top of page

Wyniki wyszukiwania

Search this site

63 risultati trovati con una ricerca vuota

  • Fővárosi Nagycirkusz-Karnawał zwycięzców | Portal cyrkowy KMC

    "Karnawał zwycięzców" - relacja z przedstawienia LUTY 2018 16 lutego 2018 r. obejrzeliśmy program zatytułowany "Karnawał zwycięzców w cyrku" przygotowany przez Fővárosi Nagycirkusz. Zachęcamy do lektury relacji z przedstawienia. Na wstępie dodamy, że na widowisku frekwencja wyniosła około 65 %, co jest bardzo zadowalającym wynikiem biorąc pod uwagę fakt, że programy w tygodniu odbywają się o 15:00 i to niemal przez cały rok, a jedyną formą reklamy jest tak naprawdę Internet. Węgrzy po prostu lubią cyrk! W przedstawieniu bierze udział ponad 30 artystów. Jako pierwszy na arenę wychodzi DUET ROMANCE z Rumuni, który dał się już poznać węgierskiej publiczności dokładnie przed rokiem, także w Budapeszcie, wtedy prezentował sztrabaty, dziś - miłosny taniec na maszcie. Jest to występ pełen humoru, bliskości, flirtu - i to na wysokości. Piękna oprawa i reżyseria pokazu dodają mu wartości. Numer piękny, ale trzeba uczciwie przyznać, że nie wyróżnia się zbytnio unikatowymi trickami, a raczej takimi, które wykonuje większość duetów na maszcie. Wideo TUTAJ . Następnie po raz pierwszy witamy klaunów - TRIO WITHOUT SOCKS z Rosji. Artyści przełamują tradycyjne postrzeganie klaunady, wprowadzając w swoich repryzach świeżość i inteligentny humor. Ulubieńcy dzieci i dorosłych. Nic dziwnego, że w roku 2017 zostali wyróżnieni nagrodą Cyrku Nikulin. Kto wie, czy nie pojawią się kiedyś w Monte Carlo (dziś już wiemy, że pojawili się ). Wideo TUTAJ , TUTAJ , TUTAJ i TUTAJ . Po artystach z Rosji widzowie podziwiają absolutnie niezwykłe popisy na sztrabatach, a chwilę potem na bungee w wykonaniu wspaniałego ukraińskiego DUETU FEELING . Brawurowe są zwłaszcza wyczyny na bungee, które potrafi rozciągnąć się od samej kopuły, niemal do ziemi. Numer wymaga ogromnego zaufania i sporej porcji odwagi. Pozostajemy na Ukrainie powiem bardzo oryginalną żonglerkę prezentuje teraz STANISLAV VYSOTSKYI , który na początku żongluje nogami i ramionami, mając przy tym związane ręce. Piłek przybywa i przybywa, a Ukrainiec, operując już rękami, wykonuje przy tym liczne akrobacje. Wideo TUTAJ . Pierwszą część widowiska zamyka historyczny wręcz numer poczta węgierska (poprzedzony wyższą szkołą jazdy) prezentowany przez ojca i syna - FLORIANA I KEVINA RICHTER z udziałem 22 koni! Przypomnijmy, że Florian Richter jest laureatem 32. Festiwalu w Monte Carlo. Numer zapierający dech w piersiach, jedyny w swoim rodzaju, absolutne mistrzostwo świata ukazujące potęgę węgierskiej sztuki cyrkowej. Wideo TUTAJ i TUTAJ . Drugą połowę rozpoczyna NARODOWA TRUPA AKROBATYCZNA Z CHIN prezentując przepiękne kombinacje z parasolkami, a zatem bardzo tradycyjny, chiński numer, który sprawia, że naprawdę możemy poczuć się jakbyśmy byli w Chinach. Precyzja - to słowo najlepiej opisuje ten akt. Wideo TUTAJ . Na arenę wkraczają YAN SOKOLOVSKY I MARIA ILIENKO z Ukrainy. Yan prezentuje nowoczesny numer jakim są akrobacje rowerowe. Pokaz jest utrzymany w konwencji randki w której rowerzysta wykonuje niezliczone ewolucje nad siedzącą/leżącą partnerką. Łotysz ANDREJS FJODORVS przedstawia widzom swoich przyjaciół - kilkanaście śnieżnobiałych gołębi i dwa psy. Zwierzęta są znakomicie ułożone i widać, że współpraca z trenerem układa się naprawdę rewelacyjnie. Nie trzeba być specjalistą, by zobaczyć, że artyście bardzo zależy na zwierzętach. Oryginalny pokaz, który udowadnia, że pokaz gołębi nie musi być kiczowaty. Same ptaki wykonują bardzo zbliżone tricki do papug, m.in. przelot nad publicznością. Wideo TUTAJ . Pora na mistrzów hand to hand. Francusko-kubański DUET SOLYS powstał w 2010 roku i występował na najlepszych arenach świata, m.in. w Cyrku Ringling. Wspaniały pokaz siły, precyzji i granic ludzkich możliwości. Bardzo oryginalnie wkomponowany wątek francuski w postaci rekwizytu w kształcie Wieży Eiffela. Wideo TUTAJ . Czas na finałowy numer wieczoru - napowietrzne akrobacje w wykonaniu legendarnej rosyjskiej GRUPY GALLEA założonej w 1982 roku przez Nikolaya Voydanika. Teraz przywództwo w trupie przejęła jego córka, a niewyobrażalny układ napowietrzny, który można zobaczyć w Budapeszcie jest prezentowany od 1991 roku. Wideo TUTAJ . Program kończy się tradycyjną paradą artystów podczas której brawa rozbrzmiewają bez końca, a publiczność jak zwykle wychodzi w pełni usatysfakcjonowana. Fővárosi Nagycirkusz KARNAWAŁ ZWYCIĘZCÓW 2018 kliknij i wejdź do galerii

