top of page

Wyniki wyszukiwania

Поиск по этому сайту

Найдено 63 результата с пустым поисковым запросом

  • KMC ON TOUR - RELACJE | Portal cyrkowy KMC

    KMC ON TOUR -CYRKOWE RELACJE- -ARCHIWUM- Koszyce 2022 Ostrava-Poruba 2020 Ostrava-Poruba 2022 Žiar nad Hronom 2021 Preszów 2020 Stropkov 2019 Ostrava - Jih 2022 Titisee-Neustadt 2018 Monachium 2020 Stralsund 2018 Miszkolc 2021 Zamardi 2021 Kecskemét 2019 Miszkolc 2022 Balatonlelle 2021 Székesfehérvár 2019 Festiwal 2022 Budapeszt 2021 Neusiedl am See 2022 Innsbruck 2020 Budapeszt 2020 Budapeszt 2019 Budapeszt 2018 Budapeszt 2017 Estero 2013 Kraków 2018 Pruszków 2019 Kraków 2018 Kraków 2017 Sarasota 2013 i 2017 Kraków 2019 Pilzno 2021 Warszawa 2015 Warszawa 2016 Czudec 2015 Rzeszów 2020 Radom 2020 Kraków 2012 Rzeszów 2017 Głogów Młp. 2015 Kraków 2015 Rzeszów 2016

  • Cyrk Zalewski - Kraków 2017 | Portal cyrkowy KMC

    Relacja z krakowskich występów Cyrku Zalewski WRZESIEŃ 2017 Cyrk Zalewski z okazji występów w Krakowie przygotował wyjątkowe atrakcje i niespodzianki. Program prezentowany w stolicy Małopolski jest kompletnie nie do poznania i to za tą samą cenę! 16 i 17 września 2017 r. krakowianie mogli oglądać występy Cyrku Zalewski wzbogacone aż o trzy numery wykonywane przez słynną rumuńską rodzinę Cretu (akrobacje na odskoczniach) oraz Elizabeth Axt (stójki i kopftrapez) z Węgier. Tydzień później można ich było podziwiać na Festiwalu w Warszawie. Kolejność numerów podczas występów w Krakowie była totalnie zmieniona. Przykładowo, nie było w ogóle balansu na krzesłach. Cały spektakl trwał 2,5 godziny. W pierwszej części widzowie mogli zobaczyć tresury psów (RiCO oraz Duet Szeibe), latające talerze, woltyżerkę na koniu Dominiki, sztrabaty Maćka Sokołowskiego oraz tresurę wielbłądów. W drugiej części znalazła się tresura koni, kopftrapez, deska, laserman oraz kula śmierci. Wszystkie numery sezonowe znamy bardzo dobrze, zatem skupmy się na tych festiwalowych. Elizabeth Axt - szalenie utalentowana artystka cyrkowa z Węgier, spadkobierczyni rodzinnej tradycji. W ten weekend prezentuje numer stójkarski oraz kopftrapez. Stójki są numerem poprawnym, dostojnym i pełnym gracji oraz wdzięku, chociaż nie wyróżniają się zbytnio na tle innych. Dużo lepszy numer prezentowała w 2012 roku Nanou w Cyrku Korona. Za to kopftrapez to istny majstersztyk - zjawiskowy, przepiękny, niesamowity. Elizabeth przejęła rodzinną tradycję, bowiem i jej rodzice prezentowali ten numer. Zresztą dzisiaj w numerach asystowała jej mama. Nic więc dziwnego, że w 2007 roku Elizabeth została nagrodzona na Festiwalu w Monte Carlo. Grupa Cretu to 8-osobowa trupa z Rumunii - sześciu mężczyzn i dwie kobiety. Prezentują numer jakiego w polskim cyrku nie było od lat! Robią na widzach niesamowite wrażenie i sprawiają, że widzowie wreszcie uświadamiają sobie, że tego w "Mam talent" nie zobaczą. Numer jest dynamiczny, niebezpieczny, szalony, słowem - perfekcyjny. Gdyby Cyrk Zalewski jeździł z dokładnie takim programem przez cały rok, to bez wątpienia zdeklasowałby konkurencję. Występy w Krakowie pokazują jednocześnie, że jednak da się zaangażować do programu objazdowego artystów stricte festiwalowych, w tym grupy akrobatyczne. Na spektaklu o godzinie 15:30 zjawił się nadkomplet widzów. Trzeba było dostawiać gradziny, widzowie proszeni byli o zapełnienie pojedynczych luk w sektorach. Namiot wypchany był po brzegi i wyglądało to bardzo pięknie. Ogromne kolejki ustawiały się do przejażdżek na wielbłądach i gastronomii. Mimo tak licznej publiki, emocje były raczej stonowane. Krakowianie mogli dać od siebie więcej w postaci braw i śmiechu. Publiczność, choć nagradzała brawami wszystkich, to była raczej "śpiąca". Najbardziej oklaskiwanym numerem była definitywnie kula śmierci, potem deska i kopftrapez. Warto dodać, że mimo ogromnej frekwencji, wszystko przebiegło sprawnie i bez zbędnych opóźnień, a sami krakowianie byli raczej zadowoleni z widowiska, tak duzi jak i mali. Także tylko w ten weekend najmłodsi i trochę starsi mogli sobie zrobić odpłatnie zdjęcie z Iron Manem. Cyrk Zalewski był jedynym cyrkiem, który w roku 2017 odwiedził Kraków. I to był zdecydowanie dobry ruch, bo pokazuje, że czasami nie ma ludzi w cyrku nie tylko przez zielonych, ale też przez to, że cyrków w Polsce jest zwyczajnie za dużo. Niech ludzie wyczekują cyrku, a nie mówią, że "przyjechał kolejny". Cyrk Zalewski KRAKÓW 2017 kliknij i wejdź do galerii

