy jednoczesną jazdę monocyklem i żonglerkę. Piękny numer, także prezentowany do muzyki nieco folkowej, nieco jarmarcznej, nieco kuglarskiej. Zostanie zastąpiony numerem, który planowo miał być w programie, czyli ekwilibrystyką na wałkach. Mirosław Złotorowicz prowadzi tradycyjnie pokaz zwierząt Cyrku Arena w którym udział biorą wielbłądy, lamy, osioł i kuc. Niewątpliwie jest to bardzo ładne i miłe zakończenie pierwszej części widowiska. W sezonie 2020 do Cyrku Arena powracają Anna i Sasza Koltakchyan. Za bardzo nie trzeba ich przedstawiać, brali udział w jubileuszowym widowisku 2017, prezentując ramkę. I tym razem ramka również idzie na finał. Choć wykonywana do dosyć "ciężkiej" muzyki, odbiera się ją bardzo dobrze i dosyć poważnie, bo i tricki prezentowane przez artystów pod kopułą do najłatwiejszych nie należą. Czyste, eleganckie wykonanie. Ponadto Anna rozpoczyna program pokazem na linie pionowej. Jest to również występ ponadprzeciętny, zawierający większość typowych tricków pokazywanych w tego typu wykonach. W pierwszej części przedstawienia Swietlana Polachova z Ukrainy prezentuje kontorsjonistykę, która jest o tyle ciekawym numerem, że pokazuje jak można przesuwać granice ludzkiego ciała. Niewątpliwie numer zasługujący na uwagę. Niezbyt długi, a więc nie nużący, a konkretny. Swietlana rozpoczyna także drugą część pokazem na szarfach. Numer piękny, lekki, kobiecy. Chce się to oglądać. Nie może zabraknąć oczywiście naszego polskiego klauna Johnatana Fublee, który w tym roku prezentuje następujące repryzy: mikrofon, tort i mucha, światełka, skakanie i orkiestra. Zwłaszcza ostatnia repryza cieszy się największym uznaniem publiczności. Artysta zainwestował także w nowe rekwizyty i kostiumy. Łączy program w całość i szczelnie zapełnia wszelkie przerwy konieczne na zmianę rekwizytów. Program kończy tradycyjna parada artystów. Serdecznie gratulujemy dyrekcji cyrku stworzenia takiego widowiska, trochę w innym stylu, bardzo dużo akrobatyki, czyli tego, co Polacy uwielbiają. Idealny wręcz balans pomiędzy występami kolejnych artystów, a repryzami klauna, a gdy do tego wszystkiego dojdą lwy, to będzie właśnie to na co wielu z Was tak długo czekało. Jesteśmy przekonani, że dla niejednego polskiego fana" Arena" będzie w tym roku numerem 1 wśród cyrków krajowych. Koniecznie obejrzyjcie ten program, gdy zawita do Waszego miasta! Tym razem nie można nie wyróżnić radomskiej publiczności, która nie tylko tłumnie przybyła na spektakl, ale też była publicznością dobrą, zdyscyplinowaną, bijącą brawo i niewychodzącą z namiotu podczas finału. Dziękujemy całej załodze Cyrku Arena za tak fantastyczne przyjęcie i za wszystkie rozmowy oraz opinie. Zgodziliśmy się w wielu kwestiach jeśli chodzi o stan sztuki cyrkowej w Polsce. Artystom oraz dyrekcji życzymy nie tylko udanego sezonu, ale i pełnego namiotu. Program jest mocny, materiały reklamowe atrakcyjne i przyciągające uwagę, wszystko powinno się udać. Arena wolna! Dokładny program Cyrku Arena na sezon 2020: WSZYSCY ARTYŚCI - parada artystów ANNA KOLTAKCHYAN - lina pionowa JONATHAN FUBLEE - repryza mikrofon SWIETLANA POLACHOVA - kontorsjonistyka JONATHAN FUBLEE - repryza tort i mucha NIKITA - luźna lina pozioma /zastępstwo za wałki/ JONATHAN FUBLEE - repryza światełka YELENA & SIERGIEJ - ekwilibrystyka z ławką MIROSŁAW ZŁOTOROWICZ - pokaz zwierząt Cyrku Arena PRZERWA SWIETLANA POLACHOVA - szarfy JONATHAN FUBLEE - repryza skakanie YELENA - hula-hop w powietrzu JONATHAN FUBLEE - repryza orkiestra ANNA & SASZA - ramka WSZYSCY ARTYŚCI - wielki finał Cyrk Arena RADOM 2020 kliknij i wejdź do galerii
- Magyar Nemzeti Cirkusz - Székesfehérvár | Portal cyrkowy KMC
Numer 1 na Węgrzech - relacja z wizyty w Magyar Nemzeti Cirkusz WRZESIEŃ 2019 W pierwszą sobotę września odwiedziliśmy wielki, wspaniały, fenomenalny, długo można by wymieniać, Magyar Nemzeti Cirkusz świętujący jubileusz 25-lecia istnienia, a założony przez Jozsefa Richtera. Artyści do niedzieli stacjonowali w Székesfehérvár, a podczas naszej wizyty zebrali prawie 2 komplety publiczności. Przechodząc do konkretów, program 2019 cyrku nie tylko nokautuje wszystkie pozostałe cyrki na Węgrzech, ale goni europejską czołówkę. Hasło "numer 1 na Węgrzech" jest jak najbardziej uzasadnione. W tym programie prawie każdy numer to numer z Festiwalu w Monte Carlo. Wszystko dopięte na ostatni guzik - 8 osobowa orkiestra, wokalistka z Afryki, świeże trociny na arenie, ruchome