  • Cirkus Aleš - Koszyce 2022 | Portal cyrkowy KMC

    Obok nich nie można przejść obojętnie. Relacja z Cyrku "Aleš" LIPIEC 2022 Dotarły do nas zawiedzione głosy, gdy w ramach relacji z wizyty w Cirkus Aleš w Dolnym Kubinie wstawiliśmy film podsumowujący zamiast typowej pisemnej relacji. Naszą nieprzyzwoitą postawę postanowiliśmy naprawić, publikując tradycyjną relację z odwiedzin tego czesko - słowackiego cyrku w Koszycach. Wybraliśmy się tam na początku lipca 2022 roku. Ale zamiast kolejny raz przedstawiać Wam tradycyjny opis świetnych numerów zobaczonych pod namiotem, tym razem postanowiliśmy zdać Wam relację z występów Cirkus Aleš w Koszycach z nieco odmiennej perspektywy. Zapraszamy do lektury! Odwiedzamy Cirkus Aleš w przedostatni dzień występów w drugim największym mieście słowackim. Artyści spędzili tu trzy tygodnie. Nazajutrz po ostatnim występie mają przyjść Cyganie, by pomóc w rozbiórce namiotu. Dyrektor jak zawsze z niezwykłą serdecznością wita nas na miejscu i pierwszy wyciąga dłoń. Następuje krótka wymiana zdań, a po niej dyskusja o sytuacji cyrków w Polsce. Dowiadujemy się też, że w Czechach idzie ciężko ze względu na upały, wiele cyrków przerwało tournee. "Aleš" gra - zawsze i wszędzie, bez względu na okoliczności. Cały spektakl odbywa się pod czujnym okiem dyrektora cyrku, Antonina Aleša. Nie ma takiej opcji, by coś poszło nie tak. Wszystko musi chodzić jak w zegarku - światła, zwierzęta, poszczególne numery. Nie ma znaczenia, czy jest 15:00, czy 20:00, czy pod namiotem jest 100 osób, czy komplet - zawsze i wszędzie wszystko gra i toczy się swoim codziennym trybem. Tak też jest podczas naszej wizyty w Koszycach, a artystów czeka jeszcze drugi spektakl tego samego dnia. Ten sezon na Słowacji jest bardzo łaskawy dla artystów cyrkowych. Zaczął się od kompletów dzień w dzień, później pierwsza "fala" minęła, ale wciąż było bardzo dobrze. Czerwiec jak wszędzie pokonał artystów upałami, ale w lipcu wszystko wraca na właściwe tory. Jest dla kogo występować i jest gdzie jechać. Cirkus Aleš jak co roku pojawi się też w Bratysławie. Tam dyrekcja przygotuje specjalne atrakcje, ale to dopiero za jakiś czas. Wracając do naszego "wycinka" życia cyrku z Koszyc - jest tak jak zawsze - pięknie zaaranżowane miasteczko cyrkowe, mnóstwo zwierząt, trociny na arenie, tradycyjna muzyka cyrkowa i najlepsze cyrkowe występy. Ogromne tempo przedstawienia, niezwykle barwna oprawa świetlna i mnóstwo latynoamerykańskich rytmów. Numery jak zwykle świetne, zachwycające, pochłaniające w stu procentach. Wśród nich tradycyjny pokaz koni. Chciałoby się powiedzieć "pędzą konie po betonie", ale na szczęście NIE! Zamiast betonu są trociny, zamiast szarej mgły są kolorowe światła. Jest pięknie, a zwierzęta chodzą jak w zegarku. To kwintesencja tradycyjnej sztuki cyrkowej. W trakcie przedstawienia wszyscy artyści pracują na najwyższych obrotach. Teraz jeden numer, za 15 minut kolejny. Inne stroje, inna muzyka, a w międzyczasie trzeba jeszcze zmienić rekwizyty. Wszyscy dosłownie pracują w pocie czoła, ale jest to sztuka, wielka sztuka, która jest warta tych poświęceń. Sztuką jest też "sprzedać" to wszystko widzom w taki sposób, by nie odebrali tego jako harówę lecz jako dobrą zabawę w tym miejscu i o tym czasie absolutnie wyjątkową i unikatową. Po dwóch godzinach show się kończy i nagle z minuty na minutę wszyscy w cyrku wracają do swojego podstawowego "trybu", choć kurz na arenie nie zdążył jeszcze opaść. To, co urzeka w Cirkus Aleš to niezwykła skromność, brak przerostu formy nad treścią. "Aleš" jest 2. - 3. największym cyrkiem w Europie Środkowej. "Humberto" posiada większy tabor, ale namiot ma "zaledwie" 32 metry i jest niższy od "Aleša". Szapito Richter Florian Cirkusz jest tylko odrobinę większe, ale tabor jest tej samej albo nawet mniejszej wielkości. "Aleša" bez wątpienia przerasta jedynie Magyar Nemzeti Cirkusz. Mimo tak wysokiej pozycji w cyrkowej europejskiej "hierarchii", wszyscy tworzący Cirkus Aleš są osobami niezwykle ciepłymi i sympatycznymi, po prostu normalnymi i podchodzącymi do życia zdroworozsądkowo. Bez zbędnego nadęcia, bez udawania cyrkowej "szlachty". Jest to piękne i niewątpliwie tworzy klimat tego miejsca. Ale są to też osoby wykształcone, inteligentne i wcale nie "dopełniają" stereotypu ludzi cyrku jako osób prostych i bezrefleksyjnych. Słowacka publiczność doskonale zna markę jaką jest Cirkus Aleš. Podczas każdej wizyty w tym cyrku czuć ekscytację widzów z bycia w tym miejscu. Jest to piękne i budujące. Zawsze szkoda jest odjeżdżać z Cyrku Aleš, gdyż jest to miasto w mieście. W dodatku to miasto ma niesamowity klimat i duszę, to cyrk tworzony zgodnie z dobrymi kanonami w którym nie ma miejsca na nieudolne kompromisy, czy też chałturę. Na pytanie, czy prawdziwa sztuka cyrkowa jeszcze istnieje, odpowiadamy z całą stanowczością - TAK i ma się znakomicie! A gdzie? Tu za miedzą - w Słowacji. Cirkus Aleš KOSZYCE 2022 kliknij i wejdź do galerii