  • Programy 2021 | Portal cyrkowy KMC

    PROGRAMY 2021 NARODOWY POLSKI CYRK ARENA Spektakl: Gwiazdy areny WSZYSCY ARTYŚCI - parada artystów ANNA FEDEROV - trapez kołowy KASIA & CZAREK - persze RUSŁAN KALACHEVSKI - stójki DUO FOCUS - hand to hand* MIROSŁAW ZŁOTOROWICZ - wielbłądy, lamy, osły, kuce RUSŁAN KALACHEVSKI - rola bola DUO FOCUS - koło parterowe* KASIA & CZAREK - kominiarze na drabinach DUO FEDEROV - akrobacje na wrotkach ŁUKASZ GOŁĘBIEWSKI & JOHNATTAN FUUBLEE - repryzy WSZYSCY ARTYŚCI - finał * - numery obecne w programie od 8 sierpnia do końca października; przed 8 sierpnia: Duo Claudio - persz kołowy & akrobatyczne adagio, w listopadzie - Duet Podobriy - sztrabaty i lina pionowa CYRK ZALEWSKI Spektakl: Widowisko 2021 KAMIL ZALEWSKI Z ZESPOŁEM - duża iluzja WSZYSCY ARTYŚCI - parada artystów MACIEJ NAJMOWICZ - sztrabaty RiCO - pokaz psów MONIKA - akrobacje w sieciach MACIEJ SOKOŁOWSKI - ekwilibrystyka na krzesłach ERNITA - hula-hoop JAGODA & MONIKA - trapez kołowy BAJKOWE POSTACIE - parada DENIS ILCHENKO - strongman ABSOLWENCI SZKOŁY W JULINKU - bungee DOMINIKA - antypody SILVA RIDERS - kula śmierci KLAUN RiCO - repryzy WSZYSCY ARTYŚCI - finał CYRK FANTAZJA Spektakl: Cyrk Fantazja - program 2021 WSZYSCY ARTYŚCI - parada artystów ŻANETA ADAMCZYK - szarfy WALDEK I PAWEŁ - groteska akrobatyczna JACEK - żonglerka ARTYSTKA - antypody ARTYSTKA - hula - hoop ŻANETA ADAMCZYK - lina pionowa WALDEK I PAWEŁ - akrobacje na batucie KLAUN SASZA - repryzy WSZYSCY ARTYŚCI - finał CYRK Wictoria Spektakl: Cyrk Wictoria - program 2021 WSZYSCY ARTYŚCI - parada artystów POKAZ ZWIERZĄT - hologramowych BARBARA & EMIL FORYŚ - transformacje ANGELIKA - szarfy MIHAIL DIMITROV - sztrabaty BARBARA & EMIL FORYŚ - pokaz psów border colie ROMAN TILKAVASHILI - żonglerka EKATERINA TILKAVASHILI - trapez kołowy ANGELIKA - trapez DUO ROBSON - ekwilibrystyka na wałkach MIHAIL DIMITROV - akrobacje w sześcianie KLAUN ROBCIO - repryzy WSZYSCY ARTYŚCI - finał CYRK korona Spektakl: Show jak z bajki WSZYSCY ARTYŚCI - parada artystów ALEX MICHAEL - skywalk MONGOLIAN GIRL - kobieta guma VLADIMIR OMELCHENKO - ekwilibrystyka na wałkach MATEUSZ & LUSESITA - persze SSNAKE - iluzja TOY STORY - western show SSNAKE - akrobacje w sieciach MATEUSZ - żonglerka MR CHAP - repryzy WSZYSCY ARTYŚCI - finał CYRK europa Spektakl: Fabryka Snów 2 WSZYSCY ARTYŚCI - parada artystów SEWERYN - balans ze szkłem MAKS - slinky DUO SZEIBE - latające talerze PABLO - iluzja MAKS - laserman DUO SZEIBE - pokaz psów SEWERYN - akrobacje sześcianem PABLO - pokaz baniek mydlanych KLAUN PABLITO - repryzy WSZYSCY ARTYŚCI - finał

  • Cyrk Zalewski - Kraków 2012 | Portal cyrkowy KMC

    Wspaniała zabawa pod namiotem Cyrku Zalewski KWIECIEŃ 2012 W sobotnie i niedzielne popołudnie (ostatni weekend kwietnia 2012 - długi weekend) mieszkańcy Krakowa mieli możliwość zobaczenia jubileuszowego spektaklu przygotowanego przez Cyrk Zalewski. Krakowianie licznie przybyli pod namiot ustawiony przy ulicy Focha, w którym panowała bezcenna atmosfera. Wysoka temperatura i bezchmurne niebo sprawiły, że sektory na wszystkich czterech spektaklach były zapełnione, mimo tego, że tydzień wcześniej, dokładnie w tym samym miejscu swoje spektakle wystawił Cyrk Arlekin. Sądząc po opiniach widzów zostawianych na oficjalnym profilu cyrku na Facebooku, spektakl bardzo się podobał krakowianom. Podczas przerw do przejażdżek na wielbłądach ustawiały się długie kolejki, a wizytę w cyrku można było połączyć z wypoczynkiem na Błoniach znajdujących się po przeciwnej stronie ulicy. Wszystko to sprawiało, że pod namiotem panowała niesamowita atmosfera, a widzowie nagradzali gromkimi brawami każdego artystę. Warto również wspomnieć o bardzo dobrej reklamie. Plakaty reklamujące widowisko zostały powieszone wzdłuż wszystkich głównych ulic miasta, a kupony pojawiły się w sklepach na niemal dwa tygodnie przed występami. Kilka dni później spektakl "Zalewskiego" mogli zobaczyć m.in. mieszkańcy Gorlic i Rzeszowa. Widowiska tego cyrku w stolicy województwa podkarpackiego cieszyły się równie dużą popularnością jak w Krakowie mimo, że mieliśmy tu do czynienia z identyczną sytuacją jak w stolicy województwa małopolskiego, bowiem tydzień wcześniej swoje spektakle wystawiał w tym mieście Cyrk Arlekin. Cyrk Zalewski KRAKÓW 2012 kliknij i wejdź do galerii

