top of page

Wyniki wyszukiwania

63 találat üres kereséssel

  • Programy 2015 | Portal cyrkowy KMC

    PROGRAMY 2015 CYRK ZALEWSKI Spektakl: Cyrk Zalewski - widowisko 2015 WSZYSCY ARTYŚCI - parada artystów GHANA BOYS - pozy akrobatyczne* DUO FOCUS - hand to hand PABLO MARTINEZ - żonglerka** MIROSŁAW - pokaz kóz BARTŁOMIEJ BUKŁAD - tresura wielbłądów KAMIL ZALEWSKI - tresura koni palomino KONKURS - jazdy konnej LUDVIK BEROUSEK - tresura białych lwów MACIEJ SOKOŁOWSKI - sztrabaty*** KAMIL ZALEWSKI - laserman GHANA BOYS - limbo* KLAUN MIRCO - repryzy WSZYSCY ARTYŚCI - finał * - numer obecny w programie do końca wakacji ** - numer obecny w programie do wakacji *** - numer obecny w programie do końca maja **** - w zastępstwie za powyższe numery: wysoka lina pozioma - Duo Ortiz, pokaz na szarfach - Duet La Passion, antypody - Dominika Krystel, lina pionowa - Żaneta Adamczyk CYRK KORONA Spektakl: Cyrkowo - bajkowo WSZYSCY ARTYŚCI - parada powitalna HELENA - sprężyna slinky TOMMY PINDER - pokaz zwierząt egzotycznych INKA KALACHEVSKA - akrobacja na sztrabatach HELENA - akrobatyka z pieskiem DUO COSTACHE - persze EMMA PINDER - tresura koni INKA KALACHEVSKA - pokaz hula-hoop EMMA PINDER - cyrkowa farma VITA - ewolucje w sieciach JAN - pokaz uchatek DUO RAPPOLI - żonglerka akrobatyczna EL DIABLO - wysoka lina pozioma MR. CHAP - repryzy WSZYSCY ARTYŚCI - finał CIRCO MEDRANO Spektakl: Circo Medrano - program 2015 LUCIANO BELLO - przywitanie gości STEFANY HONES - akrobacje na trapezie DUO - transformacje RONI & STIV BELLO - komiczny trapez OLESIA & KEVIN - akrobacje na szarfach BRAIAN CASARTELLI - tresura koni CRAZY RIDERS - akrobacje na motocyklach w kuli śmierci RUDI ALESSANDRINI - tresura tygrysów* BRAIAN CASARTELLI - pokaz słoni indyjskich i afrykańskich OLESIA SHULGA - akrobacje na trapezie kołowym BELLO BROTHERS - gry ikaryjskie BRAIAN & INGRID - Pas de deux KEVIN HUESCA - brzuchomówca RODZINA CASARTELLI - pokaz zwierząt egzotycznych OTTO & ROSSI - repryzy WSZYSCY ARTYŚCI - finał * - numer obecny w programie od maja do października CYRK ARENA Spektakl: Cyrk Arena - program 2015 WSZYSCY ARTYŚCI - parada artystów JULIA SALASZENKO - akrobacje na linie pionowej MIROSŁAW ZŁOTOROWICZ - wyższa szkoła jazdy TOMAS RINGEL - tresura nutrii GRZEGORZ BRANDSZTETER - ekwilibrystyka na drabinie BRACIA TERSKIJE - akrobacje na batucie TOMAS RINGEL - tresura lwów MIROSŁAW ZŁOTOROWICZ - wielbłądy, kuce, lamy, osły GRZEGORZ BRANDSZTETER - tresura pudli BRACIA TERSKIJE - reki DIMA - żonglerka KLAUN ANDREY - repryzy WSZYSCY ARTYŚCI - finał CYRK SAFARI Spektakl: Cyrk Safari - program 2015 DAMIAN - pokaz kotów GALINA - akrobacje na trapezie SZYMON SŁOWIK - tresura duży i mały EWARYST - żonglerka LUDMIŁA - tresura piesków GALINA - akrobacje na linie pionowej SZYMON SŁOWIK - pokaz osłów, alpak, zebry i tresura wielbłądów EWARYST - balans ze szkłem LUDMIŁA - akrobacje na szarfach ANDRZEJ SŁOWIK - tresura koni DUO ROBSON - ekwilibrystyka na wałkach KLAUN ROBI - repryzy CYRK ARLEKIN Spektakl: Cyrk Arlekin - program 2015 WSZYSCY ARTYŚCI - parada artystów DUO JEDNORÓG - tresura psów DUET TURK - looping KUBA - żonglerka* DUET TURK - pokaz węży MAREK SIKORA - cyrkowa farma DUO JEDNORÓG - akrobacje na linie pionowej POKAZ - baniek mydlanych DUO JEDNORÓG - akrobacje na trapezie kołowym MAREK SIKORA - tresura koni DUET TURK - ekwilibrystyka na wałkach KLAUN SERIOŻKA - repryzy * - numer obecny w programie do czerwca CYRK WICTORIA Spektakl: Cyrk Wictoria - program 2015 ELMIRA - akrobacje na trapezie* LESZEK - latające sześciany GIN ALIF - pokaz egzotyczny DUO ANDO - iluzja z lwem LESZEK - balans ze szkłem GIN ALIF - człowiek guma ELMIRA - akrobacje na szarfach* DUO ANDO - transformacje KLAUN ARCZI - repryzy WSZYSCY ARTYŚCI - finał * - numer obecny w programie do jesieni, w następstwie: Tadeusz Troka i Klaun Miko CYRK JUREMIX Spektakl: Cyrk Juremix - program 2015 DOMINIKA - akrobacje na szarfach JURA & RENATA - repryza marionetka DOMINIKA & SONIA - sprężyny slinky JURA & RENATA - cyrkowa pozytywka MAREK BORN - pokaz diabolo JURA - tresura psa SONIA - akrobacje w sieciach SONIA & DAREK - iluzja DOMINIKA & NELLY - akrobacje na maszcie JURA - repryza popcorn MAREK BORN - żonglerka piłkami footballowymi JURA - repryza siłacz SONIA & DAREK - akrobacje na żyrandolu DOMINIKA - pokaz hula-hoop JURA & RENATA - magiczna bajka o Kopciuszku CYRK VEGAS Spektakl: Cyrk Vegas - program 2015 JAKUB - żonglerka KASIA - pokaz psów ANDŻELIKA - akrobacje na szarfach KASIA - pokaz hula-hoop KASIA & SEBASTIAN - pokaz tchórzofretek, kota, małpki KASIA & SEBASTIAN - pokaz węży, żółwi, krokodyla KASIA - pokaz gołębi SEBASTIAN - pokaz wielbłądów ANDŻELIKA - akrobacje na linie pionowej KASIA - fire show SEBASTIAN - tresura koników walijskich KLAUN SASZA - repryzy

