• Boss

Zagraniczne cyrki w Polsce. Pamiętasz wszystkie?

Na przestrzeni ponad 30 lat wolnego rynku w Polsce gościło wiele zagranicznych cyrków. Te z lat 90. i początku dwutysięcznych oczywiście ciężko spamiętać, zresztą wówczas nawet nie każdy wiedział o tym, że one jeździły. W końcu informacje były przekazywane pocztą pantoflową, przekaz internetowy praktycznie nie istniał. Wśród cyrków jeżdżących po Polsce 20 lat temu i więcej z pewnością można wyróżnić holenderską "Europę", ale także czeski cyrk rodziny Alesóv. Dziś chcemy przypomnieć Wam nieco nowszą historię zagranicznych cyrków w Polsce. Pamiętacie wszystkie?

Cyrk Imperial Show - UKRAINA

Ukraiński cyrk przyjechał do Polski po raz pierwszy w roku 2016, zapewne zachęcony występami innego ukraińskiego cyrku w naszym kraju rok wcześniej, o czym jeszcze napiszemy. "Imperial Show" jeździ u nas do dziś i już teraz wiadomo, że w przyszłym roku także do nas przyjedzie. Były ambitne plany wjechania do Polski z dużym, 4-masztowym namiotem, ale spełzły na niczym. Cyrk cechują bardzo dobre występy akrobatyczne.


Cirkus Pacific - CZECHY

Czeski "Pacific" to dobry czeski kolega naszego kraju, który od mnóstwa lat wędruje głównie po południu Polski. Przez tyle lat artyści zdążyli nie tylko poznać dobrze polski język, ale i zmienić namiot. Choć to niewielka, czeska, komediancka rodzinka, to prezentują spektakl w sposób bardzo ciekawy i sympatyczny, co w połączeniu z niedrogimi biletami przekłada się na uśmiech i zadowolenie widzów. Tego roku ze względu na epidemię, cyrk nie wjechał do Polski, ale na pewno jeszcze się w niej pojawi.


Cirkus Cramer - CZECHY

To "nasz" kolejny dobry znajomy. Cyrk Cramer wiele lat jeździł po Polsce - po raz pierwszy pojawił się w niej około 20 lat temu (może trochę mniej) i zadomowił na dobre. Dyrekcja zawsze chwaliła sobie u nas dobrą publiczność. Cyrk zyskał także sympatię fanów, bowiem prezentował oryginalny program, a zarazem interesujący. Po wielu latach nieobecności, tego roku cyrk powrócił do Polski, ale niestety ze względu na wirusa zdążył zagrać tylko kilka spektakli.


Cirkus Magic Kellner - CZECHY

Historia wojaży cyrku rodziny Kellner po Polsce jest długa jak wąż. Podobnie jak "Pacific", artyści od wielu lat odwiedzają polskie regiony. Do niedawna występowali nawet nie w namiocie cyrkowym, a prostokątnym namiocie eventowym. Jakiś czas temu przerzucili się na małe dwumasztowe namiociki. Cyrk prezentuje program komediancki oparty w większości na iluzji i skeczach.


Circus Berolina - NIEMCY

Teraz pora na naprawdę ciężki kaliber. Jeden z największych niemieckich cyrków wjechał po raz pierwszy do Polski w roku 2008 i jak to bywa z cyrkami tej klasy, zawojował polskie miasta, bowiem przy polskich cyrkach wyglądał jak prawdziwe Monte Carlo - ogromny namiot, foyer, masa zwierząt, transportów, mnóstwo światełek, ozdobne płoty, orkiestra. Cyrku mocno czepiali się zieloni, ale z powodzeniem jeździł po naszym kraju do roku 2010. Bywały place, jak na przykład Dolna Wilda w Poznaniu, w której cyrk stał równy miesiąc. W międzyczasie Niemcy zrobili się cwani jak Polacy, mówiąc kolokwialnie i w niektórych miastach reklamowali się jako największy niemiecki cyrk, a w rzeczywistości jeździli ze starym namiotem średniej wielkości, dużo mniejszym niż tym na zdjęciu. Cyrk powrócił do nas jesienią 2016 roku, ale jego występy w Szczecinie okazały się totalną klapą. Po jednym placu "Berolina" wróciła do Niemiec.