  • Cirkus Aleš - Koszyce 2022 | Portal cyrkowy KMC

    Obok nich nie można przejść obojętnie. Relacja z Cyrku "Aleš" LIPIEC 2022 Dotarły do nas zawiedzione głosy, gdy w ramach relacji z wizyty w Cirkus Aleš w Dolnym Kubinie wstawiliśmy film podsumowujący zamiast typowej pisemnej relacji. Naszą nieprzyzwoitą postawę postanowiliśmy naprawić, publikując tradycyjną relację z odwiedzin tego czesko - słowackiego cyrku w Koszycach. Wybraliśmy się tam na początku lipca 2022 roku. Ale zamiast kolejny raz przedstawiać Wam tradycyjny opis świetnych numerów zobaczonych pod namiotem, tym razem postanowiliśmy zdać Wam relację z występów Cirkus Aleš w Koszycach z nieco odmiennej perspektywy. Zapraszamy do lektury! Odwiedzamy Cirkus Aleš w przedostatni dzień występów w drugim największym mieście słowackim. Artyści spędzili tu trzy tygodnie. Nazajutrz po ostatnim występie mają przyjść Cyganie, by pomóc w rozbiórce namiotu. Dyrektor jak zawsze z niezwykłą serdecznością wita nas na miejscu i pierwszy wyciąga dłoń. Następuje krótka wymiana zdań, a po niej dyskusja o sytuacji cyrków w Polsce. Dowiadujemy się też, że w Czechach idzie ciężko ze względu na upały, wiele cyrków przerwało tournee. "Aleš" gra - zawsze i wszędzie, bez względu na okoliczności. Cały spektakl odbywa się pod czujnym okiem dyrektora cyrku, Antonina Aleša. Nie ma takiej opcji, by coś poszło nie tak. Wszystko musi chodzić jak w zegarku - światła, zwierzęta, poszczególne numery. Nie ma znaczenia, czy jest 15:00, czy 20:00, czy pod namiotem jest 100 osób, czy komplet - zawsze i wszędzie wszystko gra i toczy się swoim codziennym trybem. Tak też jest podczas naszej wizyty w Koszycach, a artystów czeka jeszcze drugi spektakl tego samego dnia. Ten sezon na Słowacji jest bardzo łaskawy dla artystów cyrkowych. Zaczął się od kompletów dzień w dzień, później pierwsza "fala" minęła, ale wciąż było bardzo dobrze. Czerwiec jak wszędzie pokonał artystów upałami, ale w lipcu wszystko wraca na właściwe tory. Jest dla kogo występować i jest gdzie jechać. Cirkus Aleš jak co roku pojawi się też w Bratysławie. Tam dyrekcja przygotuje specjalne atrakcje, ale to dopiero za jakiś czas. Wracając do naszego "wycinka" życia cyrku z Koszyc - jest tak jak zawsze - pięknie zaaranżowane miasteczko cyrkowe, mnóstwo zwierząt, trociny na arenie, tradycyjna muzyka cyrkowa i najlepsze cyrkowe występy. Ogromne tempo przedstawienia, niezwykle barwna oprawa świetlna i mnóstwo latynoamerykańskich rytmów. Numery jak zwykle świetne, zachwycające, pochłaniające w stu procentach. Wśród nich tradycyjny pokaz koni. Chciałoby się powiedzieć "pędzą konie po betonie", ale na szczęście NIE! Zamiast betonu są trociny, zamiast szarej mgły są kolorowe światła. Jest pięknie, a zwierzęta chodzą jak w zegarku. To kwintesencja tradycyjnej sztuki cyrkowej. W trakcie przedstawienia wszyscy artyści pracują na najwyższych obrotach. Teraz jeden numer, za 15 minut kolejny. Inne stroje, inna muzyka, a w międzyczasie trzeba jeszcze zmienić rekwizyty. Wszyscy dosłownie pracują w pocie czoła, ale jest to sztuka, wielka sztuka, która jest warta tych poświęceń. Sztuką jest też "sprzedać" to wszystko widzom w taki sposób, by nie odebrali tego jako harówę lecz jako dobrą zabawę w tym miejscu i o tym czasie absolutnie wyjątkową i unikatową. Po dwóch godzinach show się kończy i nagle z minuty na minutę wszyscy w cyrku wracają do swojego podstawowego "trybu", choć kurz na arenie nie zdążył jeszcze opaść. To, co urzeka w Cirkus Aleš to niezwykła skromność, brak przerostu formy nad treścią. "Aleš" jest 2. - 3. największym cyrkiem w Europie Środkowej. "Humberto" posiada większy tabor, ale namiot ma "zaledwie" 32 metry i jest niższy od "Aleša". Szapito Richter Florian Cirkusz jest tylko odrobinę większe, ale tabor jest tej samej albo nawet mniejszej wielkości. "Aleša" bez wątpienia przerasta jedynie Magyar Nemzeti Cirkusz. Mimo tak wysokiej pozycji w cyrkowej europejskiej "hierarchii", wszyscy tworzący Cirkus Aleš są osobami niezwykle ciepłymi i sympatycznymi, po prostu normalnymi i podchodzącymi do życia zdroworozsądkowo. Bez zbędnego nadęcia, bez udawania cyrkowej "szlachty". Jest to piękne i niewątpliwie tworzy klimat tego miejsca. Ale są to też osoby wykształcone, inteligentne i wcale nie "dopełniają" stereotypu ludzi cyrku jako osób prostych i bezrefleksyjnych. Słowacka publiczność doskonale zna markę jaką jest Cirkus Aleš. Podczas każdej wizyty w tym cyrku czuć ekscytację widzów z bycia w tym miejscu. Jest to piękne i budujące. Zawsze szkoda jest odjeżdżać z Cyrku Aleš, gdyż jest to miasto w mieście. W dodatku to miasto ma niesamowity klimat i duszę, to cyrk tworzony zgodnie z dobrymi kanonami w którym nie ma miejsca na nieudolne kompromisy, czy też chałturę. Na pytanie, czy prawdziwa sztuka cyrkowa jeszcze istnieje, odpowiadamy z całą stanowczością - TAK i ma się znakomicie! A gdzie? Tu za miedzą - w Słowacji. Cirkus Aleš KOSZYCE 2022 kliknij i wejdź do galerii