  • Richter Florian Cirkusz - Kecskemét 2019 | Portal cyrkowy KMC

    Cyrk - marzenie, czyli relacja z wizyty w Richter Florian Cirkusz WRZESIEŃ 2019 Wieczorem, 6 września 2019 odwiedziliśmy jeden z najznamienitszych cyrków w Europie, węgierski Richter Florian Cirkusz stacjonujący w ponad 100-tysięcznym Kecskemet. Zapraszamy do lektury relacji z tej wyprawy. Plansze były rozwieszone bardzo dokładnie wzdłuż najważniejszych ulic miasta oraz na całym parkingu Auchan w którym, przy każdej kasie, można było znaleźć także ulotki. Spektakl obejrzał prawie komplet widzów w wieku od lat 2 do 102. Co nasuwa się na myśl w momencie wejścia w progi cyrku? Wszechobecny profesjonalizm i dbałość o szczegóły. Orkiestra gra przed programem od pojawienia się pierwszego gościa, a obsługa ubrana w koszule z muchą usadza gości. Przed show można się przejechać na arenie na wielbłądach i koniu - 2 okrążenia. Wreszcie zaczyna się show któremu towarzyszy 6-osobowa ukraińska orkiestra oraz wokalista. Wszystko razem z monumentalną kurtyną, trocinami na arenie i ruchomymi głowicami tworzy bajkową całość. Rodzina Richterów prezentuje widzom przede wszystkim pokazy zwierząt. Program otwiera dyrektor cyrku, Florian Richter z pokazem ponad 12 koni. Nawiązując do polskich doświadczeń, możemy powiedzieć, że pokaz ten stoi na tak wysokim poziomie jak ten w "Medrano", a może i go przewyższa. Syn Floriana, Kevin prowadzi natomiast wielbłądy i zebry w jednym pokazie. Numer prosty, bez udziwnień, nie ma na celu pokazania fantazji trenera w wymyślaniu sztuczek, a jedynie piękno zwierząt, które głównie biegają w różnych kierunkach. Kevin jest również gwiazdą konnego numeru pt. "poczta węgierska". Każdy kto go widział, nawet na filmie, wie, że numer robi wrażenie i tak też jest w tym wypadku. Kevin Richter przewodniczy także grupie dżygitów na koniach. Właśnie za ten numer rodzina Richterów została wyróżniona na Festiwalu w Monte Carlo. Fakty mówią więc same za siebie - to nie może być byle jaki numer, a piękne stroje i tradycyjna węgierska muzyka, w tym Czardasz, stanowią wielki pomnik węgierskiej sztuki cyrkowej. Porzućmy na chwilę rozważania na temat pokazów ze zwierzętami i skupmy się na numerach wykonywanych przez artystów. Drugim numerem w programie jest człowiek - guma prezentowany przez wybitnego i bardzo znanego artystę, Cesara Pindo, gwiazdę niemieckiego Cyrku Flic Flac. Artysta udowadnia, że granice ludzkiego ciała nie istnieją, wchodząc do malutkiego przeźroczystego pudełka. Na świecie jest może kilku artystów cyrkowych, którzy dorównują mu poziomem. Jedynym numerem napowietrznym w programie są 4-osobowe akrobacje na bungee, podobne do tych, jakie w 2015 można było zobaczyć na objazdowym Festiwalu Cyrku Zalewski wykonywane do jednego z utworów Cirque du Soleil. Numer dobry, dosyć krótki, ale nie przebija tego jaki kilka lat temu ściągnęła rodzina Zalewskich, tamten niósł pewną treść, przekaz no i miał więcej choreografii. Rodzina Richterów opracowała niedawno nowy numer jakim są akrobacje na odskoczni. Choć widać, że grupa się dopiero dociera i niektóre ich ruchy są niepewne, to wykonują bardzo trudne ewolucje jak 4-osobowe piramidy i wielokrotne salta, bez odrobiny pomyłki. Numerowi towarzyszy znana muzyka z gatunku pop i błyszczące stroje. Wykon ten kończy program. Nie możemy zapomnieć jeszcze o jednym zwierzęcym pokazie - występie dwóch uchatek pod opieką Perry Pedersen. Uchatki jak to uchatki, wykonują typowe tricki, cały pokaz jest sympatyczny i wchodzi w interakcję z publicznością. W widowisku, a dokładnie w repryzie "fryzjer" bierze też udział słoń. I wreszcie klaun, Mr. Costa, klaun, który może budzić pozytywne, albo negatywne emocje. Ma swój styl, makijaż, umie grać, poruszać się po arenie, co ważne - nie mówi. Natomiast jego repryzy i styl bycia nie wszystkim mogą się spodobać. Klaun jest bardzo nachalny w stosunku widzów, tak przed jak i podczas programu. Często ich zaczepia, insynuuje sytuacje zrozumiałe jedynie dla dorosłych. Bez ograniczeń rzuca w publiczność makaronem, a nawet kładzie go widzom w całości na głowie. Brudzi bitą śmietaną i nie wyciera, nie każdemu takie żarty mogą się spodobać, zbyt dużo tu spoufalania się z widzem. Z repryz jakie zaprezentował artysta można wysnuć wniosek, że Mr. Costa wychodzi z założenia, że najlepiej bawią żarty najprostsze, żeby nie powiedzieć prymitywne jak insynuowanie braku higieny, czy nieumiejętności nawiązania kontaktu mężczyzny z kobietą. Na arenie prezentuje dwie ambitniejsze repryzy - lampkę i film. Jaka jest ogólna ocena tego artysty? Chyba najlepiej pasuje do niego określenie - kontrowersyjny. Śmieszny? Tak, ale czy tylko klepaniem widza w każdym miejscu ciała można wywołać uśmiech na twarzy? Całość kończy taneczny, kolorowy finał. Na arenę do wspólnego tańca zapraszani są widzowie, na koniec niektórzy wstają ze swoich miejsc, owacjom nie ma końca. Artyści na sam koniec sami proponują wspólne zdjęcia z widzami. Kończy się program, który swoim artyzmem urzeka, zachwyca, ale przede wszystkim pokazuje, że istnieje tako cyrk jak 50 lat temu, we współczesnym wydaniu. Węgierska publiczność najbardziej oklaskiwała numery ze zwierzętami, podczas których również najwięcej osób robiło zdjęcia i filmowało. Nie ma żadnych ograniczeń dotyczących rejestrowania przebiegu spektaklu. Ponadto we foyer na widzów czeka duży bufet, a obok namiotu bezpłatna toaleta. Podczas przerwy można sobie zrobić zdjęcia z uchatką i ze słoniem. Jako ciekawostkę dodamy, że Richter Florian Cirkusz oczywiście ma potężny namiot, większy od jakiegokolwiek polskiego cyrku, ale jeśli chodzi o transporty, to subiektywnie oceniając, ma ich niewiele więcej niż Cyrk Zalewski. Reasumując, Richter Florian Cirkusz jest cyrkiem do jakiego chciałoby się zawsze chodzić. Naprawdę mało już jest w Europie takich cyrków - z orkiestrą, trocinami na arenie, wielkim namiotem, pokaźnym zwierzyńcem. A co najlepsze - nie narzeka na brak widzów, czy to w weekendy, czy w dni robocze. Działa bez kompromisów, ale i bez niepotrzebnego przerostu formy nad treścią. I oby działał jak najdłużej, bo właśnie takie miejsca są prawdziwym schronieniem czystej sztuki jak to powiedział kiedyś pewien pan. Zachęcamy zwłaszcza mieszkańców południowo - wschodniej Polski do odwiedzin węgierskich cyrków jak Richter Florian. Mając 5-6 godzin drogi od siebie takie cuda, chociaż raz wypada skorzystać. Richter Florian Cirkusz KECSKEMET 2019 kliknij i wejdź do galerii

  • Cirkus Šimek - Ostrava - Poruba 2020 | Portal cyrkowy KMC

    W rodzinnym kręgu - z wizytą w Cirkus Šimek WRZESIEŃ 2020 Zaledwie 20 kilometrów od polskiej granicy w blisko 300 - tysięcznej Ostravie zagościł Cirkus Šimek. Grzechem więc byłoby nie pojechać i nie odwiedzić rodzinnego cyrku prowadzonego właśnie przez rodzinę Šimek. Zapraszamy do lektury relacji z naszej czeskiej eskapady. Na początku warto uwzględnić jeden fakt. Mianowicie rodzice Anny Šimkovej, żony dyrektora Emila Šimka, prowadzą inny cyrk - "Andres", który przez kilka sezonów podróżował po Polsce. Sam Cirkus Šimek zawitał do Ostravy na tradycyjny plac zlokalizowany w dzielnicy Poruba. To, co potwierdzają wszyscy i co zgadza się z naszymi obserwacjami to to, że "Šimek" jest ładnym, zadbanym cyrkiem. I rzeczywiście tak jest - bielutki namiot, bez ani jednej dziurki, zarówno nad kopułą i pod kopułą dominują duże świecące napisy z nazwą cyrku. Uroku całości dodają zewnętrzne girlandy oraz podświetlane płoty. Nigdzie nie ma ani jednej spalonej żaróweczki. Również wozy są niesamowicie czyste i odmalowane. Każdy z nich opatrzony jest nazwą cyrku. Kolorowe są nawet kosze, które w postaci Minionków śmieją się do widzów. Jeszcze przed wejściem do głównego namiotu, który co prawda ma dwa maszty, ale jego średnica wynosi 24 metry, gości wita cyrkowe foyer. Ciekawostką, z jaką nie spotkaliśmy się w żadnym innym cyrku jest fakt, że choć istnieje wizualny podział na loże i sektory, to wszyscy dorośli płacą tą samą cenę (ok. 60 zł), tak samo dzieci (ok. 50 zł) i w ramach biletu mogą zająć absolutnie dowolne miejsce pod namiotem. Wydawać by się mogło, że w dosyć niewielkim, co najwyżej średniej wielkości rodzinnym cyrku dwumasztowym program nie będzie najwyższych lotów lub co najmniej będzie dosyć krótki. Nic z tych rzeczy. Rodzina Šimek serwuje widzom pełnowartościowe show z dziesięcioma numerami, które trwa 2 godziny i 10 minut razem z dosłownie 15 - 20 - minutową przerwą. Jest to klasyczny tradycyjny cyrk z trocinami na arenie, pięknymi uniformami, a spektakl jest mocno "zwierzęcy". Po krótkim przywitaniu od razu jeden z najlepszych numerów wieczoru - pokaz tygrysów syberyjskich prezentowany przez dyrektora Emila Šimka . I od razu spore zaskoczenie - występ nie jest za krótki, jak to często bywa w dzisiejszych czasach, a zwierzęta prezentują dosłownie wszystko co da się zaprezentować - skoki, przewroty, spacer po belkach, leżenie, grupowe choreografie, a nawet stanie na dwóch łapach. Bardzo ładny, "wyczerpujący temat" numer. Co warto podkreślić - widać tu doskonałą współpracę między trenerem a zwierzętami. Emil Šimek we wszystkich swoich tresurach używa bata jedynie symbolicznie, wszystkie cyrkowe zwierzęta są znakomicie ułożone i bezbłędnie wykonują poszczególne figury bez zbędnego proszenia ani straszenia. Parę chwil potem kolejny pokaz zwierząt. Tym razem czas na panią dyrektor, Annę. Prezentuje ona widzom przesympatyczne białe pudle , które wykonują klasyczne dla piesków tricki. Wszystko to okraszone odpowiednią oprawą muzyczną, ale i wizualną w postaci równie tradycyjnego co cały cyrk, kostiumu artystki. Chwila przerwy i rodziny ciąg dalszy. Kolej na najmłodszą przedstawicielkę rodu, Anitkę, która ma zaledwie kilka lat, a już przedstawia zebranym gościom swoich rogatych przyjaciół - kozy . Te znakomicie wiedzą co robić. Prezentują się z gracją i z właściwym sobie urokiem skaczą po różnych przeszkodach. Sympatyczny numer. Najwyższa pora na pierwszy tego wieczoru numer w wykonaniu artysty. Ale za to jaki! Jedyny w swoim rodzaju. Konstantin, Rosjanin z pochodzenia, a Czech z wyboru, to niezmordowany artysta. Pod kopułą Cyrku Šimek prezentuje transformacje , ale zupełnie inne od tych dobrze nam znanych. Jego partnerką jest bowiem... plastikowy kobiecy manekin. I to właśnie ta oto dama z tworzywa sztucznego magicznie zmienia kostiumy, oczarowując widzów. Cały wykon ujęty jest w lekki nawias i prezentowany z przymrużeniem oka. Istotnie, na samym początku na twarzach publiczności maluje się zdziwienie i dezorientacja. Szybko ona jednak znika, gdy okazuje, że to po prostu nieszablonowy pomysł na dość oklepany numer jakim jest na ogół quick change. Pierwszą część programu kończy ten, kto ją zaczynał, czyli dyrektor cyrku. Prezentuje on tresurę "duży i mały" . Rozczulający jest oczywiście malutki kucyk, który dzielnie wykonuje kolejne polecenia, przebiega nawet między nogami dużego konia. Całość prezentowana jest do tradycyjnej muzyki cyrkowej. Na wyróżnienie zasługuje również biały, błyszczący frak Emila, na którym umieszczono setki malutkich kamieni ozdobnych. Po przerwie widzów wita wielka karawana wielbłądów prowadzona w stylu orientalnym przez Emila Šimka . Baktriany prezentują się znakomicie - są majestatyczne i zadbane. Przybierają już sierść na zimę i dzięki temu wyglądają jeszcze dostojniej. Kulminacyjnym i jakże wspaniałym punktem występu są skoki czterech lam nad siedzący na ziemi wielbłądami. Coś fantastycznego! Brawa należą się tym większe, że nie tak łatwo jest namówić lamę do wykonania jakiejkolwiek figury, nie mówiąc już o skoku przez wielbłąda. Na arenie znów mała gwiazda - Anitka. Tym razem pokazuje się ona od strony gimnastycznej w numerze kontorsjonistycznym . Dziewczynka ma zaledwie kilka lat, a już tyle potrafi. Cechuje ją niezwykła gibkość i precyzja, a widzom naprawdę to imponuje i nagradzają ją gromkimi brawami do których i my się przyłączamy. Zaraz po najmłodszej artystce na arenę wkracza jej mama. Wykonuje żywiołowy pokaz hula-hoop , którego kulminacyjnym momentem jest kręcenie kilkudziesięcioma obręczami. Jest tu styl i gracja, a przy tym bezbłędne wykonanie. Dobrze się patrzy na takie numery. Tym razem kolej na numer napowietrzny. Akrobacje na szarfach pod kopułą cyrku prezentuje Leona , artystka z Czech. Do muzyki z opery "Carmen" wije się jak wąż pod samym szapitem. Jest w tym numerze piękno i urok, jest magia. Na kilka minut można zapomnieć o bożym świecie i przenieść się w powietrzny świat. Zdecydowanie trzeba tutaj wyróżnić doskonałe zgranie artystki z muzyką, co daje jeszcze lepszy efekt w odbiorze. Aż chciałoby się zobaczyć więcej. I wreszcie finałowy numer na który warto było czekać cały spektakl. Z całkowitej ciemności na arenie wśród dymu wyłania się reflektor motocyklu. Słychać ryk silnika i po chwili na maneż wjeżdża rozpędzony motocykl a na nim znani już nam Konstantin i jego partnerka Leona . Znakomite wejście, świetna muzyka, intrygujące stroje - słowem, zaczyna się show! To już drugi bardzo oryginalny numer w wykonaniu Konstantina. Tym razem prezentuje on ekwilibrystykę na wałkach, a wszystko to odbywa się na motocyklu. Asystuje mu Leona. Jest balans, a nawet żonglerka. Są i obroty. Widzom prezentowane tricki podobają się bardzo. To zdecydowanie jeden z najlepszych punktów wieczoru, nie dziwi więc, że idzie na sam koniec. Bardzo ciekawy popis. Program znakomicie spaja w całość nasz reprezentant - Klaun Mr Kuba z Polski! Klaunada w jego wykonaniu jest oryginalna i nieszablonowa. Trafia do widzów od lat 2 do 102. Nie ma repryz takich jak wszędzie, są za to niespotykane nigdzie indziej. To multizadaniowy artysta. Na arenie nie tylko jest klaunem ale też iluzjonistą, ekwilibrystą, żonglerem, a nawet treserem swojego pieska. Niech Was nie zmylą wielkie buty - repertuar Mr Kuby to po prostu coś innego, z każdą minutą historie prezentowane przez Polaka wciągają oglądających coraz bardziej. Bawią się zarówno dzieci jak i dorośli. Najlepiej przyjść i samemu zobaczyć. Dobra robota! Program kończy się paradą wszystkich artystów i podziękowaniami dla widzów. Na uwagę w Cirkus Šimek zasługuje również cyrkowe ZOO w którym znajduje się około 40 zwierząt - konie, kuce, lamy, wielbłądy, kozy, tygrysy i psy. Dyrektorzy stworzyli swoim pupilom fantastyczne warunki do bytowania. Są ogromne trawiaste wybiegi, również dla tygrysów, świeża słoma, woda oraz zadaszenie dające cień w upalne dni. Warto wybrać się do zwierzyńca w czasie przerwy i osobiście zobaczyć w jakich warunkach przebywają cyrkowe zwierzaki. Wizyta w Cirkus Šimek była wizytą uroczą z kilku powodów - to rodzinny cyrk w którym podczas programu każdy musi być każdym po trochu - nie tylko artystą ale i technicznym, oświetleniowcem, stajennym, czy bileterem. W "Šimku" czuć magię tradycyjnego cyrku ze zwierzętami, na arenie są trociny, a cyrk we wczesno jesiennym anturażu prezentuje się z zewnątrz przepięknie. Ma po prostu swój urok dlatego warto choć raz go odwiedzić. Dziękujemy Emilowi i Annie Šimek za miłe przyjęcie i za ugoszczenie nas w swoim domu. Mamy nadzieję, że za rok znów się spotkamy! Cirkus Š imek OSTRAVA - PORUBA 2020 kliknij i wejdź do galerii