Cirkus Ohana - CZECHY

"Ohana" to kolejny bardziej komediancki niż profesjonalny cyrk. Z pewnością wszyscy bardzo dobrze pamiętają jego wizytę w Polsce w roku 2017. Był to nowy czeski cyrk w swoim pierwszym sezonie. Nie prezentował jeszcze wtedy horror show, a po perturbacjach z administracją, wyjechał z Polski po wakacjach Artyści dotarli nawet do Warszawy i okolic. Był to jedyny raz, kiedy Cirkus Ohana odwiedził nasz kraj.


Circus Constanze Busch - NIEMCY

W maju 2017 roku na tournee do Polski przyjechał niemiecki Cyrk Constanze Busch. Ale jak to bywa z niemieckimi cyrkami rodzinnymi, chcącymi wjechać do naszego kraju bez żadnego przewodnika, skończyło się na pojedynczych występach w Krośnie Odrzańskim. Cyrk z powrotem wrócił do siebie i niestety już u nas nie zagościł. Niestety, bo to cyrk z klimatem w tradycyjnym stylu. Może gdyby byli lepiej przygotowani pod względem formalnym do wjazdu do Polski, daliby radę. Skoro nawet Ukraińcy dają...


Cirkus Andres - CZECHY

Cirkus Andres jest bardzo dobrze znany mieszkańcom Górnego Śląska, choć nie tylko. Czescy artyści po raz pierwszy wjechali do nas około roku 2010 i zadomowili się na dobre. Odwiedzili między innymi miasta na zachodniej ścianie kraju. Ich występy, jak to czeskiego cyrku rodzinnego, były przyjmowane przez widzów z mieszanymi uczuciami, ale każdy mógł znaleźć w programie coś dla siebie. W następnych latach Czesi wielokrotnie powracali do naszego kraju, nawet nie tak dawno, już z nowym, mniejszym, dwumasztowym namiotem.


Circo Medrano - WŁOCHY

Tych państwa nie trzeba nikomu przedstawiać. Najlepsze w świecie cyrku polskiego, co mogło się wydarzyć. Za to pan Darek Krajewski ma u nas dozgonne wyrazy wdzięczności. Rodzinie Casartelli bardzo podobało się w Polsce, byli szalenie zadowoleni z frekwencji, wręcz na kolanach prosili o kolejne sezony. Niestety wszystko, co dobre, szybko się kończy. Za szybko.


Circo Miranda Orfei - WŁOCHY

Kiedyś "Mundial", w okresie jazdy po Polsce w roku 2016 "Miranda Orfei", teraz znów "Mundial". To włoski cyrk będący rodziną Casartellich, który zainspirowany sukcesem "Medrano" w Polsce też chciał podbić nasz rynek, chociaż tylko tymczasowo, bo Polska miała być tylko krajem przelotowym w drodze do Litwy. Plany niestety uległy zmianie, a "Miranda Orfei" opuściła nasz kraj w połowie sezonu 2016. Był to fajny, ciekawy cyrk. Na jego arenie można było zobaczyć m.in. legendę włoskiej sztuki cyrkowej, Klauna Vladiego.


Cirkus Alex - CZECHY

Czeski Cirkus Alex na bardzo krótko wjechał do naszego kraju wiosną 2015. Przywiózł ze sobą dwa słonie prezentowanego przez włoskiego artystę. Jednak trupa bardzo szybko opuściła Polskę ze względu na braki w dokumentacji.


Cyrk Świeży Wiatr - UKRAINA

Był to pierwszy ukraiński cyrk od dawna jaki wjechał do naszego kraju. Premiera miała miejsce w lipcu 2015 roku w Głogowie Małopolskim pod Rzeszowem. Artyści prezentowali klasyczne cyrkowe numery na dobrym poziomie. Plany były ambitne - ładne płoty, piękna brama wejściowa, foyer. Po tym wszystkim szybko został tylko niewielki namiocik. Artyści w roku 2016 ponownie wjechali do Polski, tym razem pod nazwą "Olimpia" i była to ich ostatnia trasa. Cyrk w Polsce zbankrutował.


Cirkus Humberto - CZECHY

Cirkus Humberto już gościł w Polsce w latach 90. Ponownie przyjechał do nas w roku 2013, co było dużym wydarzeniem. Program prowadził polski konferansjer Patryk Gąsior, a na arenie mogliśmy obejrzeć same najlepsze numery w tym słonie rodziny Renz. "Humberto" niestety krótko pojeździł po kraju, opuścił go ze względu na problemy osobiste. "Humberto", wracaj do nas!

125 wyświetlenia3 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

All rights reserved. 

KMC - Klub Miłośników Cyrku 2008 - 2021