  • Fővárosi Nagycirkusz - Magia Kobiet 2020 | Portal cyrkowy KMC

    W świecie obrazów i rzeźb - z wizytą w Fővárosi Nagycirkusz SIERPIEŃ 2020 Po raz kolejny odwiedziliśmy Fővárosi Nagycirkusz w Budapeszcie i obejrzeliśmy najnowszy spektakl, którego myślą przewodnią jest podróż po świecie najsłynniejszych obrazów i rzeźb przedstawiających kobiety, bowiem program letni 2020 poświęcony jest motywowi kobiety w sztuce. Widowisko z przyczyn oczywistych zainaugurowano później niż zakładano - niecały miesiąc temu. Na jedynym programie tamtego dnia, który odbył się o godzinie 11:00 zgromadził się niemal komplet widzów. Część miejsc ze względów technicznych była wyłączona z użytku. Przez okres kwarantanny w Stołecznym Cyrku zaszły spore zmiany. Wdrożono nowe oświetlenie LED, dzięki czemu światła dają teraz głębsze barwy oraz szerszy wachlarz kolorów. Ponadto wymieniono część foteli na nowe oraz wyremontowano sufit. Zamontowano też więcej interaktywnych ekranów. Obsługa cyrku bezwzględnie stosuje maseczki ochronne przy kontaktach z widzami, natomiast nie ma obowiązku zasłaniania ust i nosa przez widzów podczas wizyty w cyrku. Musimy przyznać, że byliśmy bardzo sceptycznie nastawieni do nowego widowiska Fővárosi Nagycirkusz, które na pierwszy rzut oka wydawało się bardziej teatrem na arenie niż cyrkiem. Dodatkowym 'minusem' wydawał się być fakt braku klasycznego klauna i zastąpienia go grupą pięciu kobiet specjalizujących się w pantomimie. Jednak nic bardziej mylnego! Ale o tym w dalszej części artykułu. Widowisko rozpoczyna angielsko - węgierski Duo Fosset w numerze bambuk. Jest to pokaz pełny osobistej relacji między artystami, ogląda go się bardzo dobrze, poszczególne tricki wykonywane są z niezwykłą precyzją, a całość kończy się spadającym konfetti, jednak brakuje "tego czegoś", występ jest świetny, ale znaleźliby się artyści prezentujący jeszcze więcej. Jako druga na arenie pojawia się Rosjanka Svetlana Krachinova, która prezentuje pokaz kotów domowych. Mogłoby się wydawać, że będzie to pokaz kiczowaty, taki, jaki dobrze znamy chociażby z kilku polskich cyrków odwiedzających wsie i małe miasteczka. Nic bardziej mylnego! To prawdziwy majstersztyk! Wszystko ujęte jest w folkowej, humorystycznej oprawie, koty bezbłędnie wykonują poszczególne sztuczki, wszystko wygląda niezwykle lekko i naturalnie, aż miło ogląda się taką wzorcową współpracę i więź między człowiekiem a zwierzęciem! To po prostu trzeba zobaczyć. Małe zwierzęta wcale nie oznaczają niskiego poziomu numeru! Warto zwrócić uwagę na starannie udekorowane rekwizyty. Wspaniała idylla przedstawiona na arenie. Pora na jedne z najbardziej utalentowanych artystek współczesnej Europy - Kolev Sisters pochodzące z Bułgarii i Włoch. Do Budapesztu przyjechały prosto z Monachium, gdzie w lutym 2020 występowały w słynnym Circus Krone. Mieliśmy tam okazję podziwiać ich umiejętności, które przez okres kwarantanny wcale nie zmalały. Pozwólcie więc, że przytoczymy to, co napisaliśmy o siostrach Kolev w lutym: "Prezentują hand to hand z typowo męskimi, bardzo ciężkimi trickami, w kobiecym i jakże lekkim wydaniu. Ciężko to opisać, a najlepiej zobaczyć na własne oczy. Siostry dostają jedną z największych owacji w całym przedstawieniu." Czwarty i ostatni numer zamykający pierwszą część to akrobacje na huśtawkach w wykonaniu 6 - osobowej trupy Skokov z Rosji. Warto podkreślić, że tworzą ją jedynie kobiety, a mimo to wykonują tricki typowe dla mężczyzn - trudne i niebezpieczne! Najwyższy poziom wykonania, ogromna precyzja, widać lata ćwiczeń i wyrzeczeń, widać profesjonalizm. Zasłużony aplauz! Po przerwie przed oczyma widzów ukazuje się wielkie show - latające trapezy i włosko - chilijska grupa Flying Wulber, akrobaci światowej sławy. Znakomici trapeziści! Są salta w przód i tył, są piruety i obroty, jest potrójne salto, wszystko z niezwykłą lekkością i w bardzo dobrym tempie. Piękne stroje, znakomite wprowadzenie, widownia szaleje. Numer na miarę najlepszych aren i na takich też ci artyści występują. Wszyscy wiemy, że latające trapez to pokaz bardzo romantyczny, tak też jest w tym przypadku. Kilkanaście minut później widzowie podziwiają dużą iluzję w wykonaniu tria artystek z Włoch o pseudonimie The Rock Sisters. Iluzjonistki ubrane są w czarne troje, mają różowe włosy. Towarzyszy im mocna, rockowa i metalowa muzyka. Prezentują klasyczne tricki jakie można podziwiać m.in. w Cyrku Zalewski, tylko z nieco zmienionymi rekwizytami. Jest zatem przebijanie płonącymi kolcami, przywiązywanie do słupa i szybka zamiana miejsc, pojawianie się ludzi w pustej początkowo klatce. Można by rzec - standardowe tricki. Tak, ale prezentowane z taką charyzmą i w takiej oprawie, że ma się wrażenie jakby się zasiadało na show w Las Vegas. Warto skupić wzrok na te kilka chwil. Przed widzami znów prezentuje się Svetlana Krachinova, tym razem w pokazie z tchórzofretkami i w innym, aczkolwiek także, ludowym stroju. Ktoś mógłby powiedzieć, że tchórzofretki nie nadają się do cyrku. Warto jednak zwrócić uwagę, że zwierzęta te pojawiły się m.in. na arenie paryskiego Cyrku Bouglione, zatem są w świecie cyrku dogmaty z którymi się nie dyskutuje. I znów tak samo jak z kotami - piękny, sympatyczny numer, a zwierzęta wykonują bardzo podobne tricki jak koty. Są niezwykle zwinne i urocze. Czy numer ten pasuje na dużą arenę? Zdecydowanie tak! Pora na przedostatni numer - cztery kontorsjonistki z Mongolii występujące pod pseudonimem Odyss Contorsion. Klasyczny pokaz gibkości ludzkiego ciała, robiący wrażenie na zebranych ludziach. Jest tu harmonia, choreografia, piękno, pasja, zgranie. Numer dostojny i robiący wrażenie. Aż wreszcie wielki finał - na arenę wkraczają rodacy Odyss Contorsion - Trupa Zola z Mongolii, laureat tegorocznego Festiwalu w Monte Carlo. Oni również w lutym 2020 występowali na arenie "Krone". Deska w ich wykonaniu to show przewyższające ludzkie możliwości, rzecz niesamowita i wręcz niewiarygodna. Kulminacyjnym punktem jest skok na piramidę i utworzenie figury składającej się z sześciu akrobatów. Jedyna taka grupa na świecie! I na koniec najbardziej odważny eksperyment władz cyrku budapesztańskiego - grupa pięciu kobiet - mimów z Ukrainy występujących pod pseudonimem Planshet Theatre. Pełnią one rolę klaunów. Występują jednak z minimalnym make up'em, z brokatowymi noskami klauna i kolorowymi chustami. To wszystko. I znów pozytywne zaskoczenie, repryzy prezentowane przez panie bardzo profesjonalne, mimo obaw, nie były kuglarskie, nie niosły przerostu formy nad treścią. Były inne niż wszystkie, inteligentne, eleganckie, ale przy tym piekielnie zabawne. Eksperyment udany, Budapeszt nie zawiódł. W programie bierze udział ponad 40 wykonawców. Całość kończy się słynną piosenką zespołu Boney M pt. "Sunny". Są wielkie brawa i piski, są wyrazy uznania i szacunku. Kolejny bardzo oryginalny show węgierskiego cyrku okazał się sukcesem. Jest on inny niż wszystkie, w całej Europie nie znajdziemy cyrku o podobnym klimacie. Słowem - warto. Letni spektakl 2020 Fővárosi Nagycirkusz stał na niezwykle wysokim poziomie, jest to na pewno jedno z najlepszych przedstawień jakie było wystawiane w tym miejscu w przeciągu ostatnich kilku lat. Sprawia, że człowiek znów czuje się jak dziecko, że na jego twarzy, nawet mimowolnie, pojawia się uśmiech i zauroczenie. Stołeczny Cyrk w Budapeszcie to miejsce do którego zawsze chętnie się wraca, a każda wizyta w nim to jak odwiedziny u dobrych znajomych. To inny świat, nowatorskie podejście do sztuki z jednoczesnym poszanowaniem tradycji, magia cyrku działa, cyrk wciąż jest żywy, wciąż zachwyca, wciąż jest wielki. Tu, w Budapeszcie, sercu Węgier, domu wszystkich węgierskich artystów cyrkowych, czuć to najlepiej. Polecamy Wam to miejsce i ten spektakl, tych wykonawców i ten klimat. Warto. Warto dać się na nowo oczarować cyrkiem przyszłości, który dostępny jest dla nas już dziś. Fővárosi Nagycirkusz MAGIA KOBIET 2020 kliknij i wejdź do galerii