  • MAKIETY | Portal cyrkowy KMC

    ! Widget Didn’t Load Check your internet and refresh this page. If that doesn’t work, contact us.

  • Cirkus Šimek - Ostrava - Poruba 2020 | Portal cyrkowy KMC

    W rodzinnym kręgu - z wizytą w Cirkus Šimek WRZESIEŃ 2020 Zaledwie 20 kilometrów od polskiej granicy w blisko 300 - tysięcznej Ostravie zagościł Cirkus Šimek. Grzechem więc byłoby nie pojechać i nie odwiedzić rodzinnego cyrku prowadzonego właśnie przez rodzinę Šimek. Zapraszamy do lektury relacji z naszej czeskiej eskapady. Na początku warto uwzględnić jeden fakt. Mianowicie rodzice Anny Šimkovej, żony dyrektora Emila Šimka, prowadzą inny cyrk - "Andres", który przez kilka sezonów podróżował po Polsce. Sam Cirkus Šimek zawitał do Ostravy na tradycyjny plac zlokalizowany w dzielnicy Poruba. To, co potwierdzają wszyscy i co zgadza się z naszymi obserwacjami to to, że "Šimek" jest ładnym, zadbanym cyrkiem. I rzeczywiście tak jest - bielutki namiot, bez ani jednej dziurki, zarówno nad kopułą i pod kopułą dominują duże świecące napisy z nazwą cyrku. Uroku całości dodają zewnętrzne girlandy oraz podświetlane płoty. Nigdzie nie ma ani jednej spalonej żaróweczki. Również wozy są niesamowicie czyste i odmalowane. Każdy z nich opatrzony jest nazwą cyrku. Kolorowe są nawet kosze, które w postaci Minionków śmieją się do widzów. Jeszcze przed wejściem do głównego namiotu, który co prawda ma dwa maszty, ale jego średnica wynosi 24 metry, gości wita cyrkowe foyer. Ciekawostką, z jaką nie spotkaliśmy się w żadnym innym cyrku jest fakt, że choć istnieje wizualny podział na loże i sektory, to wszyscy dorośli płacą tą samą cenę (ok. 60 zł), tak samo dzieci (ok. 50 zł) i w ramach biletu mogą zająć absolutnie dowolne miejsce pod namiotem. Wydawać by się mogło, że w dosyć niewielkim, co najwyżej średniej wielkości rodzinnym cyrku dwumasztowym program nie będzie najwyższych lotów lub co najmniej będzie dosyć krótki. Nic z tych rzeczy. Rodzina Šimek serwuje widzom pełnowartościowe show z dziesięcioma numerami, które trwa 2 godziny i 10 minut razem z dosłownie 15 - 20 - minutową przerwą. Jest to klasyczny tradycyjny cyrk z trocinami na arenie, pięknymi uniformami, a spektakl jest mocno "zwierzęcy". Po krótkim przywitaniu od razu jeden z najlepszych numerów wieczoru - pokaz tygrysów syberyjskich prezentowany przez dyrektora Emila Šimka . I od razu spore zaskoczenie - występ nie jest za krótki, jak to często bywa w dzisiejszych czasach, a zwierzęta prezentują dosłownie wszystko co da się zaprezentować - skoki, przewroty, spacer po belkach, leżenie, grupowe choreografie, a nawet stanie na dwóch łapach. Bardzo ładny, "wyczerpujący temat" numer. Co warto podkreślić - widać tu doskonałą współpracę między trenerem a zwierzętami. Emil Šimek we wszystkich swoich tresurach używa bata jedynie symbolicznie, wszystkie cyrkowe zwierzęta są znakomicie ułożone i bezbłędnie wykonują poszczególne figury bez zbędnego proszenia ani straszenia. Parę chwil potem kolejny pokaz zwierząt. Tym razem czas na panią dyrektor, Annę. Prezentuje ona widzom przesympatyczne białe pudle , które wykonują klasyczne dla piesków tricki. Wszystko to okraszone odpowiednią oprawą muzyczną, ale i wizualną w postaci równie tradycyjnego co cały cyrk, kostiumu artystki. Chwila przerwy i rodziny ciąg dalszy. Kolej na najmłodszą przedstawicielkę rodu, Anitkę, która ma zaledwie kilka lat, a już przedstawia zebranym gościom swoich rogatych przyjaciół - kozy . Te znakomicie wiedzą co robić. Prezentują się z gracją i z właściwym sobie urokiem skaczą po różnych przeszkodach. Sympatyczny numer. Najwyższa pora na pierwszy tego wieczoru numer w wykonaniu artysty. Ale za to jaki! Jedyny w swoim rodzaju. Konstantin, Rosjanin z pochodzenia, a Czech z wyboru, to niezmordowany artysta. Pod kopułą Cyrku Šimek prezentuje transformacje , ale zupełnie inne od tych dobrze nam znanych. Jego partnerką jest bowiem... plastikowy kobiecy manekin. I to właśnie ta oto dama z tworzywa sztucznego magicznie zmienia kostiumy, oczarowując widzów. Cały wykon ujęty jest w lekki nawias i prezentowany z przymrużeniem oka. Istotnie, na samym początku na twarzach publiczności maluje się zdziwienie i dezorientacja. Szybko ona jednak znika, gdy okazuje, że to po prostu nieszablonowy pomysł na dość oklepany numer jakim jest na ogół quick change. Pierwszą część programu kończy ten, kto ją zaczynał, czyli dyrektor cyrku. Prezentuje