  • MNC - Miszkolc 2022 | Portal cyrkowy KMC

    Show pełne atrakcji. Magyar Nemzeti Cirkusz w nowym sezonie 2022 MARZEC 2022 Tydzień po premierze w Budapeszcie odwiedziliśmy najsłynniejszy cyrk w tej części Europy - Magyar Nemzeti Cirkusz. Dokładnie po 4-godzinnej podróży dotarliśmy do Miszkolca w którym mogliśmy cieszyć oczy wielkim cyrkiem, spełniającym najśmielsze marzenia wszystkich fanów sztuki cyrkowej. Miszkolc kocha cyrk, Miszkolc kocha rodzinę Richter. Dzień przed naszym przyjazdem pod namiotem gościł komplet widzów. Dzień później na obydwu programach widownia była wypełniona niemal w 100 %. W całym mieście można zobaczyć nowe, przykuwające uwagę płyty PCV promujące widowisko. Jak to na Węgrzech, występy cyrku promują także największe markety. Dlatego cały pasaż handlowy Auchan został wyklejony plakatami cyrku, a bezpośrednio przez wejściem do sklepu na słupach zawisły plansze reklamowe. Magyar Nemzeti Cirkusz gościł w Miszkolcu do 27 marca 2022 roku. Węgierski Cyrk Narodowy w nowym sezonie prezentuje starą, sprawdzoną jakość. To po prostu solidna firma w której nie ma miejsca na żadne ustępstwa w kwestii jakości. Porządnie zasznurowany namiot, wszystkie floki wbite w ziemię, trociny na arenie, ozdobne płoty, foyer, orkiestra, bogate oświetlenie - absolutny top of the top. Nad całością przedsięwzięcia czuwa założyciel cyrku Richter Jozsef oraz dyrektor Richter Jozsef junior. W ofercie cyrku dostępne są już nowe foldery na rok 2022 w niezmiennej cenie około 10 zł. Tegoroczny program: "Attrakcio" rzeczywiście jest pełen atrakcji. Prym wiedzie przede wszystkim rewelacyjny finałowy numer na wysokiej linie poziomej prezentowany przez sześciu nieustraszonych kolumbijskich linoskoczków z Trupy Gerling, laureatów Festiwalu w Monte Carlo. Absolutny profesjonalizm i pewność siebie to podstawowe cechy tych wykonawców. Wykonują szalenie ryzykowne akrobacje, kilkuosobowe piramidy, a punktem kulminacyjnym występu jest 6-osobowa konfiguracja w której artyści przechodzą na całej długości liny. Mało jest grup na świecie, które prezentują tak rozbudowane pokazy. Grupa Gerling zamyka również pierwszą część widowiska pokazem na podwójnym kole śmierci. Dzieje się dużo. Są skoki przez skakankę, podskoki i gorące latynoskie rytmy. Znakomita opcja na pobudzenie krążenia u widzów. Pokaz jest bezbłędny. Widać, że to nie są artyści z pierwszej lepszej "łapanki", którzy pracują ze sobą od kilku miesięcy. To jest znana grupa, która siebie zna, dobrze się dogaduje i stąd właśnie powstają tak perfekcyjne występy. Szacunek! Ale nie mniej uwagi trzeba poświęcić Michaelowi Ferreri, kolejnej gwieździe Festiwalu w Monte Carlo. Michael to rekordzista Księgi Guinessa. Jego numer jest niezwykle dynamiczny, żywy, zapiera dech w piersiach. Michael nie popełnia żadnych błędów, nie gubi piłeczek, wszystko ma dopracowane na ostatni guzik. To artysta kompletny. Właściwy człowiek na właściwym miejscu. Cieszymy się, że w tym roku gości tak blisko Polski. Jego brat, Steven, otwiera program, prezentując równie mistrzowski pokaz akrobacji na niskiej linie poziomie. Nie będzie przesadą, jeżeli powiemy, że tylko kilka, może kilkanaście osób na świecie, jest w stanie opanować ten rekwizyt w tym wydaniu na takim poziomie jak robi to Steven. I to niech wystarczy do oddania charakteru tego numeru. Jest po prostu idealnie! W programie 2022 nie zabraknie odniesienia do bardzo udanego show 2021. Po raz drugi na arenie goszczą węgierscy artyści na wrotkach - Duo Rebel. Klasyka wrotek w świetnym, młodzieżowym wydaniu. Talent, energia, lata ciężkiej pracy. Wszystko to zauważy wprawne oko osoby znającej się na rzeczy. Człowiek rozpływa się, gdy widzi takie występy. Numer znalazł się w pierwszej części widowiska, ale jak najbardziej nadawałby się również do drugiej. Na arenie z powrotem goszczą też Henrik i Noemi Kraj. Prezentują klasyczny pokaz z biczami, który w zeszłym roku był dodatkiem do woltyżerki grupy Richter. Tego roku awansował do oddzielnego numeru w cygańskiej oprawie. Miłe rozpoczęcie drugiej części. Znanymi twarzami są także świetni rumuńscy artyści - Ovidiu Tell i jego partnerka. Prezentują równie klasyczny numer z kuszami. Warto podkreślić, że w całej Europie pokaz ten prezentuje zaledwie kilku artystów. Tu liczy się precyzja i stalowe nerwy. Ovidiu już wielokrotnie udowodnił, że je ma. Nie możemy zapomnieć o tresurach, bowiem tradycyjny cyrk to cyrk ze zwierzętami i nie ma bardziej kompletnego programu niż program z udziałem ludzi i zwierząt. To esencja cyrku i jego najbardziej idealna forma. Tego roku Magyar Nemzeti Cirkusz prezentuje zwierzęta w nieco odmiennej formie - nie jako konkretna atrakcja programu, a jako wzbogacenie, upiększenie programu, będące tłem dla popisów ludzi. Jest cudny pokaz energicznych pudli prezentowanych przez Alexa i Romy Jostmann. Zwierzęta są doskonale wytrenowane i bez problemu wykonują polecenia swoich opiekunów. Na arenie nie może zabraknąć ulubieńca węgierskiej publiczności - Jozsefa Richtera w towarzystwie zwierząt. Tego roku Jozsef prezentuje wyższą szkołę jazdy konnej połączoną z tresurą ośmiu koni. Długi, solidny pokaz, który chwyta za serce i "unosi" każdego fana. Wszystko jest w nim tak jak powinno być. Klasyczne tricki, klasyczne konfiguracje, po prostu bajka. Piękno koni w czystej postaci! W drugiej części przedstawienia Jozsef prezentuje tresurę egzotyczną wielbłądów oraz lamy. Ciekawa propozycja dla miłośników egzotyki i kolejny raz piękne odwołanie do korzeni cyrku. Klaunami wieczoru są Steve i Jones Caveagna z Włoch. To bardzo nowocześni klauni, będący na bieżąco z najnowszymi trendami w popkulturze, które bardzo chętnie wykorzystują w swoich repryzach. Te dzięki temu są świeże i nieszablonowe, a humor - nieprzewidywalny. Bracia Caveagna to gwarancja wybornej zabawy i uśmiechu na twarzy. Podczas finału dzisiejszego widowiska cały namiot bił brawa na stojąco. Mieszkańcy Miszkolca wyrazili tym samym wielkie uznanie dla wielkiej sztuki prezentowanej przez ten cyrk. I tak oto kończy się nasz kolejny rozdział pod tytułem "Wyprawy do Magyar Nemzeti Cirkusz". Czy warto jechać? Za każdym razem odpowiedź jest taka sama - warto. Węgierski Cyrk Narodowy utożsamia wszystkie przymioty współczesnego tradycyjnego cyrku. To wręcz wzruszające, że w dzisiejszych czasach są ludzie, którzy żyją głównie dla cyrku, a nie tylko z cyrku. Cyrk rodziny Richterów robi naprawdę kolosalne wrażenie, to ich dzieło życia, dzieło, które zasługuje na pomnik, przynajmniej ten metaforyczny. Magyar Nemzeti Cirkusz MISZKOLC 2022 kliknij i wejdź do galerii