  • Fővárosi Nagycirkusz - Cyrkowi sąsiedzi | Portal cyrkowy KMC

    Fővárosi Nagycirkusz - relacja z wizyty LUTY 2017 18 lutego 2017 r. nasza redakcja odwiedziła Fővárosi Nagycirkusz - stacjonarny cyrk w Budapeszcie istniejący nieprzerwanie od 1889 roku. Zachęcamy do lektury relacji z tej wizyty. Do 19 marca włącznie cyrk wystawiał spektakl, który był bardzo tematyczny. Wzięli w nim udział artyści z Węgier, Rumuni, Austrii, Czech, Słowacji, Serbii, Ukrainy, Chorwacji i Polski. I to właśnie kraje pochodzenia artystów były motywem przewodnim programu. Przed każdym występem pochodzącym z innego kraju wyświetlany był krótki filmik promujący każde państwo (podobnie jak na Eurowizji). Mogliśmy na nim zobaczyć najbardziej charakterystyczne miejsca każdego regionu, a na końcu video usłyszeć zdania: "Kocham cyrk. Kocham Budapeszt" w językach wszystkich krajów z jakich pochodzą artyści, również z Polski. Następnie można było usłyszeć muzykę folklorystyczną i zobaczyć ludowe tańce wywodzące się ze wszystkich tych krajów, a tańczone przez cyrkowych tancerzy. Następnie występował artysta ze swoim numerem. Co chwila konferansjer w osobie białego klauna powtarzał hasło przewodnie widowiska: "Kocham cyrk" i wielokrotnie powtarzał je razem z widownią. Podczas spektaklu wiele razy podkreślana była także wielowiekowa tradycja cyrku i jego korzenie. Przejdźmy do opisu samych numerów, a tych na arenie nie brakowało. Program był naszpikowany atrakcjami, a wszystko to przy akompaniamencie 6-osobowej orkiestry. Spektakl, wraz z 10-minutową przerwą trwał 2,5 godziny. Cechują go wspaniałe efekty świetlne, bardzo dobre nagłośnienie no i oczywiście - świetna gra orkiestry. Spektakl rozpoczęła artystka znana polskiej publiczności - Helena Polach z Czech. Jej żonglerka rozgrzała wszystkich zgromadzonych i nadała tempo programowi. Trzeba przyznać, że artystka jest mistrzynią w tym, co robi. W stu procentach kontroluje każdą piłkę znajdującą się w powietrzu, w ręce, czy nad nogą. Profesjonalny występ bez ani jednej wpadki. Jako drudzy na arenę wkraczają artyści, którzy w przeszłości występowali w "Zalewskim", "Arenie" i "Arlekinie" - mowa o Duecie Szeibe. Ich obecny wykon został nieco skrócony w porównaniu do tego prezentowanego jeszcze 3 - 4 lata temu. Niemniej robi on na widzach spore wrażenie, a ci odwdzięczają się gromkimi brawami. Widzowie zostają w Polsce, bo oto na arenę wkracza Duet Jednoróg i ich wspaniałe pieski, które mają do perfekcji opanowaną każdą ewolucję i sztuczkę. Występ bardzo dobry, energiczny, bez żadnych pomyłek. Zwierzęta są świetnie ułożone, miło ogląda się takie pokazy. Henrik Veres z Węgier na arenie prezentuje żonglerkę piłkami, których jest naprawdę sporo. Wszystko to przy mocnym podkładzie muzycznym, wybuchach ogni i dysz z wodą. Występ dobry, aczkolwiek mamy tutaj trochę do czynienia z przerostem formy nad treścią, ponieważ choreografia, taniec i akcenty muzyczne zajmują chyba więcej czasu niż same tricki, których wcale nie ma tak dużo. Niemniej, numer na pewno wart pokazania w tak ważnym miejscu jakim jest Fővárosi Nagycirkusz Teraz pora na absolutnie fantastyczny i spektakularny występ - na arenę wkracza Adriana Folco - Knie, która przed widownią prezentuje własne, ponad 15-minutowe show konne. Są konie, koniki i kuce. Podczas tego fascynującego pokazu, Adriana kilkakrotnie zmienia ubiór, prezentuje pokaz jednego konika, wyższą szkołę jazdy i tresurę sześciu białych koni, które biegają, wykonują stójki, kłaniają się, przebiegają przez wielkie obręcze. To prawdziwy hołd złożony klasycznemu cyrkowi, odbywający się przy znakomitej muzyce, najpierw klasycznej (m.in. Marsz Radeckiego), a potem monumentalnej, podkreślającej ogrom pracy włożony w przygotowanie tak wyjątkowego pokazu. To trzeba zobaczyć! Widownia bije brawa, gwiżdże, wręcz nie pozwala Adrianie rozstać się z areną. Jeden z najmocniejszych punktów programu. I znów na arenie pojawia się Duet Jednoróg. Tym razem ring-trapez i śnieżnobiałe gołębie. Występ na najwyższym poziomie artystycznym, a w połączeniu z odpowiednią muzyką i oprawą świetlną tworzy show na miarę światowych aren. Tym razem publiczność żegna artystów dużo goręcej niż za pierwszym razem. Jelena Znaor z Chorwacji prezentuje klasyczne tricki z hula-hopami. Numer "świeży", w pięknej oprawie, ciekawy i łączący publiczność, bowiem podczas jej występu obsługa rozdaje dzieciom mniejsze kółka, zaprasza na arenę i zachęca do wspólnego tańca, wszystko przy występującej na środku artystce, która ewidentnie przypadła do gustu również dorosłej części publiki. I ten bardzo rodzinny, sympatyczny występ kończy pierwszą część widowiska. Drugą część rozpoczyna znakomita, 6-osobowa ukraińska grupa Yarov, prezentująca persze, które śmiało mogłyby się znaleźć na arenie w Monte Carlo. Jednym z najciekawszych numerów jest seria podrzutów rekwizytu ze znajdującą się na szczycie artystką pomiędzy członkami zespołu. Wszystko to na sporych odległościach. Momentami akrobacje przypominają też palot dolny. Bardzo wymagający i trudny numer, ale tak charakterystyczny dla Wschodu. Duo Fabulous z Ukrainy prezentuje gry ikaryjskie przy bardzo żywej muzyce. Oprawa całego numeru jest zdecydowanie modernistyczna. Tricki trudne, ciekawe, robiące wrażenie. Teraz przychodzi czas na sztrabaty i Duo Romance z Rumunii. Ten romans i miłość widać na arenie nawet z najdalszego rzędu. Przepiękna oprawa numeru, muzyka, ale przede wszystkim - niezwykle karkołomne tricki, śmiało można powiedzieć, że niewiele więcej da się pokazać na sztrabatach w duecie. Ten występ również nadaje się na arenę w Monte Carlo, co więcej - jesteśmy pewni, że zdobyłby jedną z głównych nagród. Kwintesencja sztuki cyrkowej, akrobacji napowietrznych. Wielkie brawa! Duo Nonstop z Ukrainy wykonuje ekwilibrystykę na... felgach w połączeniu z elementami gimnastyki akrobatycznej. Kolejny szalenie trudny numer, a momentami wydaje się, że to, co artyści robią na arenie jest dosłownie niemożliwe! Tutaj dochodzimy do pierwszej z dwóch wad obecnego spektaklu budapesztańskiego cyrku. Na arenę wchodzi Valerijana Anamaria Sliva z Serbii i jej psy. Występ ładny, ciekawy, na wysokim poziomie, ale trochę bez sensu, bo przecież tresura psów już była, w pierwszej części w wykonaniu Duetu Jednoróg. Wreszcie nadchodzi czas na Rippel Brothers z Węgier, którzy na platformie, kilka metrów nad ziemią, wykonują numer "hand to hand"! To dosłownie balansowanie na krawędzi, jeden nieodpowiedni ruch i spadasz. Akrobacje szalenie ciężkie ale i robiące piorunujące wrażenie na zebranej publiczności. Wszystko to przy czterech gimnastyczkach stojących w narożach platformy i wykonujących dodatkowe akrobacje. Program kończy Katarina Sebestyenova ze Słowacji. Wykonuje ona najpierw akrobacje w trapezie kołowym, a chwilę potem wpada do kuli z wodą w której prezentuje dalsze umiejętności. Po tym numerze następuje finał. Wszyscy artyści żegnają się z widownią, a na arenę wkraczają dwie słonice Adriany Folco - Knie. Co ciekawe, w programie nie ma pokazu słoni, pojawiają się one tylko na finale. Wspominaliśmy o dwóch wadach programu. Drugą jest brak klauna! Co prawda konferansjer jest białym klaunem i wchodzi w interakcję z widownią, ale w spektaklu nie ma klasycznych repryz. Przypadek, czy celowy zabieg? Nawet bez tego program jest po prostu bardzo dobry, choć pamiętamy jeszcze lepsze widowiska, która odbywały się w tym miejscu. ;) Programy w Fővárosi Nagycirkusz wystawiane były od środy do piątku o 15:00, w soboty o 11:00, 15:00 i 19:00 oraz w niedziele o 11:00 i 15:00. Bilety zawsze są dostępne w bardzo przystępnych cenach. Są cztery kategorie cenowe. Wszystkie bilety w kategorii 3 kosztują, w przeliczeniu, 15 złotych!!! W kategorii drugiej dorośli płacą około 45 złotych, dzieci 36 złotych, a seniorzy 39 złotych. W kategorii pierwszej: dorośli - 57 złotych, dzieci - 39 złotych, seniorzy - 42 złote. Najlepsze miejsca kosztują: dla dorosłych 65 złotych, dla dzieci 45 złotych, a dla seniorów 48 złotych. Jak widać ceny są bardzo przystępne i w zasadzie nie ulegają większym zmianom, a stacjonarny cyrk w Budapeszcie nie ma ograniczeń co do numerów - bardzo często są tam słonie, lwy, latające trapezy, czy akrobaci na odskoczniach. Kupując w Internecie, otrzymujemy rabat w wysokości 5 % na każdy rodzaj wejściówki. Mały popcorn, który jest większy niż największe w polskich cyrkach, kosztuje 7 zł, a duży - 14. Oprócz tego w dwóch bufetach można kupić słodkości i napoje. Cyrk prowadzi sprzedaż gazetek informacyjnych w cenie ok. 4,5 zł. Co najciekawsze - Fővárosi Nagycirkusz poleca na ostatniej stronie wszystkie węgierskie cyrki godne uwagi! Co jeszcze ciekawsze, cyrk ten promuje cyrki z krajów z których pochodzą artyści w spektaklu. I tak, na stronie poświęconej Polsce można przeczytać liczne ciekawostki o naszym kraju, zobaczyć stare polskie plakaty cyrkowe oraz zdjęcia i loga cyrków "Zalewski" oraz "Korona"! Cała ekipa cyrku znakomicie włada językiem angielskim i nie ma najmniejszych problemów, jeżeli chcemy kupić bilet, popcorn, czy pamiątkową broszurę. Toalety są oczywiście bezpłatne. Widzów w 90 % obsługują kobiety, mężczyźni tworzą ekipę techniczną, która obsługuje arenę. Podczas spektaklu o godzinie 15:00 widownia była zapełniona w 85 %, a liczy ona 1450 miejsc. Dzień wcześniej na program przyszło nieco mniej widzów. Pokazuje to tylko jak dużą popularnością cieszy się cyrk na Węgrzech. Co więcej - należy dodać, że w najbliższym czasie (stan na luty 2017) Budapeszt będzie bardzo cyrkowym miastem, bowiem już w połowie marca swoje tournee rozpoczyna tu Magyar Nemzeti Cirkusz, a w maju do stolicy kraju zawita Cirque du Soleil ze spektaklem "Varekai". Fővárosi Nagycirkusz to jedno ze schronień najprawdziwszej sztuki cyrkowej. Jeżeli chcesz zobaczyć kwintesencję cyrku za bardzo przyzwoitą cenę w centrum miasta, koniecznie wybierz stacjonarny cyrk budapesztański. W środku znajdziemy historię i zdjęcia włodarzy cyrku, a na samoprzylepnych karteczkach każdy widz może napisać swoje wrażenia no i oczywiście to, że kocha cyrk! Oby Fővárosi Nagycirkusz nigdy nie przestał nas zaskakiwać. Fővárosi Nagycirkusz CYRKOWI SĄSIEDZI 2017 kliknij i wejdź do galerii