on tresurę "duży i mały" . Rozczulający jest oczywiście malutki kucyk, który dzielnie wykonuje kolejne polecenia, przebiega nawet między nogami dużego konia. Całość prezentowana jest do tradycyjnej muzyki cyrkowej. Na wyróżnienie zasługuje również biały, błyszczący frak Emila, na którym umieszczono setki malutkich kamieni ozdobnych. Po przerwie widzów wita wielka karawana wielbłądów prowadzona w stylu orientalnym przez Emila Šimka . Baktriany prezentują się znakomicie - są majestatyczne i zadbane. Przybierają już sierść na zimę i dzięki temu wyglądają jeszcze dostojniej. Kulminacyjnym i jakże wspaniałym punktem występu są skoki czterech lam nad siedzący na ziemi wielbłądami. Coś fantastycznego! Brawa należą się tym większe, że nie tak łatwo jest namówić lamę do wykonania jakiejkolwiek figury, nie mówiąc już o skoku przez wielbłąda. Na arenie znów mała gwiazda - Anitka. Tym razem pokazuje się ona od strony gimnastycznej w numerze kontorsjonistycznym . Dziewczynka ma zaledwie kilka lat, a już tyle potrafi. Cechuje ją niezwykła gibkość i precyzja, a widzom naprawdę to imponuje i nagradzają ją gromkimi brawami do których i my się przyłączamy. Zaraz po najmłodszej artystce na arenę wkracza jej mama. Wykonuje żywiołowy pokaz hula-hoop , którego kulminacyjnym momentem jest kręcenie kilkudziesięcioma obręczami. Jest tu styl i gracja, a przy tym bezbłędne wykonanie. Dobrze się patrzy na takie numery. Tym razem kolej na numer napowietrzny. Akrobacje na szarfach pod kopułą cyrku prezentuje Leona , artystka z Czech. Do muzyki z opery "Carmen" wije się jak wąż pod samym szapitem. Jest w tym numerze piękno i urok, jest magia. Na kilka minut można zapomnieć o bożym świecie i przenieść się w powietrzny świat. Zdecydowanie trzeba tutaj wyróżnić doskonałe zgranie artystki z muzyką, co daje jeszcze lepszy efekt w odbiorze. Aż chciałoby się zobaczyć więcej. I wreszcie finałowy numer na który warto było czekać cały spektakl. Z całkowitej ciemności na arenie wśród dymu wyłania się reflektor motocyklu. Słychać ryk silnika i po chwili na maneż wjeżdża rozpędzony motocykl a na nim znani już nam Konstantin i jego partnerka Leona . Znakomite wejście, świetna muzyka, intrygujące stroje - słowem, zaczyna się show! To już drugi bardzo oryginalny numer w wykonaniu Konstantina. Tym razem prezentuje on ekwilibrystykę na wałkach, a wszystko to odbywa się na motocyklu. Asystuje mu Leona. Jest balans, a nawet żonglerka. Są i obroty. Widzom prezentowane tricki podobają się bardzo. To zdecydowanie jeden z najlepszych punktów wieczoru, nie dziwi więc, że idzie na sam koniec. Bardzo ciekawy popis. Program znakomicie spaja w całość nasz reprezentant - Klaun Mr Kuba z Polski! Klaunada w jego wykonaniu jest oryginalna i nieszablonowa. Trafia do widzów od lat 2 do 102. Nie ma repryz takich jak wszędzie, są za to niespotykane nigdzie indziej. To multizadaniowy artysta. Na arenie nie tylko jest klaunem ale też iluzjonistą, ekwilibrystą, żonglerem, a nawet treserem swojego pieska. Niech Was nie zmylą wielkie buty - repertuar Mr Kuby to po prostu coś innego, z każdą minutą historie prezentowane przez Polaka wciągają oglądających coraz bardziej. Bawią się zarówno dzieci jak i dorośli. Najlepiej przyjść i samemu zobaczyć. Dobra robota! Program kończy się paradą wszystkich artystów i podziękowaniami dla widzów. Na uwagę w Cirkus Šimek zasługuje również cyrkowe ZOO w którym znajduje się około 40 zwierząt - konie, kuce, lamy, wielbłądy, kozy, tygrysy i psy. Dyrektorzy stworzyli swoim pupilom fantastyczne warunki do bytowania. Są ogromne trawiaste wybiegi, również dla tygrysów, świeża słoma, woda oraz zadaszenie dające cień w upalne dni. Warto wybrać się do zwierzyńca w czasie przerwy i osobiście zobaczyć w jakich warunkach przebywają cyrkowe zwierzaki. Wizyta w Cirkus Šimek była wizytą uroczą z kilku powodów - to rodzinny cyrk w którym podczas programu każdy musi być każdym po trochu - nie tylko artystą ale i technicznym, oświetleniowcem, stajennym, czy bileterem. W "Šimku" czuć magię tradycyjnego cyrku ze zwierzętami, na arenie są trociny, a cyrk we wczesno jesiennym anturażu prezentuje się z zewnątrz przepięknie. Ma po prostu swój urok dlatego warto choć raz go odwiedzić. Dziękujemy Emilowi i Annie Šimek za miłe przyjęcie i za ugoszczenie nas w swoim domu. Mamy nadzieję, że za rok znów się spotkamy! Cirkus Š imek OSTRAVA - PORUBA 2020 kliknij i wejdź do galerii