  • Cirque du Soleil - Quidam Estero 2013 | Portal cyrkowy KMC

    Poznaj "Quidam" Cirque du Soleil SIERPIEŃ 2013 Zapraszamy do lektury relacji ze spektaklu jednego z najlepszych cyrków świata. Oczywiście chodzi tu o Cirque du Soleil oraz program "Quidam". "Quidam" opowiada o dziewczynce, która nudzi się, a rodzice nie zwracają na nią uwagi. Klaun bez głowy zabiera ją w świat marzeń i snów, gdzie wszystko jest możliwe. Tam spotyka postacie, które rozweselają ją i sprawiają, że zapomina o nudzie. Cyrk przyjechał w około dwudziestu tirach. Tabor stanowią głównie białe naczepy z niewielką naklejką z nazwą cyrku z tyłu i kontenery morskie. Dwa tiry są oblepione okleinami z nazwą spektaklu - to wizytówka, a zarazem reklama. Początkowo "Quidam" był grany pod namiotem. Potem został przystosowany do występów w halach. Był prezentowany przez ponad dwa dzieścia lat. Pokaz bez 15-minutowej przerwy trwa równe dwie godziny. W holu można zakupić gadżety Cirque du Soleil - torby, diabolo, piłeczki do żonglowania, maski, a także płyty DVD i CD ze spektaklu "Quidam", breloczek i folder, gdzie znajdziemy wspaniałe zdjęcia i wszystkich wykonawców show. Artyści starają się przenieść widza w świat snu i marzeń. Udaje im się to znakomicie! Widz ma wrażenie jakby śnił razem z dziewczynką. A to za sprawą muzyki, światła, strojów i wyczynów, które pozornie zdają się być niemożliwe. Show otwiera klaun i jego znakomita repryza. Początkowo uspokaja widzów, zmienia ich miejsca, wygłupia się. Na koniec włącza radio i słucha hitów z innych przedstawień Cyrku Słońca (między innymi Kumbalawe i Alegria), żartując z nich. Wreszcie właściwy początek. Wchodzi dziewczynka i śpiewa piosenkę. Kilka minut później na scenie pojawia się koło reńskie - numer na przyzwoitym poziomie. Następnie żonglerka. Artysta żongluje dosłownie wszystkim - piłkami, kapeluszem i parasolką, nawet rozłożoną! Pokaz dosyć ciekawy. Po krótkim tańcu z zimnymi ogniami, na czerwonych niczym wino szarfach prezentują się piękne artystki. Kolejny numer na przyzwoitym poziomie, ale z małą ilością tricków. Wreszcie przychodzi czas na jeden z najlepszych występów tego wieczoru - skakanki. Oszałamiający pokaz zwinności i gibkości przy niezwykle żywej i skocznej muzyce "Zydeko". W pewnym momencie artyści skaczą nawet przez trzy liny! Niezwykłe popisy robią potężne wrażenie na publiczności. Nic dziwnego, że na koniec pokaz ten został nagrodzony gromkimi, głośnymi brawami, a nawet gwizdami. Niesamowite! Ostatnim pokazem zamykającym pierwszą część są akrobacje na trapezach kołowych w wykonaniu trzech kobiet ubranych z piękne, biało-czerwone stroje. Wyjątkowo interesującym punktem ich występu jest moment, kiedy wszystkie trzy znajdują się na jednym rekwizycie. Część drugą rozpoczyna Ukrainka z numerem stójkarskim, podobnym do tego, jaki w roku 2012 prezentowała Nanou w Cyrku Korona. Warto dodać, że wszystkie elementy są wykonywane, gdy scena się kręci. Numer na wysokim poziomie, a przy tym dosyć ciekawy. Łagodnie przechodzimy do następnego pokazu jakim są akrobacje na pięciu linach pionowych. Świetna synchronizacja i efektowne tricki sprawiają, że występ odbiera się bardzo dobrze. Teraz na scenie pojawia się męsko-kobiecy duet. Hand to hand w ich wykonaniu budzi ogromny podziw i niedowierzanie. Wszystko na obrotowej scenie! Ostatni pokaz to bardzo efektowne skoki i salta. Artyści wskakują na piramidę złożoną nawet z czterech osób! Przeskakują też od partnera do partnera z końców sceny. Robi wrażenie! Należy wyróżnić też repryzy - niebanalne i bardzo, bardzo śmieszne. Spaść z krzesła można podczas "kręcenia filmu". Teoretycznie przeciętna, oklepana repryza. Nic bardziej mylnego! Artysta podczas około 10-minutowego występu przełamuje jakiekolwiek granice między występującymi a widownią. Znakomity występ! Niestety w spektaklu zabrakło pokazu diabolo. 80% tricków, które pojawiają się w "Quidam" można zobaczyć w tradycyjnym cyrku, także polskim. Pozostałe 20% to niespodziewane i oryginalne tricki, które ciężko zobaczyć w innym miejscu. "Quidam" to przedstawienie, które reprezentuje wysoki poziom artystyczny. Należy jednak dodać, że "du Soleil" ma w swojej ofercie jeszcze lepsze spektakle. Pełen profesjonalizm, muzyka i śpiew na żywo, znakomita oprawa świetlna sprawiają, że pokaz odbiera się bardzo dobrze. Nic więc dziwnego, że na koniec oklaskom nie było końca, a artyści otrzymali owacje na stojąco. Cirque du Soleil - Quidam ESTERO 2013 kliknij i wejdź do galerii

  • 6. Festiwal Talentów 2015 | Portal cyrkowy KMC

    6. Festiwal Talentów WRZESIEŃ 2015 12 września 2015 r. odbyła się premiera 6. Międzynarodowego Festiwalu Talentów Warszawa - Bemowo 2015. My byliśmy na niej i specjalnie dla Was przedstawimy relację z tego wydarzenia. Festiwalowe miasteczko zostało tradycyjnie ulokowane na rogu ulic Powstańców Śląskich i Piastów Śląskich. W roku 2015 składało się ono z następujących namiotów: prostokątny przedsionek, namiot galowy, stajnia dla słoni oraz namiot dla koni. Poza tym nic nie uległo zmianie jeśli chodzi o sprawy techniczne. Program ma bardzo barwną i bogatą oprawę świetlną. Co ważne - nie ma ani jednej przerwy w muzyce. Show rozpoczyna się tradycyjną paradą z flagami i kończy tanecznym finałem. Kolejność numerów w stosunku do premierowego pokazu uległa kosmetycznym zmianom. Co w programie? Wszystkie zapowiadane atrakcje z wyjątkiem dżygitów Haraldos (sytuacja losowa). Zamiast tego pokazu w nowym numerze zaprezentował się Teatr Konny Cabriola. Rudi Althoff prezentuje rewelacyjną tresurę trzech słoni afrykańskich. Takiego pokazu słoni wśród polskich cyrków nie mieliśmy okazji oglądać od dawna. Jednak największym aplauzem publiczności cieszyły się trzy artystki w wieku 8, 9 i 10 lat z Ukrainy. Ich pokaz hula-hoop oraz kontorsjonistyka budzą ogromny podziw. Naprawdę spore zaskoczenie spotka tych, którzy myślą, że koło śmierci prezentowane przez jednego artystę (bo tak jest na Festiwalu) jest nudne. Ekwadorczyk prezentuje niezwykle energiczny i trudny pokaz. Wbrew obawom fanów, Klaun Jimmy Folco przypadł do gustu warszawskiej publiczności. Wyróżnić należy również żonglerkę Duetu Smaha z Czech i oczywiście konferansjerkę Piotra Wąsika, którego cała publiczność rozpoznała bez przedstawienia. Jak na festiwal przystało, pod namiotem zjawiła się międzynarodowa widownia, m.in. z Francji, czy Niemiec oraz wierni widzowie "Korony". Istnieje możliwość kupna folderów festiwalowych w cenie 20 PLN, w których wszyscy artyści podpisują się po programie. Przed premierą, o godzinie 14:00 odbyła się zamknięta gala charytatywna. Jak zawsze, nie trwała ona pełnych dwóch godzin, a w programie zaprezentowali się tylko wybrani artyści i gość specjalny. 6. Festiwal Talentów WARSZAWA - BEMOWO 2015 kliknij i wejdź do galerii