  • Cyrk Świeży Wiatr - Głogów Młp. 2015 | Portal cyrkowy KMC

    Wszystko o Cyrku Świeży Wiatr LIPIEC 2015 Polska premiera Cyrku Świeży Wiatr za nami. Pierwszy spektakl odbył się 24 lipca 2015 r. w Głogowie Małopolskim obok Rzeszowa. Program rozpoczął się z drobnym opóźnieniem i łącznie z przerwą trwał niemal dwie godziny. Widownia była zapełniona w 96 procentach. Cyrk nie jest duży. To czerwono-żółty, dwumasztowy namiot, którego maszty nie wychodzą ponad szapito. Ponadto, bezpośrednio z wejściem do namiotu, jest połączony podłużny namiot w którym sprzedawane są święcące pamiątki, wata cukrowa i popcorn. Wewnątrz namiotu głównego jest pięć rzędów na sektorach oraz krzesełka pełniące funkcję loży. Widownia jest podzielona na odpowiednie strefy ze względu na zróżnicowany cennik. Pod szapitem znajduje się sześć reflektorów LED, kilka tradycyjnych i wiązka laserowa. W programie występuje siedmiu artystów. W Głogowie z przyczyn papierkowych nie pojawiły się pelikany, węże, pawie, ostronos nad czym dyrekcja ubolewała, ponieważ te atrakcje były wymienione na materiałach reklamowych. Zwierzaki mają się pojawić na arenie w przyszłym tygodniu. W programie widzowie mogli podziwiać: gołębie, psy, koty, sztrabaty, żonglerkę, fireshow, siłacza, ekwilibrystykę na krzesłach, hula-hoop i Klauna Goshę. Przedstawienie przypadło do gustu głogowianom, o czym świadczą liczne oklaski i gwizdy. Najmocniejszymi punktami programu są żonglerka, sztrabaty, hula-hoop i niesamowity siłacz. Warto zwrócić też uwagę na fireshow oraz ekwilibrystykę na krzesłach. Trzeba jeszcze popracować nad konferansjerką. Jest ona w porządku, czasem jednak pojawiają się pewne trudności w wymowie, język jest mało kwiecisty. Drugim priorytetem jest tło muzyczne - dobre, momentami bardzo, dużo tradycyjnej muzyki, jednak często urywanej w złym momencie. Cyrk odjeżdża już z Głogowa i rusza w stronę Dębicy, Krakowa - dzisiejszy przerzut to 40 kilometrów. "Świeży Wiatr" funkcjonuje według systemu jednodniowego. Praktycznie cała załoga pochodzi z Ukrainy. Tam też mieści się ich baza. Firma jest natomiast zarejestrowana w Rzeszowie jak i część taboru. Wśród niego są zarówno campingi, ciągniki jak i ciężarówki. Reklama cyrku jest dosyć dobra. W mieście pojawiły się tradycyjne plakaty, plakaty na dyktach porozwieszane na latarniach oraz ulotki. Ceny biletów są następujące: na sektor boczny, dzieci do lat 12 - 10 złotych, dorośli 15 złotych; na sektor centralny - dzieci do lat 12 20 złotych, dorośli 25 złotych; loża - 30 złotych. Estetyka cyrku, zwłaszcza zewnętrzna, jest na bardzo wysokim poziomie. Wszyscy pracownicy noszą koszulki z logiem cyrku i czapeczki. Cyrk planuje u nas zostać do końca sezonu, odwiedzając województwa podkarpackie oraz małopolskie. Jak mówią, na Ukrainie nie mają czego szukać, jak zresztą wszystkie cyrki. Zebranie publiczności graniczy teraz z cudem. Niektórzy wyjeżdżają do Rosji - to niemal El Dorado dla cyrków. Cyrk Świeży Wiatr posiada również większy, 4-masztowy namiot na 1000 osób. Jeśli wszystko potoczy się pozytywnie, w przyszłym sezonie dyrekcja planuje z nim przyjechać do naszego kraju i odwiedzać miasta takie jak Rzeszów, czy Kraków. (Dziś już wiemy, że tak się nie stało) Cyrk Świeży Wiatr Głogów Małopolski 2015 kliknij i wejdź do galerii

  • MAKIETY | Portal cyrkowy KMC

    ! Widget Didn’t Load Check your internet and refresh this page. If that doesn’t work, contact us.