  • Programy 2020 | Portal cyrkowy KMC

    PROGRAMY 2020 CYRK ZALEWSKI Spektakl: Cyrk Zalewski - widowisko 2020 WSZYSCY ARTYŚCI - parada powitalna KAMIL ZALEWSKI Z ZESPOŁEM - wielkie show iluzji STEFAN - pokaz kóz TONITO ALEXIS - pokaz psa MACIEJ - akrobacje na sztrabatach STEFANIA - antypody KAMIL ZALEWSKI - pokaz wielbłądów i koni STEFANIA & TONITO - pokaz hula hop RAFAEL DE CARLOS - żonglerka DIORIOS - kula śmierci TONITO ALEXIS - repryzy WSZYSCY ARTYŚCI - finał CYRK KORONA Spektakl: Bajkowe Fantazje 2 WSZYSCY ARTYŚCI - parada powitalna GRUPA SAHARA - piramidy EMMA - pokaz psów border colie EL DIABLO - sprężyna slinky INKA - pokaz hula-hoop SSNAKE - duża iluzja INKA & SSNAKE - akrobacje na szarfach EL DIABLO - wysoka lina pozioma INKA - sztrabaty ROMERO'S RIDERS - kula śmierci MR CHAP - repryzy WSZYSCY ARTYŚCI - finał CYRK ARENA Spektakl: Cyrk Arena - program 2020 WSZYSCY ARTYŚCI - parada artystów ANNA KOLTAKCHYAN - lina pionowa ARTUR WOJTYNIAK - numer stójkarski YELENA & SIERGIEJ - ekwilibrystyka z ławką DEVID ADAM - sztrabaty MIROSŁAW ZŁOTOROWICZ - pokaz zwierząt Cyrku Arena TOMAS RINGEL - pokaz lwów DEVID ADAM - numer stójkarski & balans na krzesłach YELENA - hula-hop w powietrzu ANNA & SASZA - ramka JONATHAN FUUBLEE & ŁUKASZ GOŁĘBIEWSKI - repryzy WSZYSCY ARTYŚCI - finał CYRK EUROPA Spektakl: Fabryka snów SEWERYN - sześcian EWARYST - żonglerka DUO SZEIBE - wirujące talerze EWARYST - balans ze szkłem DUO SZEIBE - Transformers DUO SZEIBE - pokaz psów WILLY WONKA - pokaz baniek mydlanych KLAUN PABLITO - repryzy CYRK SAFARI Spektakl: program 2020 TINA - pokaz hula-hoop KENIA BOYS - skakanki i skoki przez płonące obręcze ARTYSTA - pokaz wielbłądów WALDEK & PAWEŁ - groteska akrobatyczna PAVEL & TINA - pokaz psów KENIA BOYS - akrobacje na masztach ARTYSTA - pokaz koni HAVIS - iluzja WALDEK & PAWEŁ - akrobacje na batucie KENIA BOYS - piramidy PAVEL & TINA - repryzy CYRK WICTORIA Spektakl: Cyrk Wictoria - program 2020 WSZYSCY ARTYŚCI - parada powitalna POKAZ ZWIERZĄT - hologramowych ANDŻELIKA - akrobacje na szarfach MIHAIL - sztrabaty BARBARA - pokaz psów border colie BOGDAN - pokaz stójkarski GIN ALIF - pokaz egzotyczny DUO FORYŚ - transformacje ANDŻELIKA - akrobacje na trapezie BOGDAN - akrobacje na drążku MIHAIL - akrobacje w sześcianie POKAZ ZWIERZĄT - hologramowych KLAUN SASZA - repryzy CYRK VEGAS Spektakl: Cyrk Vegas - program 2020 DUO ROBSON - ekwilibrystyka na wałkach KATARZYNA - pokaz piesków GALINA - akrobacje na trapezie KATARZYNA - hula-hoop SEBASTIAN - pokaz wielbłąda KATARZYNA - pokaz gołębi GALINA - akrobacje na linie pionowej KATARZYNA - fire-show WOJTEK - iluzja SEBASTIAN - pokaz koników walijskich KLAUN ROBI - repryzy

