top of page
  • Zdjęcie autoraBoss

Jozsef Richter o współczesnym cyrku z łezką w oku.


Wczoraj Magyar Nemzeti Cirkusz opublikował wywiad jakiego Jozsef Richter junior udzielił włoskiemu portalowi Circus News przy okazji Festiwalu w Latinie. Dyrektor Narodowego Cyrku Węgierskiego w bardzo ciekawych słowach opowiadał o pasji do cyrku, ale też o wyzwaniach współczesności.


Wywiad możecie zobaczyć TUTAJ. Nie ulega wątpliwości, że Jozsef zalicza się do tych ludzi cyrku, którzy o sztuce opowiadają niezwykle wciągająco, z duszą. Gdy został zapytany o współczesny cyrk i zwierzęta w nich, w jego oczach ewidentnie pojawiła się lekka nostalgia i smutek. W bardzo dyplomatyczny sposób odpowiedział, że teraz jego cyrk będzie się skupiał głównie na koniach, a egzotyczne zwierzęta znalazły dom w innym spełnionym marzeniu - Parku Safari.


Na Węgrzech nie ma praktycznie większych ograniczeń dotyczących występów zwierząt. Nie ma dużego oporu ani ludzi mądrych inaczej. Może właśnie dlatego, że cyrki zawarły ciche porozumienie z władzą i rzeczywiście w ostatnich latach ograniczyły występy lwów i słoni. Ograniczyły, ale nie wyeliminowały. Są pojedyncze miasta, które nie zgadzają się na wynajem swoich terenów cyrkom ze zwierzętami, ale jest to margines dotyczący głównie miejscowości do których największe cyrki i tak nie przyjeżdżają. Natomiast chyba nikt w tym kraju nie wyobraża sobie, aby w cyrkach nie występowały żadne zwierzęta.


Ciekawe jest też to, że na Węgrzech nie występuje Cirque du Soleil, choć miałby gdzie. We wszystkich krajach dookoła Węgier Cyrk Słońca bywa regularnie. Przypadek? Nie na Węgrzech. ;)

36 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie
KMC_-_logo_zdjęcia.png
bottom of page