  • Circus Alex Kaiser - Neusiedl am See ... | Portal cyrkowy KMC

    "Alex Kaiser" - i czujesz cyrk... MAJ 2022 W majowe popołudnie odwiedziliśmy w austriackim Neusiedl am See rodzinny Circus Alex Kaiser do którego powróciliśmy po dwóch latach od ostatniej (a zarazem pierwszej) wizyty. Rodzina, tradycja i klasa - te słowa najlepiej opisują ten właśnie cyrk. Przede wszystkim miło jest odwiedzać takie cyrki - piękne płoty, bogato wyglądający namiot, vorzelt, troty na arenie, duża stajnia na tyłach namiotu. Niby dużo, ale dla rodziny Kaiser to oczywista oczywistość, inaczej się po prostu nie da. Czuć ducha cyrku i za to kochamy miejsca takie jak to. Za najbardziej ryzykowne numery, a więc wysoką linę poziomą i koło śmierci, odpowiadają kolumbijscy akrobaci Los Ortiz - dokładnie ci sami, którzy w roku 2015 występowali na Festiwalu Cyrku Zalewski w Warszawie. Dają oni publiczności mnóstwo energii i rozkręcają całą "imprezę". Widać, że to zawodowcy, najniebezpieczniejsze tricki na linie wykonują bezbłędnie z zadziwiającą precyzją. Podobnie jest w przypadku koła śmierci, podczas wykonywania którego wydaje się, że akrobata zaraz dotknie czubkiem głowy sztambertu. Emocje, adrenalina i gorące latynoskie rytmy gwarantowane! Jednym z najciekawszym numerów są akrobacje w sieci w wykonaniu Czeszki Andrei Navratilovej. Świetne wykonanie, bezbłędne ruchy, bardzo dobrze dobrana muzyka - ten numer chciałoby się oglądać bez końca. Naprawdę świetna robota. Andre trochę odczarowuje sieci i udowadnia, że nie zawsze musi w nich wisieć Spiderman, albo, że nie zawsze to musi być tylko "pakowanie się" do środka sieci. Wiele tricków podczas tego występu przypomina akrobacje na szarfach. Kolejny już sezon widzów bawi polski Klaun Bartolini, który nie tylko prezentuje się w takich repryzach jak klaskanie, popcorn, deska, dance, ale również w pokazie psa Maxa. W porównaniu do pierwszych sezonów Bartka, teraz wyrobił się zarówno on jak i pies. Widać postępy, widać ciągły wkład pracy i chęć doskonalenia się. To procentuje jeszcze lepszym odbiorem występu przez widzów i najzwyczajniej w świecie większym profesjonalizmem na arenie. Tak trzymać! Jednak trzon programu stanowi oczywiście rodzina Kaiser, a dokładnie dzieci właścicieli. W ich wykonaniu możemy zobaczyć wiele tresur - klasyczny pokaz koni, duży i mały, wielbłądy oraz woltyżerkę, która traktowana jest trochę z przymrużeniem oka, bowiem oprócz akrobacji woltyżerów widzowie mają okazję podziwiać również popisy niesfornego klauna. Warto to zobaczyć. Bardzo atrakcyjny pokaz żonglerki prezentuje Maiwen Kaiser. Artystę wyróżnia przede wszystkim piękny strój, którego kilka wersji zostało uszytych nie gdzie indziej jak w Polsce. Maiwen prezentuje żonglerkę klasyczną z elementami żonglerki dynamicznej. Są piłeczki, obręcze, maczugi, a na koniec - wielka żonglerka kapeluszami. Energia i tempo to wyznaczniki tego występu, który prowadzony jest w dość klasycznym stylu, ale z nutką współczesności w postaci latynoamerykańskich brzmień. Jednak to nie jedyna żonglerka w programie, bowiem w drugiej części rodzeństwo Kaiser prezentuje żonglerkę grupową w cztery osoby. Numer idący bardziej we współczesność - fluorescencyjne stroje oraz muzyka znana z rozgłośni radiowych tworzą lekki klimat podczas którego widz ma szansę oglądać wcale niełatwe tricki. Tu liczy się synchronizacja i dobre tempo. Występ tym bardziej zyskuje na wartości, biorąc pod uwagę, że w europejskich cyrkach nie jest łatwo zobaczyć żonglerkę wykonywaną przez więcej niż dwie osoby. Alicia Kaiser w tegorocznym programie prezentuje się w dynamicznym pokazie hula-hoop. Są klasyczne tricki, jednak nowością w porównaniu do lat ubiegłych jest pojawienie się LED hula-hoopów, które robią na widzach największe wrażenie. Numer jest bardzo przyjemny dla oka, a składa się na to kilka rzeczy - wciągająca muzyka, dobrze wykonane tricki oraz elegancki kostium. Nie jest to zwykłe kręcenie kółkami, a pewna opowieść niczym z filmu przygodowego. Świetna robota! Całość kończy się tradycyjną paradą pożegnalną i gorącym apelem do publiczności, aby przyprowadzali do cyrku swoje dzieci, a wówczas sztuka cyrkowa nie zginie. Jak najzwięźlej podsumować Circus Alex Kaiser? Solidna porcja 2-godzinnego widowiska z absolutnie wszystkimi wymaganymi elementami: Zwierzęta? Są. Bogata oprawa świetlna? Jest. Elementy współczesne? Są. Estetyka? Zdecydowanie! "Uczciwość artystyczna" wobec widza? Jak najbardziej! Taki jest Circus Alex Kaiser, miód na serce dla miłośnika sztuki cyrkowej. Wam też polecamy ten cyrk. Circus Alex Kaiser NEUSIEDL AM SEE 2022 kliknij i wejdź do galerii

  • Cyrk Wictoria - Czudec 2015 | Portal cyrkowy KMC

    Czy Cyrk Wictoria to rzeczywiście cyrk, który cię zadziwi? SIERPIEŃ 2015 Pod wieloma względami - tak! Zazwyczaj po wizycie w cyrku nie rozpisujemy się na jej temat, bo co w tym wyjątkowego? Przecież takich dni cyrk ma mnóstwo. Tym razem jednak zrobimy wyjątek, a to oznacza, że Cyrk Wictoria wart jest naszej i Waszej uwagi. Przede wszystkim, polecamy wszystkim miłośnikom wizytę w polskim Cyrku Wictoria. Poziom i jakość spektaklu są bardzo proporcjonalne do ceny biletu, a w wielu momentach wykraczają poza nią. Estetyka cyrku jest zadowalająca, a cyrk ten cały czas pięknieje, o czym mowa za chwilę. Niedawno na kilku wozach cyrkowych pojawiły się nowe malowidła, a będzie ich jeszcze więcej. Nad okienkiem w kasie pojawił się daszek, a już od dłuższego czasu cyrk jeździ z nową masztówką. Nie tak dawno zakupiono również nowe plansze PCV. Warte uwagi są głośniki pod cyrkowym namiotem - leżą na ziemi, a dźwięk rozchodzi się w górę, dzięki czemu otacza on widza i daje wrażenie głębi. Zazwyczaj z łatwością możemy zlokalizować źródło dźwięku, a wtedy efekty dźwiękowe są dużo uboższe. W programie nie ma lwów, słoni, akrobatów na odskoczniach, numerów grupowych... Pamiętajmy, że cyrk ten istnieje od niecałego roku - wszystko przed nim. Jednak to, co publiczność ogląda pod kopułą jest ciekawe, miłe dla oka i zmysłów, śmieszne, a także wzruszające. Na pewno nie można powiedzieć, że program to dno, bo "Wictoria" już teraz plasuje się wyżej od niejednego polskiego cyrku. Doskonale widać, że publiczności podoba się cały program. I rzeczywiście poziom numerów jest bardzo wyrównany. Iluzja jest ciekawa, trapez dynamiczny, a balans ze szkłem i człowiek guma sprawiają, że zadajemy sobie pytanie: "Jak on to robi?". Warto dodać, że pod namiotem usłyszymy wyłącznie muzykę cyrkową i filmową, co jest sporą zaletą. Minusikiem jest zbyt głośny podkład. Warto zwrócić uwagę na konferansjerkę w wykonaniu Gina Alifa. Gwarantujemy, że obecnie w żadnym innym polskim cyrku nie znajdziecie takiej jak w "Wictorii" - bardzo dobra dykcja, interesujące wprowadzenia, anegdoty, żarty w stronę publiczności. Pan Stanisław wprowadza absolutnie magiczny klimat pod namiotem, co ma wpływ na całe show. Z czystym sumieniem i w pełni obiektywnie możemy powiedzieć, że klimat panujący w Cyrku Wictoria podczas programu jest niepowtarzalny - nigdzie indziej nie znajdziecie tak ciekawego i specyficznego. Cyrk Wictoria całkowicie spełnia rolę, jaką powinny pełnić małe cyrki w każdym kraju. Mieszkańcom przeważnie małych miejscowości daje radość, zwłaszcza tam, gdzie "nic się nie dzieje". Jest ciekawą alternatywą na spędzenie popołudnia. Idźcie, a za tą cenę nie będziecie zawiedzeni. Kończąc, trzeba dodać, że w "Wictorii" spotkamy sporu pasjonatów, ludzi, którzy naprawdę lubią cyrk i nie jest to dla nich tylko pomysł na biznes. Pozdrowienia dla niezłomnego Leszka Kaczmarczyka. Miło nam też, że tak duża część załogi zna nasz serwis. Cyrk Wictoria CZUDEC 2015 kliknij i wejdź do galerii