  • Circus Krone - Monachium 2020 | Portal cyrkowy KMC

    Relacja z II zimowego spektaklu w Circus Krone LUTY 2020 Zawsze dążymy do ukazywania Wam różnorodnych i ciekawych horyzontów sztuki cyrkowej oraz tego, co w niej najlepsze, dlatego zapraszamy do lektury relacji z wizyty w jednym z najważniejszych i najbardziej znanych cyrków Europy - Circus Krone w Monachium! Niemiecki Circus Krone w lutym 2020 wystawiał II zimowy program w swoim stacjonarnym budynku w Monachium, będącym bazą tego największego europejskiego cyrku. "Krone" jest tu doskonale znany wszystkim mieszkańcom miasta. Ma swoją markę i legendę. Nic dziwnego, w końcu stacjonarny budynek Circus Krone stoi w Bawarii już od ponad 100 lat! W piątek, 21 lutego 2020 r. o 20:00 udaliśmy się na spektakl "My Circus my Krone". Ciężko zebrać i skondensować myśli w jednej relacji. To, czego dokonał "Krone" w tym konkretnym przedstawieniu to jest NOKAUT. Widowisko na niesłychanym poziomie artystycznym, dla wielu (także i dla nas do dnia wczorajszego), niewyobrażalnym. Coś znacznie lepszego od włoskiego "Medrano", a nawet cyrków węgierskich, nie mówiąc już o czeskich. Około 30 artystów biorących udział w spektakularnym przedsięwzięciu trwającym z dokładnie 20-minutową przerwą 2 godziny i 45 minut. 10-osobowa orkiestra oraz on, mistrz areny - Nikolai Tovarich. Widowisko z czystym sumieniem można nazwać festiwalowym. I są ku temu jasne dowody, a nie subiektywne opinie. Prosto z Monte Carlo, po zdobyciu nagrody Srebrnego Klauna, do Circus Krone zjechał Klaun Henry z Kolumbii. Wśród laureatów największego Festiwalu Cyrkowego w Monako, biorących udział w lutowym programie cyrku, znalazł się także oczywiście Martin Lacey jr., jedna z najważniejszych postaci współczesnego świata cyrku, ale także trupa Flying Heroes, Kolev Sisters i Duo Zavatta. A zatem po kolei. Zaczniemy od pokazów zwierząt Circus Krone, a tych na arenie nie brakuje. Wszystkie z jednym wyjątkiem o którym oczywiście później, prezentuje Jana Mandana Lacey - Krone. I wszystkie można streścić w kilku słowach - są one naturalne. To nie są tresury, tylko pokazy, a jeszcze ściślej ujmując - prezentacja zwierząt. Dlaczego? Bo pupile wychodzą na arenę, biegają, kręcą piruety, skaczą, kładą się, wstają. Nic poza tym. Żadnych skoków przez obręcze, żadnych dodatkowych rekwizytów, wielbłądy nie noszą nawet ozdobnych kap. Jana Mandana prezentuje słonicę oraz połączony pokaz zebr, wielbłądów, koni, kuca i lam. Wszystkie są bardzo konkretne, nieprzedłużane na siłę, prezentowane do współczesnej muzyki radiowej w cyrkowym wydaniu. Jana Mandana wielokrotnie nagradza zwierzaki smakołykami, głaszcze, ukazuje ich naturalne piękno, a ludziom bardzo się to podoba. Jeżeli jesteśmy przy pokazach zwierząt na arenie "Krone", to oczywiście nie może zabraknąć absolutnego mistrza - dyrektora Martina Lacey'a juniora. W pierwszym numerze po przerwie prezentuje on największy na świecie pokaz lwów i lwic. I to znów nie jest ujarzmianie lwów, tylko ich prezentacja. Nie jest to pokaz znany z telewizji, internetu i Monte Carlo, co jest rzeczą oczywistą, bowiem, niemiecki cyrk prezentuje swoje lwy często ej samej publiczności przy wszelkich możliwych okazjach. Trzeba zatem często zmieniać tricki i muzykę. W tej wersji pokazu lwów, Martin głaszcze je, bawi się z nimi i drażni, całuje. A one same bez przymusu tulą się do niego. Jedynymi "cyrkowymi" trickami wykonywanymi przez zwierzęta są stójki i skoki. Martin Lacey junior dostaje ogromne brawa i piski jeszcze przed rozpoczęciem występu, zaraz po jego zapowiedzeniu. Ostatnim numerem z udziałem zwierzęcia, jaki możemy podziwiać na arenie Circus Krone w lutym jest wyższa szkoła jazdy połączona z pokazem hula-hoop na koniu, a prezentowana przez Eliane Stipkę - Biasini. I tutaj trzeba przyznać, że tego numeru mogłoby w ogóle nie być w programie. Artystka nie pokazuje ani zbyt wiele umiejętności konia, ani swoich. Numer ma natomiast dobrą choreografię z elementami tańca oraz muzykę. Broni się i nadaje się do wielu świetnych cyrków, ale chyba nie do drugiej części tak mocnego spektaklu. Przejdźmy do numerów grupowych, a tych nie brakuje. Pierwszym z nich jest niesamowity napowietrzny palot w wykonaniu Trupy Flying Heroes z Rosji, uczestników Festiwalu w Monte Carlo. Takich wyczynów ze świecą szukać. Show jest dynamiczne, nie ma przerw na przygotowanie się do skoku, umiejętności artystów pewnymi momentami przekraczają ludzkie możliwości. Możemy oglądać potrójne salta, obroty, szpagaty w powietrzu. Podczas piątkowego występu nie udało się kilka tricków, które nie został powtórzone, ale nagromadzenie umiejętności artystów było tak ogromne, że nieudany pokaz zaraz zastępował jeszcze bardziej spektakularny, tym razem udany. Był to ostatni punkt pierwszej części programu. Z kolei drugą część kończy Trupa Zola z numerem deska - zdobywcy nagrody Brązowego Klauna na Festiwalu w Monte Carlo 2020. Pokaz znakomicie wyreżyserowany, mocno w stylu "du Soleil". Piękne, tradycyjne regionalne stroje i muzyka. Kulminacyjnym punktem występu jest wyskok na piramidę złożoną z 5 osób! Niesłychany pokaz na który mogą sobie pozwolić jedynie najlepsze cyrki. Nie zapominajmy o innych akrobatach, a właściwie akrobatkach - Kolev Sisters, które prezentują hand to