głowice, światła o intensywnych barwach, wzorcowa obsługa techniczna, wielki namiot o średnicy ponad 40 metrów. Sam program jest artystycznym majstersztykiem. Jego "kręgosłup" stanowią pokazy rodziny Richter i Casselly, a zatem - zapierający dech w piersiach występ zawierający elementy wyższej szkoły jazdy, pokazu kucyków i dżygitówki z oryginalną muzyką, ale także występ czterech słoni rodziny Cassellych łącznie z akrobacjami na ich grzbietach w wykonaniu Meryllu i Rene, nagrodzony na Festiwalu w Monte Carlo. Wielkie uznanie budzi także pokaz egzotyczny wielbłądów, lam, osłów, zebr i dwóch żyraf, które publiczność z loży karmi owocami. O kunszcie obydwu tych pokazów nie trzeba się rozpisywać, bowiem stanowi on swojego rodzaju dogmat. Ponadto piękna jest także etiuda na początku widowiska z udziałem Jozsefa Richtera juniora w stylu "Króla rozrywki" z udziałem konia z baśniowymi skrzydłami. I to już wszystkie pokazy z udziałem zwierząt jakie można zobaczyć na arenie Magyar Nemzeti Cirkusz. Nie ma wielu znanych z areny Festiwalu w Monte Carlo ale rodzina Richter, mając te zwierzęta na własność i pokazując je co roku dba o to, aby w każdym sezonie pokazy wyglądały zupełnie inaczej. Jednym z najjaśniejszych punktów programu jest energiczny występ na trapezach w wykonaniu trupy Flying Weiss. Klasyczne ewolucje pod kopułą cyrku z iście mistrzowską precyzją, bez ani jednej pomyłki. Kulminacyjnym punktem programu jest potrójne salto z zasłoniętymi oczyma. Cóż więcej dodać - mistrzowie. Apropos mistrzów, to po przerwie możemy oglądać słynnych astronautów, którzy gościli na najlepszych arenach świata, w tym w Cyrku Ringling i na Festiwalu w Monte Carlo. Warto podkreślić, że samo przygotowanie rekwizytu zajmuje kilkanaście minut i jest bardzo precyzyjnym zajęciem. Sam pokaz jest czymś, czego nikt inny nie zobaczy na całym świecie. Przypomina momentami balans na linie, momentami akrobacje w kole śmierci. Coś zupełnie oryginalnego i spektakularnego. To po prostu trzeba zobaczyć! Nie zapominajmy o samej Merrylu, już nie Casselly, a Richter. Prezentuje ona na sam początek show zmysłową kontorsjonistykę. Dzięki temu, że numer nie jest za długi, nie nuży, a jednocześnie wciąga i najzwyczajniej w świecie zapada w pamięć. Pokaz gibkości kobiecego ciała. Ovidiu Tell prezentuje dokładnie identyczny pokaz z kuszami jak Stiv Bello we włoskim "Medrano", dokładnie z taką samą muzyką. Możecie sobie zatem wyobrazić jego poziom i poszczególne tricki. Numer ten po prostu podoba się publiczności i nie zobaczymy go nigdzie indziej. Tego roku widzów bawi Klaun Steve i jego partner Jones, artyści z Włoch. Klaun Steve ma swój styl, swoje charakterystyczne powiedzonka, tak jak Tonito Alexis, bawi widzów w każdym wieku, po prostu jest dobrym klaunem, aczkolwiek mógłby zadbać bardziej o kostiumy na których widać ślady zużycia w postaci odklejonych kamieni czy dziurek w koszulce. Jego partner Jones jest bardzo uzdolniony muzycznie - gra m.in. na saksofonie i trąbce. Sam Steve ujawnia swój talent do diabolo pod koniec programu, żonglując nawet czterema szpulami! I wreszcie wielki finał - skoki na motocyklach w wykonaniu brazylijskich motocyklistów. Do tego jazda motocyklem po linie z partnerką prezentowana przez członka grupy astronautów. Spektakularne, energiczne show, którego nie trudno sobie wyobrazić, bo przecież nie dalej jak rok temu podobny pokaz prezentowała rodzina Zalewskich. Po tym następuje wielki finał. Program kończy się głośnymi brawami i owacjami na stojąco. Finał zdaje się nie mieć końca, artyści słysząc tak głośne brawa są w siódmym niebie. Coś niewiarygodnego, niesamowita atmosfera, żal wychodzić. Magyar Nemzeti Cirkusz jest cyrkiem do którego chciałoby się wracać codziennie. To tu spotykają się wielka pasja, artyzm, a dopiero na końcu chęć zarobku, który właśnie dzięki spektakularnemu poziomowi jest niemały. Publiczność kocha cyrk Richterów i wyraża to na każdym kroku. Program, który u nas nazwalibyśmy festiwalem dziesięciolecia, na Węgrzech można zobaczyć jako zwykły cyrk w całym kraju. Przy okazji wizyty w cyrku można nabyć gadżety w postaci folderu, płyty DVD z programem (cena 10 zł) oraz książki - ok. 32 zł. Podczas przerwy cyrk oferuje zdjęcia na słoniach. Wszystkim Wam życzymy abyście kiedyś znaleźli się w takiej ambasadzie sztuki cyrkowej jaką jest Narodowy Cyrk Węgierski. Magyar Nemzeti Cirkusz SZEKESFEHERVAR 2019 kliknij i wejdź do galerii