  • Cyrk Arena - Rzeszów 2020 | Portal cyrkowy KMC

    Spotkanie z "Areną" - relacja z wizyty w cyrku Agnieszki i Mirosława Złotorowiczów LIPIEC 2020 Rzadko zdarza się, że prezentujemy Wam relacje z wizyt w polskich cyrkach. Wszystko dlatego, że w trakcie trwania sezonu każdy stopniowo ma możliwość wybrania się do konkretnego cyrku i zobaczenia programu na własne oczy - nie ma potrzeby przybliżania Wam czegoś, co macie na wyciągnięcie ręki, a jeżeli relacja z polskiego cyrku się pojawia, to głównie z tak wyjątkowych programów jak premiery. To zdarza się rzadko, a w zasadzie wcale nie zdarza się, że w jednym sezonie prezentujemy Wam relację z jednego cyrku dwukrotnie. Tak więc ten "historyczny" moment nastał, a chodzi o polski Cyrk Arena prowadzony przez Agnieszkę i Mirosława Złotorowiczów. Przedstawialiśmy Wam już relację z radomskiej premiery w marcu. Tym razem chcielibyśmy ponownie przybliżyć Wam najpiękniejszy polski cyrk. Dlaczego? Głównie z dwóch powodów - bo program 2020 zasługuje na szczególną uwagę, a po drugie - ze względu na epidemię nie wszyscy mieli okazję zobaczyć cyrk. W programie 2020 po epidemii zaszły drobne zmiany - dołączył Artur Wojtyniak oraz artysta z Węgier - David Adam, nie ma za to ukraińskiej artystki na szarfach i stójkach. Dlaczego program 2020 zasługiwał na szczególną uwagę? Z wielu powodów. Chyba najbardziej ujmującym jest fakt, że widowisko 2020 przypomina stary, dobry, tradycyjny cyrk. Bez "zdobyczy techniki", ani innych współczesnych "cudów". Są za to bardzo mocne akrobacje, ciepły klaun, zwierzęta kochające ludzi, a wszystko to okraszone bajkową oprawą, jak sami wiecie. Przejdźmy jednak od ogółu do szczegółu. Już w marcu 2020 pisaliśmy o bardzo ładnej, nowej paradzie, trochę w stylu kuglarskim, w stylu dawnego cyrku. W dalszym ciągu widzowie są witani w ten sposób. Powitanie to sprawia, że ma się wrażenie jakby otworzyły się wrota do zupełnie innego świata. I tak się w rzeczywistości dzieje. W "Arenie" nigdy nie brakowało akrobatyki i tak też jest w tym sezonie. W zasadzie każdy numer "ludzki" jest numerem akrobatycznym. Nowy artysta, David Adam, pochodzący z Węgier jest mistrzem w swojej dziedzinie, godnie reprezentuje swój kraj i widać tu obycie z areną godne najlepszych cyrków. W jego numerach jest wszystko - styl, prezencja, umiejętności, technika. Numer łączący w sobie stójki i balans na krzesłach jest numerem, który zbiera jedne z największych braw podczas każdego występu. Artysta umiejętnie buduje napięcie, ale jednocześnie nie ma przy tym zbędnego nadęcia, sztuki dla sztuki, słowem - nie ma przerostu formy nad treścią. Piękny numer, numer rzadko spotykany w polskich cyrkach, a ten wykonywany przez Węgra - oryginalny. Wszystko przy użyciu gustownego rekwizytu. Drugi z numerów Devida, sztrabaty, jest również świetny technicznie, widowiskowy, choć może ciut za krótki. Świetnie jednak pasuje do programu "Areny". Kolejny "nowy nabytek" Cyrku Arena to polski artysta Artur Wojtyniak, który w przeszłości już pracował w tym cyrku. Widzom prezentuje dynamiczny pokaz stójkarski, wymagający dużo siły, napiętych mięśni i opanowanej techniki. Publiczność widzi to i oczywiście docenia artystę porcją braw. Reprezentant Polski również świetnie wpasowuje się w klimat programu i na pewno nie jest w nim jak "kwiatek do kożucha". Nie możemy też zapomnieć o trudnym, wymagającym, siłowym, ale i bardzo widowiskowym numerze jakim jest ramka prezentowana na finał przez armeńskich artystów Annę i Aleksandra. Pokaz ten nie tylko sprawia, że każdy ma ciarki na plecach, ale też jest numerem świetnie nadającym się na finał, pasującym do dużego cyrku. Ponadto Anna rozpoczyna program pokazem na linie pionowej. Yelena i Sergey - artyści z Łotwy to artyści wyjątkowi. Dlaczego? Bo tworzą piękny duet - i w przenośni i dosłownie. W ich występach widać ten błysk w oku, widać ogromną elegancję, styl, po prostu - klasę! Są to artyści tego typu, że chciałoby się oglądać ich bez przerwy. Nadają się na areny variete, rewie, ale i do najwspanialszych cyrków Europy. Ich numery - zarówno kontorsjonistyka na ławce jak i powietrzne hula-hoop cechuje oryginalność, nieszablonowość, czystość w sensie braku kiczu. Pełna kultura prezentacji numeru, piękne ruchy, piękne uśmiechy artystów i mimika. Jeden z najlepszych duetów w "Arenie" nie tylko w roku 2020, ale i na przestrzeni wielu lat. Chwalimy wszystkich, ale nie dlatego, że chcemy się wkraść w czyjeś łaski. Chwalimy, bo cała ekipa zasługuje na uznanie. Tak jak i dobrze nam wszystkim znany Tomas Ringel, który odwala kawał dobrej roboty w kwestii postrzegania cyrku ze zwierzętami przez widzów. Jego dwa lwy są szalenie wypielęgnowane, dorodne, a na arenie prezentują tylko i wyłącznie swoje piękno. I publiczność to widzi. Widzi ufność zwierząt, ich miłość do trenera. On tuli się do nich, a one do niego. Pokaz, który udowadnia, że zwierzę w cyrku to nie podmiot - to partner. Czym byłby program cyrkowy bez klauna. Wszystkie numery w całość spaja oczywiście klaun Johnatan Fuublee oraz Łukasz Gołębiewski. Artyści prezentują szeroki przekrój repryz cyrkowych, ale co najważniejsze - potrafią rozbawić zarówno dziecko jak i dorosłego. Już podczas przerwy w programie wśród widzów dało się słyszeć opinie, że popłakali się ze śmiechu. Warto zwrócić także uwagę na klasyczne, cyrkowe, bogate fraki, które dodają repryzom dobrego smaku. W trakcie wakacji program prowadzi Agnieszka Złotorowicz, która robi to znakomicie. Zadaniem konferansjera jest przyciągnięcie uwagi widza, zaangażowanie go w występ, przekazanie pewnej treści w sposób zrozumiały dla odbiorcy. I te wszystkie cechy ma pani dyrektor. Bardzo ładnie wprowadza widza w świat Cyrku Arena. W spektaklu nie może także oczywiście zabraknąć zwierząt Cyrku Arena, które budzą uśmiech na twarzach dużych i małych. Prezentuje je niezmiennie dyrektor cyrku, Mirosław Złotorowicz. Aby poczuć klimat spektaklu 2020 Cyrku Arena, trzeba było go po prostu zobaczyć. Nam podoba się bardzo. Nie jest krzykliwy, niekiedy akcja numeru toczy się leniwie, ale to niczym nie ujmuje kunsztowi artystów. Wręcz przeciwnie. Widzowie z czasem wciągają się coraz bardziej, oglądając coś, czego inne cyrki albo nie dostarczają w ogóle, albo dostarczają w innych, być może bardziej konwencjonalnych jak na Polskę formach. Zatem polecamy Wam cyrk Agnieszki i Mirosława Złotorowiczów. Przyjdźcie, zobaczcie sami, dajcie się uwieść sztuce cyrkowej, która w tym cyrku, nawet przy jednodniówkach, jest prezentowana na wysokim poziomie, w formie pięknej, tak jakby bez pośpiechu, jakby za te kilkadziesiąt minut cyrk wcale nie musiał się pakować i jechać dalej. Cóż więcej możemy napisać - chyba i tak napisaliśmy za dużo. ;) Cyrk Arena RZESZÓW 2020 kliknij i wejdź do galerii