  • 6. Festiwal Talentów 2015 | Portal cyrkowy KMC

    6. Festiwal Talentów WRZESIEŃ 2015 12 września 2015 r. odbyła się premiera 6. Międzynarodowego Festiwalu Talentów Warszawa - Bemowo 2015. My byliśmy na niej i specjalnie dla Was przedstawimy relację z tego wydarzenia. Festiwalowe miasteczko zostało tradycyjnie ulokowane na rogu ulic Powstańców Śląskich i Piastów Śląskich. W roku 2015 składało się ono z następujących namiotów: prostokątny przedsionek, namiot galowy, stajnia dla słoni oraz namiot dla koni. Poza tym nic nie uległo zmianie jeśli chodzi o sprawy techniczne. Program ma bardzo barwną i bogatą oprawę świetlną. Co ważne - nie ma ani jednej przerwy w muzyce. Show rozpoczyna się tradycyjną paradą z flagami i kończy tanecznym finałem. Kolejność numerów w stosunku do premierowego pokazu uległa kosmetycznym zmianom. Co w programie? Wszystkie zapowiadane atrakcje z wyjątkiem dżygitów Haraldos (sytuacja losowa). Zamiast tego pokazu w nowym numerze zaprezentował się Teatr Konny Cabriola. Rudi Althoff prezentuje rewelacyjną tresurę trzech słoni afrykańskich. Takiego pokazu słoni wśród polskich cyrków nie mieliśmy okazji oglądać od dawna. Jednak największym aplauzem publiczności cieszyły się trzy artystki w wieku 8, 9 i 10 lat z Ukrainy. Ich pokaz hula-hoop oraz kontorsjonistyka budzą ogromny podziw. Naprawdę spore zaskoczenie spotka tych, którzy myślą, że koło śmierci prezentowane przez jednego artystę (bo tak jest na Festiwalu) jest nudne. Ekwadorczyk prezentuje niezwykle energiczny i trudny pokaz. Wbrew obawom fanów, Klaun Jimmy Folco przypadł do gustu warszawskiej publiczności. Wyróżnić należy również żonglerkę Duetu Smaha z Czech i oczywiście konferansjerkę Piotra Wąsika, którego cała publiczność rozpoznała bez przedstawienia. Jak na festiwal przystało, pod namiotem zjawiła się międzynarodowa widownia, m.in. z Francji, czy Niemiec oraz wierni widzowie "Korony". Istnieje możliwość kupna folderów festiwalowych w cenie 20 PLN, w których wszyscy artyści podpisują się po programie. Przed premierą, o godzinie 14:00 odbyła się zamknięta gala charytatywna. Jak zawsze, nie trwała ona pełnych dwóch godzin, a w programie zaprezentowali się tylko wybrani artyści i gość specjalny. 6. Festiwal Talentów WARSZAWA - BEMOWO 2015 kliknij i wejdź do galerii

  • ZWIERZĘTA W CYRKU | Portal cyrkowy KMC

    Temat zwierząt w cyrku budzi wiele kontrowersji, choć nie powinien. Zachęcamy do lektury poniższej treści, w której przybliżamy ten temat i wyjaśniamy pewne zagadnienia. Zwierzęta występujące w cyrkach są osobnikami, które urodziły się w niewoli, m.in. w hodowlach. Istnieją oczywiście odpowiednie regulacje prawne mówiące o pochodzeniu zwierząt występujących w cyrkach jak i o utrzymaniu samych hodowli. Nie są to osobniki "dzikie" , co jest obecnie dość popularnym stwierdzeniem. Nie są "dzikie", ponieważ nie zostały schwytane na sawannie, w lesie, czy dżungli, ale, jak już wspomnieliśmy, urodziły się w niewoli. Bez człowieka zwierzęta te nie są w stanie sobie poradzić. Obecnie, we wszystkich kraja istnieją bardzo restrykcyjne przepisy dotyczące występów zwierząt na cyrkowych arenach. Określają one dokładnie specyfikację techniczną pojazdów w których podróżują zwierzęta, to, jak duże mają boksy, czy wybiegi. Oprócz tego w krajach Unii Europejskiej obowiązują dodatkowe przepisy unijne. Według prawa, zwierzęta nie mogą wykonywać czynności, które byłyby dla niech niebezpieczne lub sprzeczne z ich naturą. Każdy cyrk musi mieć zatwierdzony scenariusz występów z udziałem zwierząt. Ponadto bardzo często w cyrkach odbywają się w większości niezapowiedziane kontrole powiatowych lekarzy weterynarii - fachowców w swojej dziedzinie. Sprawdzają oni w jakich warunkach żyją zwierzęta i jaka jest ich kondycja fizyczna. Wbrew nieprawdziwym informacjom, zwierzęta cyrkowe w większości nie przebywają w klatkach . Konie, wielbłądy, lamy, kozy, zebry, czy też żyrafy mieszkają w boksach, takich samych jak na przykład w stadninach koni. Lwy i tygrysy nie żyją w klatkach, a w specjalistycznych naczepach z dostępem do wody i pożywienia. Warto nadmienić, że konkretne przepisy wskazują, ile osobników może być przewożonych w naczepie danej wielkości. Liczne kontrole przeprowadzane w cyrkach nigdy nie wykazują większych nieprawidłowości . Zamontowanie kamer w pojazdach do przewozu zwierząt, dzięki czemu ich opiekunowie mają całodobowy podgląd, jest obowiązkiem, jaki na cyrki nakłada Unia Europejska. Aby nauczyć zwierzę odpowiednich tricków, potrzeba ogromnej cierpliwości i miłości do tego, co się robi. Poszczególne numery opracowuje się od kilku miesięcy, nawet do kilku lat. Wszystko odbywa się w oparciu o system nagród. Gdy zwierzę poprawnie wykona konkretny element, dostaje smakołyk - tak aż do skutku. Wreszcie zwierzę za setnym, dwusetnym razem wie, co zrobić, by otrzymać nagrodę. Trenerzy zwierząt pełni są poświęcenia dla nich. Zapewniają im najlepsze warunki, najlepszą opiekę i najlepsze jedzenie. Z czasem zwierzęta stają się członkami rodziny . Zimą wracają na cyrkowe bazy, które są ogrzewane i mają ogromne wybiegi. Gdy zaawansowany wiek nie pozwala na występy, zwierzęta po prostu przestają się prezentować przed publiką, ale dalej są utrzymywane przez cyrk lub trafiają do ośrodków hipoterapii, rancz i innych tego typu miejsc. "Obrońcy" praw zwierząt niejednokrotnie zakłamują obraz rzeczywistości i przekraczają prawo - niszczą cyrkowe plakaty, malują spreyem wozy, przebijają opony. Tak nie postępują prawdziwi miłośnicy. Osoby, którym na sercu naprawdę leży dobro zwierząt, wspierają schroniska, reagują na każde sygnały przemocy wobec chociażby domowych psów i kotów, albo pomagają organizacjom, które fachowo zajmują się zwierzętami. Każdy z nas może osobiście sprawdzić stan zwierząt cyrkowych, odwiedzając cyrkowe stajnie. Człowiek od zawsze chciał obcować ze zwierzętami, a jednym z miejsc, dzięki którym może to robić, są kalsyczne cyrki. Zapraszamy do polubienia strony Cyrk ze zwierzętami na Facebooku.