  • Programy 2016 | Portal cyrkowy KMC

    PROGRAMY 2016 17. MIĘDZYNARODOWY FESTIWAL SZTUKI CYRKOWEJ - WARSZAWA 2016 Spektakl: Odkryj w sobie dziecko! KAMIL ZALEWSKI - duża iluzja PATRICK HARISSON - pokaz psów ELISE - kontorsjonistyka WOLF BROTHERS - trapez komiczny ROY QUAISER - pokaz kucyków i lam GRUPA CASABLANCA - pozy akrobatyczne KAMIL ZALEWSKI - pokaz koni DUO STAUBERTI - persze WOLF BROTHERS - groteska akrobatyczna ELISE - pokaz papug DUO VANEGAS - koło śmierci KLAUN GAGIK - repryzy WSZYSCY ARTYŚCI - finał CYRK ZALEWSKI Spektakl: Cyrk Zalewski - widowisko 2016 KAMIL & ANETA ZALEWSCY - duża iluzja* BARTŁOMIEJ BUKŁAD - przywitanie gości ZUMA ZUMA - pozy akrobatyczne MIRCO - pokaz kóz WOLF BROTHERS - trapez komiczny DOMINIKA KRYSTEL - antypody KAMIL ZALEWSKI - pokaz wielbłądów KAMIL ZALEWSKI - pokaz koni LUDVIK BEROUSEK - pokaz tygrysów i białych lwów WOLF BROTHERS - groteska akrobatyczna ŻANETA ADAMCZYK - akrobacje na linie pionowej KAMIL ZALEWSKI/ANETA ZALEWSKA/BARTEK BUKŁAD - laserman ZUMA ZUMA - limbo WOLF BROTHERS & MIRCO - repryzy WSZYSCY ARTYŚCI - finał * - zamiennie z woltyżerką na koniu Dominiki Krystel CYRK KORONA Spektakl: Odwiedziny u rodziny WSZYSCY ARTYŚCI - parada powitalna ALAN ROSSI - tricki z klockami JUAN - pokaz psów* YOSVANI RODRIGUEZ - sztrabaty TOMMY PINDER - pokaz zwierząt egzotycznych DUO SMAHA - groteska akrobatyczna EMMA & CAROLE PINDER - pokaz koni EMMA PINDER - cyrkowa farma DUO SMAHA - żonglerka JUAN - pokaz papug* YOSVANI RODRIGUEZ - akrobacje na linie poziomej MR. CHAP & GINO - repryzy WSZYSCY ARTYŚCI - finał * - numery w programie do połowy sierpnia, w zastępstwie: pokaz psa - Pani Zosia, akrobacje na batucie - Waldek i Paweł, wcześniej: dynamiczna żonglerka, iluzjonista-kieszonkowiec - Mr. Zee CIRCO MEDRANO Spektakl: Circo Medrano - program 2016 LUCIANO BELLO - przywitanie gości BRAIAN CASARTELLI - pokaz koni WILLY COLOMBAIONI - żonglerka BRAIAN CASARTELLI - pokaz słoni indyjskich i afrykańskich RONI & STIV BELLO - komiczny trapez LES BURLESQUE - akrobacje na szarfach RODZINA CASARTELLI - wyższa szkoła jazdy CRAZY RIDERS - akrobaci na motorach w kuli śmierci STIV BELLO - numer z kuszami STEFANY HONES - akrobacje na trapezie INGRID & BRIAN CASARTELLI - passe de deux SANDY - pokaz papug KINNARETH & BRIAN CASARTELLI - pokaz zwierząt egzotycznych OTTO & JACOB - repryzy WSZYSCY ARTYŚCI - finał CIRCO MIRANDA ORFEI Spektakl: Circo Miranda Orfei - program 2016 KONFERANSJER - przywitanie gości STEVE - akrobacje na maszcie ALEX - akrobacje na szarfach ANGELO ROCCUZZO - żonglerka ALEX - antypody SOLANGE CECCHINATO - pokaz hula-hoop ALEX & DAVIS - pokaz psów ANGELO ROCCUZZO - duża iluzja RUDY ALESSANDRINI - pokaz tygrysów MICHAEL - pokaz stójkarski DAVIS - żonglerka GIORDAN - pokaz ekwilibrystyczny JOLANDA MAVILLA & TOMMY KOCKA KARAH KHAVAK JR - Indiana Jones: węże, krokodyle, kajmany, tarantule, skorpiony, legwany KLAUN VLADI - repryzy WSZYSCY ARTYŚCI - finał CYRK ARENA Spektakl: Cyrk Arena - program 2016 WSZYSCY ARTYŚCI - parada artystów JASMINA KRAMEROWA - akrobacje w sieci DUO SZEIBE - latające talerze BRACIA GRAND - akrobacje na batucie JOSEF WOLF - żonglerka MIROSŁAW ZŁOTOROWICZ - wielbłądy, kuce, lamy, osły MIROSŁAW ZŁOTOROWICZ - wyższa szkoła jazdy DUO WOLF - persz kołowy DUO SZEIBE - pokaz psów BRACIA GRAND - reki FRANCESCO KAFKA - pokaz słonia* KLAUN FERDYNAND WSPANIAŁY - repryzy WSZYSCY ARTYŚCI - finał * - numer obecny w programie do połowy maja CYRK EUROPA Spektakl: Magiczny cyrk DUO MISTIC - transformacje GEORGE DE FOE - balans ze szkłem HAVIS - iluzja klasyczna PABLO - pokaz papug MR. COOK - ekscentryczny kucharz HAVIS - groteska iluzjonistyczna GEORGE DE FOE - żonglerka MISS BARBARA - akrobacje na linie pionowej MISTER TWISTER - repryzy CYRK SAFARI Spektakl: Cyrk Safari - program 2016 LUDMIŁA - pokaz psów* GALINA - akrobacje na trapezie SZYMON SŁOWIK - tresura duży i mały LUDMIŁA - akrobacje na szarfach* EWA - pokaz hula-hoop** LUDMIŁA & DAMIAN - pokaz kotów* GALINA - akrobacje na linie pionowej WALDEMAR/SZYMON SŁOWIK - pokaz osłów, alpak, zebry i wielbłądów DUO SYRIUS - antypody** SZYMON SŁOWIK - pokaz koni DUO ROBSON - ekwilibrystyka na wałkach KLAUN ROBI - repryzy * - numery obecne w programie do końca wakacji, w zastępstwie: Wojciech Strzelczyk ** - numery obecne w programie od przełomu kwietnia/maja, wcześniej: hula-hoop - Sindi oraz transformacje - Duet Dżedaj CYRK WICTORIA Spektakl: Cyrk Wictoria - program 2016 WSZYSCY ARTYŚCI - parada bajkowych postaci LENA - hula-hoop DOMINIK - pokaz koni DUO NAWRIS - groteska z życia wzięta* LENA - akrobacje w sieciach GIN ALIF - pokaz egzotyczny DUO ANDO - iluzja z lwem LENA - akrobacje w sieciach TADEUSZ TROKA - pokaz ptaków i węża TADEUSZ TROKA - antypody DUO NAWRIS - pokaz psów* ANDO - iluzja GIN ALIF - człowiek guma JOLANTA - pokaz "duży i mały" KLAUN ARCZI - repryzy WSZYSCY ARTYŚCI - finał * - numery w programie do maja CYRK JUREMIX Spektakl: Cyrk Juremix - program 2016 DOMINIKA - rozpoczęcie show utworem "My cyrkowcy" MARINA - akrobacje na szarfach RENATA & JURIJ - magiczna przemiana lalki ARTYŚCI - sprężyny slinky RENATA & JURIJ - repryza "Amor" MAREK BORN - diabolo MARINA - kobieta guma JURIJ DMITRIEV - pokaz psa SONIA - akrobacje w sieciach DOMINIKA, MARINA & NELLY - magiczna kula - "Kraina lodu" JURIJ - repryza "Popcorn" MAREK BORN -żonglerka piłkami footballowymi JURIJ - repryza "Siłacz" SONIA & DAREK - akrobacje na żyrandolu RENATA & JURIJ - bajka o Kopciuszku CYRK VEGAS Spektakl: Cyrk Vegas - program 2016 JAKUB - żonglerka KASIA - pokaz psów ANDŻELIKA - akrobacje na szarfach KASIA - pokaz hula-hoop KASIA & SEBASTIAN - pokaz węży, żółwi, krokodyla KASIA - pokaz gołębi SEBASTIAN - pokaz wielbłądów ANDŻELIKA - akrobacje na linie pionowej KASIA - fire show SEBASTIAN - pokaz koników walijskich KLAUN SASZA - repryzy

  • Cirkus Aleš - Preszów 2020 | Portal cyrkowy KMC

    Tradycja od pokoleń - z wizytą w czesko - słowackim Cirkus Aleš SIERPIEŃ 2020 Wybraliśmy się z kolejną już wizytą do czesko - słowackiego Cirkus Aleš stacjonującego w Preszowie, 3. największym mieście Słowacji. Zapraszamy do lektury relacji z tych odwiedzin. Sezon 2020, jak wszyscy wiemy, był co najmniej dziwny i postawiony do góry nogami. Mimo wszystkich przeciwności losu, które występują również u naszych południowych sąsiadów i spadku frekwencji, rodzinny Cirkus Aleš kontynuował swoją trasę. Artyści przygotowali bardzo kolorowy, żywy program z dużą porcją adrenaliny. "Aleš" w Preszowie prezentuje się wybitnie - oprócz namiotu galowego postawiono także pokaźne foyer, liczne ozdobne podświetlane płoty i mnóstwo flag. Nie brakuje także girland świetlnych nad namiotem i oczywiście trocin na arenie. Widowisko rozpoczyna pokaz żonglerki grupowej w wykonaniu 3-osobowej grupy Lanik. Artyści w sezonie 2020 opracowali nową choreografię i zmienili tricki, jeszcze bardziej ożywili swój występ i wprowadzili wpadające w ucho podkłady muzyczne. Nie sposób nie zwrócić uwagi na ich nowatorskie stroje, łączące klasyczny kostium w dobrym smaku z powiewem świeżości i współczesności co zapewniają dżinsowe wstawki. Co do samego wykonu - oczywiście perfekcyjny. Mnóstwo trudnych tricków włącznie z żonglowaniem i jednoczesnym przechodzeniem z ramion jednego partnera na ramiona drugiego. Całość wieńczy żonglowanie płonącymi maczugami. Porządne rozpoczęcie programu. Po chwili na arenę wbiega najmłodszy artysta Cirkus Aleš, Antonin Aleš, ale ani pan dyrektor, ani syn dyrektora, a wnuk dyrektora cyrku. Prezentuje on widzom pokaz dziewięciu uroczych kaczek. Mimo, że Antonin jest niewiele wyższy od swoich partnerów z areny, to ci słuchają się go jak najważniejszej osoby w cyrku. Bezbłędnie przeskakują przez przeszkody i kręcą piruety. Bardzo sympatyczny pokaz. Veronica Alesova prezentuje widzom zgromadzonym pod namiotem klasyczny pokaz hula-hoop. Blasku jej numerowi dodaje bogata oprawa świetlna oraz kamienie błyszczące na kostiumie. Występ jest bardzo energiczny, a na arenie dużo się dzieje. Całość wieńczy kręcenie fluorescencyjnymi hula-hopami. Wspaniały efekt! Teraz pora na jeden z najmocniejszych numerów tegorocznego show i wbrew pozorom nie chodzi o koło, czy kulę śmierci. Sandra Alesova prezentuje pokaz czterech przesympatycznych psiaków. Ich energią można by zasilić całe miasto! Niesamowicie angażują się w występy, widać w ich oczach, że sprawia im to nieziemską radość. Zwierzęta wykonują efektowne tricki jak jednoczesny skok przez 3 obręcze rozstawione w pewnej odległości od siebie. Wspaniały pokaz i modelowy przykład współpracy między ludźmi a zwierzętami - wielkie brawa! Pora na bardzo widowiskowy i klasyczny zarazem numer - persz. Prezentuje go grupa Lanik. Akrobacje są naprawdę brawurowe, robią wrażenie. Wymagają od artystów pełnej uwagi i koncentracji. Tu trzeba mieć ciało ze stali, aby wykonać wszystkie te tricki. Kulminacyjnym punktem występy jest piramida zbudowana w konfiguracji artysta - persz - artysta - persz - artysta. Numer zasługujący na uznanie! Pierwszą część widowiska kończą spektakularne akrobacje w kole śmierci prezentowane przez Duo Alejandro z Kolumbii. Jest tu wszystko, co powinno być w takim numerze - przystojni akrobaci, latynoskie rytmy i niebezpieczne akrobacje! Koło wiruje, a artyści chodzą po nim z zasłoniętymi oczami, skaczą na skakance, podskakują. Fenomenalne zakończenie pierwszej części. Zaraz po przerwie przenosimy się do krainy Indiany Jonesa i Amazonii. Widzowie oglądają pokaz węży, wielbłądów, lam, bydła rogatego, a na finał - dwóch wielkich afrykańskich strusi. Wszystko to w tropikalnej oprawie, z użyciem ogni i w amazońskich strojach. Niesamowity klimat widowiska. Syn dyrektora, Antonin Ales prezentuje w tym roku po dłuższej przerwie żonglerkę piłkami footballowymi. Bardzo zgrany i dopracowany numer. W pewnym momencie w powietrzu wiruje nawet 5 piłek! Wszystko to do remiksu jednej z popularnych radiowych piosenek. Jest tempo i dynamika, a przy tym uśmiech i lekkość. Przychodzi pora na jeden z najbardziej znamienitych numerów wieczoru - pokaz czterech białych koni prezentowany przez nestora areny cyrkowej - dyrektora Antonina Alesa seniora. Klasyczny, tradycyjny, piękny pokaz. Konie praktycznie same chodzą, wykonują imponujące tricki, piękny hołd złożony tradycyjnemu cyrkowi ze zwierzętami. Widać tu klasę i doświadczenie. Takie pokazy i takich treserów chciałoby się oglądać godzinami! Stara, dobra szkoła, która wciąż jest kultywowana. Jesteśmy pod ogromnym wrażeniem. Przedostatni numer spektaklu, stały punkt występów Cyrku Aleš, czyli akrobacje na odskoczni w wykonaniu rodziny Lanik zyskał w tym roku również nowego blasku. Ze względu na otwarcie Horror Cyrku Lanik i rozdzielenie się rodziny, zmieniły się nieco poszczególne pozy i oprawa, ale wciąż jest to występ na wysokim poziomie - dosłownie i w przenośni. Całość ujęta jest w czesko - słowackie folklorystyczne ramy. Uwagę widzów przyciągają bogate regionalne kostiumy akrobatów oraz muzyka. Na początku obserwujemy kilka "swobodnych" skoków, zakończonych m.in. na fotelu, a chwilę później serię skoków na szczudłach - dwóch, a następnie jednym. Klasyczny, tradycyjny numer cyrkowy, który niestety już coraz rzadziej jest pokazywany w europejskich cyrkach. Tu, w cyrku rodziny Alesów znalazł swoje schronienie. I wreszcie wielki finał - na deser kula śmierci, a w niej trzech rozpędzonych motocyklistów z Kolumbii z dobrze znanym polskim fanom programem - jest prędkość, adrenalina, ryk silników. Kaskaderzy jeżdżą w kuli bez chwili zawahania na koniec zupełnie po ciemku w blasku jedynie LEDowych taśm zamocowanych na ich motorach. Ten numer to ukłon dyrekcji w stronę widzów preferujących współczesne show i jego elementy, chociaż sama idea jeżdżenia motocyklem w zamkniętej kuli ma już około 100 lat. Cały program spina w całość dobry duch cyrku i przedstawienia - Klaun Mario. Artystę wyróżniają bogate, zadbane stroje oraz fraki, a także niecodziennie rekwizyty jak wielki żółty dmuchany balon w którym zmieści się... cały człowiek. Mario nie tylko prezentuje się na arenie, ale też intensywnie angażuje w zabawę publiczność. Do końca sezonu cyrk jeszcze kilkukrotnie będzie niedaleko polskich granic, w różnych częściach Słowacji. Do przyszłej niedzieli artyści stacjonują w Preszowie. Sytuacja jest dynamiczna, granice w każdej chwili mogą zostać zamknięte, ale kto ma chęci i ochotę, a przede wszystkim, kto chce poczuć zapach cyrku z dzieciństwa, niech odwiedza jeden z największych i najlepszych czeskich cyrków - Cirkus Aleš. Gwarantujemy, że nikt nie wyjdzie spod namiotu zawiedziony. Ogromne podziękowania za cudowną atmosferę składamy całemu Cyrkowi Aleš - przede wszystkim panu dyrektorowi Antoninowi Alesovi, który żyje cyrkiem każdego dnia, który ma w sobie mnóstwo energii i wigoru, i zaraża tym innych. Dziękujemy też pani dyrektor Hanie Alesovej, Antoninowi Alesovi jr i jego żonie Sandrze oraz oczywiście całej rodzinie Lanik i Klaunowi Mario. Jako ciekawostkę dodamy, że rodzina Aleš podróżowała ze swoim cyrkiem po Polsce w latach 90. pod nazwą "Arles". Pan Antonin Aleš bardzo miło wspomina ten okres. To naprawdę niezwykłe, że takie cyrki grają tak blisko polskich granic, zaledwie kilkadziesiąt, a czasem nawet kilkanaście kilometrów! Jest to najlepszy dowód na to, że sztuka cyrkowa nie zna granic, każdy bowiem może przyjechać i zobaczyć tak blisko Polski coś, co nie zawsze jest u nas dostępne, wtedy też uświadamiamy sobie, że granice istnieją tylko na mapie. Dziękujemy rodzino Aleš za super show i do zobaczenia kiedyś, kto wie, może w Polsce. Cirkus Aleš PRESZÓW 2020 kliknij i wejdź do galerii

  • Cyrk Zalewski - Pruszków 2019 | Portal cyrkowy KMC

    Premierowo w Cyrku Zalewski LUTY 2019 23 lutego 2019 r. słynny Cyrk Zalewski rozpoczął sezon 2019. Co prawda frekwencja była nieco niższa niż w latach ubiegłych, ale zadecydował o tym z pewnością mroźny dzień, mimo, że w namiocie było bardzo ciepło. Zapraszamy do lektury relacji z najnowszego spektaklu rodziny Zalewskich. Program rozpoczyna znany prolog z udziałem klauna, który mieliśmy okazję oglądać chociażby właśnie w Cyrku Zalewski w sezonie 2010, ale trzeba przyznać, że różni się on szczegółami. Kamil Zalewski po raz kolejny przygotował wielkie show iluzji, które składa się ze znanych nam tricków, aczkolwiek odświeżonych i z nowymi elementami. Na arenie obserwujemy także zupełnie nowy trick, którego wcześniej w Cyrku Zalewski nie mieliśmy okazji oglądać. Show jak zwykle żywe, energiczne, z rozmachem. Później zobaczymy jeszcze Kamila Zalewskiego w pokazie łączonym wielbłądów i koni. Kozy prezentuje młoda artystka Ewa. W programie możemy podziwiać aż dwa numery na sztrabatach - pierwszy w wykonaniu Bruna z Flying Michaels oraz drugi w wykonaniu Maćka Najmowicza przebranego za Spidermana. Oba występy są występami kompletnymi i bardzo dobrymi. Miło się je ogląda. Georgo Hromadko prezentuje dynamiczny, nowoczesny pokaz diabolo. Bardzo dobry występ, wręcz bezbłędny i na miarę cyrku XXI wieku. Jego partnerka, Vera Kopecka prezentuje równie dynamiczne i nowoczesne antypody. Kolejny ciekawy numer z mnogością tricków. Flying Michaels jeszcze muszą się dotrzeć i dojść do formy. Na razie jest poprawnie, ale podkład muzyczny zdecydowanie powinien być zmieniony. Wersja karaoke hitu pt. "Because I'm happy" nie wprowadza zbyt wiele dynamizmu. Niekwestionowaną gwiazdą widowiska jest wspaniały, jedyny, niepowtarzalny klaun Tonito Alexis. Komik inny niż wszyscy. Gdy wychodzi na arenę, czujesz się jakby witał cię we własnym domu i traktował jak starego, dobrego znajomego. Wszechstronnie uzdolniony - gra na trąbce, tańczy, śpiewa. Do tego prezentuje przewspaniały pokaz psa, który w dzisiejszych czasach doskonale pokazuje ideę cyrku ze zwierzętami. Jest to artysta, który nie czeka tylko na dniówkę, ale widać, że robi to z pasji. Niezwykle miły, kulturalny, ze świetnym poczuciem humoru, znakomicie improwizuje - najjaśniejszy punkt tego programu. W duecie ze Stefanią wykonuje bardzo dobry i humorystyczny pokaz transformacji. Finał tworzy laserowe show. Kamil Zalewski operuje laserami, a wszyscy artyści w pelerynach z fluorescencyjnymi obwódkami wchodzą i współtworzą wielkie laserowe show. Absolutnie współczesny i nowatorski finał, znany z "Iluzjonistów". W roku 2019 dyrekcja stworzyła przepiękny spektakl. To jest w stu procentach program zachodni, dość wymagający dla polskiego widza, zwłaszcza na mniejszych mieścinach. Niemniej, jest to program objazdowy na który polska widownia musiała długo czekać. Całego uroku dodają reflektory zamontowane na kwadropolach, zupełnie jak w Cyrku Arena. Oprawa 2019 świetlna była doprawdy wciągająca i oby została utrzymana. Można odnieść wrażenie, że program 2019 jest podzielony tematycznie na dwie części - pierwsza to cyrk tradycyjny, druga - cyrk przyszłości. Podczas występów w Pruszkowie toalety były bezpłatne. W przerwie dostępne były standardowe atrakcje dla dużych i małych. KOMPLETNY PROGRAM 2019 CYRKU ZALEWSKI Prolog - Tonito Alexis Wielkie show iluzji - Kamil Zalewski z zespołem Sztrabaty - Bruno Pokaz kóz - Ewa Pokaz psa - Tonito Alexis Antypody - Vera Kopecka Pokaz wielbłądów i koni - Kamil Zalewski Dinozaury na arenie PRZERWA Latające trapezy - Flying Michaels Sztrabaty - Maciej Najmowicz Diabolo - Georgo Hromadko Transformacje - Tonito & Stefania Laserman - Kamil Zalewski Laserowy finał - wszyscy artyści Cyrk Zalewski PRUSZKÓW 2019 kliknij i wejdź do galerii

logo 8.png
logo 1.png
logo 2.png
logo 5.png
logo 3.png
logo 6.png
logo 7.png

ALL RIGHTS RESERVED
KMC - KLUB MIŁOŚNIKÓW CYRKU 2008 - 2026

bottom of page