  • Programy 2021 | Portal cyrkowy KMC

    PROGRAMY 2021 NARODOWY POLSKI CYRK ARENA Spektakl: Gwiazdy areny WSZYSCY ARTYŚCI - parada artystów ANNA FEDEROV - trapez kołowy KASIA & CZAREK - persze RUSŁAN KALACHEVSKI - stójki DUO FOCUS - hand to hand* MIROSŁAW ZŁOTOROWICZ - wielbłądy, lamy, osły, kuce RUSŁAN KALACHEVSKI - rola bola DUO FOCUS - koło parterowe* KASIA & CZAREK - kominiarze na drabinach DUO FEDEROV - akrobacje na wrotkach ŁUKASZ GOŁĘBIEWSKI & JOHNATTAN FUUBLEE - repryzy WSZYSCY ARTYŚCI - finał * - numery obecne w programie od 8 sierpnia do końca października; przed 8 sierpnia: Duo Claudio - persz kołowy & akrobatyczne adagio, w listopadzie - Duet Podobriy - sztrabaty i lina pionowa CYRK ZALEWSKI Spektakl: Widowisko 2021 KAMIL ZALEWSKI Z ZESPOŁEM - duża iluzja WSZYSCY ARTYŚCI - parada artystów MACIEJ NAJMOWICZ - sztrabaty RiCO - pokaz psów MONIKA - akrobacje w sieciach MACIEJ SOKOŁOWSKI - ekwilibrystyka na krzesłach ERNITA - hula-hoop JAGODA & MONIKA - trapez kołowy BAJKOWE POSTACIE - parada DENIS ILCHENKO - strongman ABSOLWENCI SZKOŁY W JULINKU - bungee DOMINIKA - antypody SILVA RIDERS - kula śmierci KLAUN RiCO - repryzy WSZYSCY ARTYŚCI - finał CYRK FANTAZJA Spektakl: Cyrk Fantazja - program 2021 WSZYSCY ARTYŚCI - parada artystów ŻANETA ADAMCZYK - szarfy WALDEK I PAWEŁ - groteska akrobatyczna JACEK - żonglerka ARTYSTKA - antypody ARTYSTKA - hula - hoop ŻANETA ADAMCZYK - lina pionowa WALDEK I PAWEŁ - akrobacje na batucie KLAUN SASZA - repryzy WSZYSCY ARTYŚCI - finał CYRK Wictoria Spektakl: Cyrk Wictoria - program 2021 WSZYSCY ARTYŚCI - parada artystów POKAZ ZWIERZĄT - hologramowych BARBARA & EMIL FORYŚ - transformacje ANGELIKA - szarfy MIHAIL DIMITROV - sztrabaty BARBARA & EMIL FORYŚ - pokaz psów border colie ROMAN TILKAVASHILI - żonglerka EKATERINA TILKAVASHILI - trapez kołowy ANGELIKA - trapez DUO ROBSON - ekwilibrystyka na wałkach MIHAIL DIMITROV - akrobacje w sześcianie KLAUN ROBCIO - repryzy WSZYSCY ARTYŚCI - finał CYRK korona Spektakl: Show jak z bajki WSZYSCY ARTYŚCI - parada artystów ALEX MICHAEL - skywalk MONGOLIAN GIRL - kobieta guma VLADIMIR OMELCHENKO - ekwilibrystyka na wałkach MATEUSZ & LUSESITA - persze SSNAKE - iluzja TOY STORY - western show SSNAKE - akrobacje w sieciach MATEUSZ - żonglerka MR CHAP - repryzy WSZYSCY ARTYŚCI - finał CYRK europa Spektakl: Fabryka Snów 2 WSZYSCY ARTYŚCI - parada artystów SEWERYN - balans ze szkłem MAKS - slinky DUO SZEIBE - latające talerze PABLO - iluzja MAKS - laserman DUO SZEIBE - pokaz psów SEWERYN - akrobacje sześcianem PABLO - pokaz baniek mydlanych KLAUN PABLITO - repryzy WSZYSCY ARTYŚCI - finał

  • PROGRAMY | Portal cyrkowy KMC

    NARODOWY POLSKI CYRK ARENA Spektakl: Program marzen WSZYSCY ARTYŚCI - parada artystów ANNA FEDEROV - trapez kołowy OLGA GLAVATSKA - akrobacje na maszcie pionowym SWIETŁANA - lina pionowa ALEX GLAVATSKIY - lina luźna PODOBRIY TEAM - batut OREST GLAVATSKIY - ekwilibrystyka na wałkach NOMI MAGIC - duża iluzja * DUO PODOBRIY - akrobacje na sztrabatach DUO FEDEROV - akrobacje na wrotkach ŁUKASZ GOŁĘBIEWSKI & JOHNATTAN FUUBLEE - repryzy WSZYSCY ARTYŚCI - finał * - numer obecny w programy od lipca do października CYRK europa Spektakl: Planeta usmiechu WSZYSCY ARTYŚCI - parada artystów KRYSTIAN - żonglerka DUO MISTIC - transformacje LOS ROLOS - latające talerze DANIEL - iluzja MISS BARBARA - laserman DUO SZEIBE - pokaz psów SEWERYN - akrobacje sześcianem PABLO - pokaz baniek mydlanych KLAUN PABLITO - repryzy WSZYSCY ARTYŚCI - finał CYRK INTERSALTO Spektakl: Program 2022 SEWERYN - balans ze szkłem ŁUKASZ - akrobacje na monocyklu TEATR OGNIA - LED show SEWERYN & JAN - Transformers IRINA - szarfy ŁUKASZ - akrobacje na rowerze DUO SZEIBE - pokaz psów TEATR OGNIA - fireshow MR KUBA - repryzy WSZYSCY ARTYŚCI - finał CYRK ZALEWSKI Spektakl: Jubileusz 30-lecia WSZYSCY ARTYŚCI - parada artystów ALISON TEAM - koło śmierci KAMIL ZALEWSKI Z ZESPOŁEM - duża iluzja ARTYSTA - podniebny rower DIANA MUSAJEWA - trapez kołowy ZUMA ZUMA - piramidy BAJKOWE POSTACIE - parada BRAD GARCIA - batut KAMIL ZALEWSKI - laserman ZUMA ZUMA - skakanki i limbo ALISON RIDERS - kula śmierci KLAUNI RIVELINO - repryzy WSZYSCY ARTYŚCI - finał CYRK FANTAZJA Spektakl: Powietrzne fantazje WSZYSCY ARTYŚCI - parada artystów ŻANETA ADAMCZYK - szarfy DUO JEDNORÓG - transformacje/pokaz psów JACEK - żonglerka MARIA - aerial hammock DUO JEDNORÓG - akrobacje w kole ŻANETA ADAMCZYK - lina pionowa MARIA & KONRAD - fakir DUO ONE - ramka KLAUN SASZA - repryzy WSZYSCY ARTYŚCI - finał CYRK Wictoria Spektakl: Fantastico WSZYSCY ARTYŚCI - parada artystów ANGELIKA - szarfy STEFANIA GOTTANI - antypody ANGELIKA - trapez MIHAIL DIMITROV - akrobacje w sześcianie STEFANIA GOTTANI - trapez kołowy MIHAIL DIMITROV - akrobacje na sztrabatach DUO ROBSON - ekwilibrystyka na wałkach GALINA - akrobacje na linie pionowej MARCO CHRISTIANI - repryzy WSZYSCY ARTYŚCI - finał CYRK korona Spektakl: Urodzinowo bajkowo WSZYSCY ARTYŚCI - parada artystów PATRYK & ARTUR - fireshow LENA - napowietrzne hula-hoop INKA & SSNAKE - akrobacje na żyrandolu BARTOSZ LEWANDOWSKI - iluzja AKROBACI Z KENII - piramidy AKROBACI Z KENII - skakanki i limbo SSNAKE - akrobacje na trapezie INKA KALACHEVSKA - sztrabaty DUET ALAMBRIA - wysoka lina pozioma MR CHAP - repryzy WSZYSCY ARTYŚCI - finał

  • MNC - Miszkolc 2022 | Portal cyrkowy KMC

    Show pełne atrakcji. Magyar Nemzeti Cirkusz w nowym sezonie 2022 MARZEC 2022 Tydzień po premierze w Budapeszcie odwiedziliśmy najsłynniejszy cyrk w tej części Europy - Magyar Nemzeti Cirkusz. Dokładnie po 4-godzinnej podróży dotarliśmy do Miszkolca w którym mogliśmy cieszyć oczy wielkim cyrkiem, spełniającym najśmielsze marzenia wszystkich fanów sztuki cyrkowej. Miszkolc kocha cyrk, Miszkolc kocha rodzinę Richter. Dzień przed naszym przyjazdem pod namiotem gościł komplet widzów. Dzień później na obydwu programach widownia była wypełniona niemal w 100 %. W całym mieście można zobaczyć nowe, przykuwające uwagę płyty PCV promujące widowisko. Jak to na Węgrzech, występy cyrku promują także największe markety. Dlatego cały pasaż handlowy Auchan został wyklejony plakatami cyrku, a bezpośrednio przez wejściem do sklepu na słupach zawisły plansze reklamowe. Magyar Nemzeti Cirkusz gościł w Miszkolcu do 27 marca 2022 roku. Węgierski Cyrk Narodowy w nowym sezonie prezentuje starą, sprawdzoną jakość. To po prostu solidna firma w której nie ma miejsca na żadne ustępstwa w kwestii jakości. Porządnie zasznurowany namiot, wszystkie floki wbite w ziemię, trociny na arenie, ozdobne płoty, foyer, orkiestra, bogate oświetlenie - absolutny top of the top. Nad całością przedsięwzięcia czuwa założyciel cyrku Richter Jozsef oraz dyrektor Richter Jozsef junior. W ofercie cyrku dostępne są już nowe foldery na rok 2022 w niezmiennej cenie około 10 zł. Tegoroczny program: "Attrakcio" rzeczywiście jest pełen atrakcji. Prym wiedzie przede wszystkim rewelacyjny finałowy numer na wysokiej linie poziomej prezentowany przez sześciu nieustraszonych kolumbijskich linoskoczków z Trupy Gerling, laureatów Festiwalu w Monte Carlo. Absolutny profesjonalizm i pewność siebie to podstawowe cechy tych wykonawców. Wykonują szalenie ryzykowne akrobacje, kilkuosobowe piramidy, a punktem kulminacyjnym występu jest 6-osobowa konfiguracja w której artyści przechodzą na całej długości liny. Mało jest grup na świecie, które prezentują tak rozbudowane pokazy. Grupa Gerling zamyka również pierwszą część widowiska pokazem na podwójnym kole śmierci. Dzieje się dużo. Są skoki przez skakankę, podskoki i gorące latynoskie rytmy. Znakomita opcja na pobudzenie krążenia u widzów. Pokaz jest bezbłędny. Widać, że to nie są artyści z pierwszej lepszej "łapanki", którzy pracują ze sobą od kilku miesięcy. To jest znana grupa, która siebie zna, dobrze się dogaduje i stąd właśnie powstają tak perfekcyjne występy. Szacunek! Ale nie mniej uwagi trzeba poświęcić Michaelowi Ferreri, kolejnej gwieździe Festiwalu w Monte Carlo. Michael to rekordzista Księgi Guinessa. Jego numer jest niezwykle dynamiczny, żywy, zapiera dech w piersiach. Michael nie popełnia żadnych błędów, nie gubi piłeczek, wszystko ma dopracowane na ostatni guzik. To artysta kompletny. Właściwy człowiek na właściwym miejscu. Cieszymy się, że w tym roku gości tak blisko Polski. Jego brat, Steven, otwiera program, prezentując równie mistrzowski pokaz akrobacji na niskiej linie poziomie. Nie będzie przesadą, jeżeli powiemy, że tylko kilka, może kilkanaście osób na świecie, jest w stanie opanować ten rekwizyt w tym wydaniu na takim poziomie jak robi to Steven. I to niech wystarczy do oddania charakteru tego numeru. Jest po prostu idealnie! W programie 2022 nie zabraknie odniesienia do bardzo udanego show 2021. Po raz drugi na arenie goszczą węgierscy artyści na wrotkach - Duo Rebel. Klasyka wrotek w świetnym, młodzieżowym wydaniu. Talent, energia, lata ciężkiej pracy. Wszystko to zauważy wprawne oko osoby znającej się na rzeczy. Człowiek rozpływa się, gdy widzi takie występy. Numer znalazł się w pierwszej części widowiska, ale jak najbardziej nadawałby się również do drugiej. Na arenie z powrotem goszczą też Henrik i Noemi Kraj. Prezentują klasyczny pokaz z biczami, który w zeszłym roku był dodatkiem do woltyżerki grupy Richter. Tego roku awansował do oddzielnego numeru w cygańskiej oprawie. Miłe rozpoczęcie drugiej części. Znanymi twarzami są także świetni rumuńscy artyści - Ovidiu Tell i jego partnerka. Prezentują równie klasyczny numer z kuszami. Warto podkreślić, że w całej Europie pokaz ten prezentuje zaledwie kilku artystów. Tu liczy się precyzja i stalowe nerwy. Ovidiu już wielokrotnie udowodnił, że je ma. Nie możemy zapomnieć o tresurach, bowiem tradycyjny cyrk to cyrk ze zwierzętami i nie ma bardziej kompletnego programu niż program z udziałem ludzi i zwierząt. To esencja cyrku i jego najbardziej idealna forma. Tego roku Magyar Nemzeti Cirkusz prezentuje zwierzęta w nieco odmiennej formie - nie jako konkretna atrakcja programu, a jako wzbogacenie, upiększenie programu, będące tłem dla popisów ludzi. Jest cudny pokaz energicznych pudli prezentowanych przez Alexa i Romy Jostmann. Zwierzęta są doskonale wytrenowane i bez problemu wykonują polecenia swoich opiekunów. Na arenie nie może zabraknąć ulubieńca węgierskiej publiczności - Jozsefa Richtera w towarzystwie zwierząt. Tego roku Jozsef prezentuje wyższą szkołę jazdy konnej połączoną z tresurą ośmiu koni. Długi, solidny pokaz, który chwyta za serce i "unosi" każdego fana. Wszystko jest w nim tak jak powinno być. Klasyczne tricki, klasyczne konfiguracje, po prostu bajka. Piękno koni w czystej postaci! W drugiej części przedstawienia Jozsef prezentuje tresurę egzotyczną wielbłądów oraz lamy. Ciekawa propozycja dla miłośników egzotyki i kolejny raz piękne odwołanie do korzeni cyrku. Klaunami wieczoru są Steve i Jones Caveagna z Włoch. To bardzo nowocześni klauni, będący na bieżąco z najnowszymi trendami w popkulturze, które bardzo chętnie wykorzystują w swoich repryzach. Te dzięki temu są świeże i nieszablonowe, a humor - nieprzewidywalny. Bracia Caveagna to gwarancja wybornej zabawy i uśmiechu na twarzy. Podczas finału dzisiejszego widowiska cały namiot bił brawa na stojąco. Mieszkańcy Miszkolca wyrazili tym samym wielkie uznanie dla wielkiej sztuki prezentowanej przez ten cyrk. I tak oto kończy się nasz kolejny rozdział pod tytułem "Wyprawy do Magyar Nemzeti Cirkusz". Czy warto jechać? Za każdym razem odpowiedź jest taka sama - warto. Węgierski Cyrk Narodowy utożsamia wszystkie przymioty współczesnego tradycyjnego cyrku. To wręcz wzruszające, że w dzisiejszych czasach są ludzie, którzy żyją głównie dla cyrku, a nie tylko z cyrku. Cyrk rodziny Richterów robi naprawdę kolosalne wrażenie, to ich dzieło życia, dzieło, które zasługuje na pomnik, przynajmniej ten metaforyczny. Magyar Nemzeti Cirkusz MISZKOLC 2022 kliknij i wejdź do galerii

logo 8.png
logo 1.png
logo 2.png
logo 5.png
logo 3.png
logo 6.png
logo 7.png

ALL RIGHTS RESERVED
KMC - KLUB MIŁOŚNIKÓW CYRKU 2008 - 2026

bottom of page