hand z typowo męskimi, bardzo ciężkimi trickami, w kobiecym i jakże lekkim wydaniu. Ciężko to opisać, a najlepiej zobaczyć na własne oczy. Siostry dostają jedną z największych owacji w całym przedstawieniu. Zaraz na początku spektaklu występuje francuski Duet Zavatta z numerem na wrotkach. Najwyższa jakość wykonania, mnóstwo tricków. Artyści wirują z ogromną prędkością, prezentując zmysłowy taniec. Tu jest wszystko - sport, sztuka, piękno. Znakomity pokaz, szkoda, że umieszczony na początku widowiska. Kristiana Kristofa z Węgier, dyrektora artystycznego Fovarosi Nagycirkusz w Budapeszcie, nie trzeba nikomu przedstawiać. Występował wraz ze swoją żoną na Festiwalu Cyrku Zalewski w Warszawie i tym razem miało być tak samo, jednak Natalia Demien nie dojechała do cyrku, ale mimo to, w każdej broszurze informacyjnej widnieje jako artystka. Kristian Kristof prezentuje tzw. dżentelmeńską żonglerkę, czyli balans z krzesłami, oraz żonglerkę kapeluszami i cegiełkami. Elegancki, a zarazem zabawny występ. Piękne wyjście. I wreszcie gwiazda wieczoru, artysta łączący program w całość - Henry Ayala, zdobywca Srebrnego Klauna. Jest świetny. Ciepły, profesjonalny, łączący publiczność. Ma bardzo dobre obycie z widzem i areną. W programie Circus Krone prezentuje repryzę rzucanie kapeluszem, kulę disco, dzwonki oraz restaurację. Jest bardzo ciepło przyjmowany przez monachijską publiczność. Profesjonalny aktor cyrkowy. Życzymy Wam, abyście mogli oglądać tylko takich klaunów. I wreszcie po blisko 3 godzinach program dobiega końca. Kończy go 10-minutowy finał i wielkie owacje publiczności wraz z piskami, gwizdami i krzykami. Nikt nie wychodzi wcześniej, wszyscy czekają do zejścia artystów z areny, którzy potem ustawiają się wzdłuż wyjścia, aby pożegnać gości. O Circus Krone krążyło wiele negatywnych opinii odnośnie ich organizacji, która dla wielu była dramatyczna - słaba oprawa i liczne "dziury" w programie psuły ogólne wrażenie. Nic takiego jednak nie miało miejsca w lutowym programie. Nie było ani jednej przerwy w programie, podczas której widz nie byłby czymś zajęty. Nawet podczas składania wielkiej klatki dla lwów, choć nie puszczono klauna, to wysunięto na pierwszy plan pracę technicznych jako osób dbających o sprawny przebieg programu. Również oprawa świetlna została wzbogacona w stosunku do lat ubiegłych, chociaż w budynku dominuje jeszcze dużo starych świateł typu PAR. Dymu w programie nie ma. Jedyną rzeczą do której można by się przyczepić jest to, że w pierwszej części Klaun Henry miał trzy wyjścia, a w drugiej - tylko jedno. Niemiecka publiczność jest wspaniała. Inteligentna, kulturalna i cicha. Klaszcze kiedy trzeba, wchodzi w interakcję z artystami. Jest jak ta z Monte Carlo. Każdy artysta życzyłby sobie występował przed takimi widzami. Na spektaklu przeważały osoby dorosłe, nie dzieci. Niestety polskiej publice daleko do niemieckich standardów. Często nie wykazuje ona ani uznania ani zrozumienia dla sztuki cyrkowej, nie mówiąc już o zachowaniu ciszy pod namiotem, czy wychodzeniu podczas finału. W licznych bufetach cyrkowych znajdujących się w korytarzu można zakupić cyrkowe foldery, kilka rodzajów kubków, smyczy, toreb i innych akcesoriów. Jest także możliwość wpłacenia datku na fundację Martina Lacey'a oraz możliwość zapoznania się z tematem zwierząt w cyrkach. Ściany zapełnione są cyrkowymi pamiątkami, fotografiami, dokumentami, również tymi bardzo starymi. Przy jednym z bufetów widzimy 3 Złote Klauny zdobyte przez Martina Lacey'a. Zaraz obok możemy się napić szampana w kieliszku. Wizyta na takim programie w Circus Krone to przeżycie niezapomniane. Niemiecka "Korona" stanowi żywe świadectwo tego jak cyrk może być wielki i pielęgnować swoje korzenie oraz tradycje. Mało jest cyrków w Europie, może raptem kilka, góra kilkanaście, które dorównują renomie i klasie "Krone". Pięknie widzieć jak sztuka cyrkowa się rozwija i ewoluuje bez kompromisów i półśrodków, a zarazem aż przykro patrzeć jak źle sytuacja cyrku jako sztuki ma się w Polsce. Gdyby Martin Lacey zobaczył występy polskich cyrków, z pewnością ironicznie uśmiechnąłby się pod nosem. Tak niestety jest, ale na to składa się milion czynników. Circus Krone pokazuje, że nie ma sobie równych i to on rządzi w Monachium. W tym czasie w stolicy Bawarii występował także Cirque du Soleil ze spektaklem "Totem" pod wielkim białym namiotem. Jednak jego reklama nie miała szans w Monachium, bowiem została zupełnie "przykryta" afiszami Circus Krone - planszami na płotach, reklamami na wyświetlaczach i telebimach, czy wielkoformatowymi billboardami, które były dosłownie wszędzie! Nawet w hotelach można było spotkać 10-stronnicowe broszury informacyjne o Circus Krone. Ta reklama z pewnością kosztowała dziesiątki tysięcy euro! Ale w tamtej chwili w Monachium oprócz Circus Krone i Cirque du Soleil, gościł także mały niemiecki Circus Sorento oraz dużo większy Circus Baldoni Kaiser. 4 cyrki w jednym mieście. ;) CIRCUS KRONE - DOKŁADNA KOLEJNOŚĆ II ZIMOWEGO PROGRAMU 2020 Uwertura w wykonaniu orkiestry Circus Krone NIKOLAI TOVARICH - przywitanie gości JANA MANDANA LACEY - KRONE - pokaz słonicy Bara KLAUN HENRY - repryza kapelusz DUO ZAVATTA - akrobacje na wrotkach KLAUN HENRY - repryza kula disco JANA MANDANA LACEY - KRONE - zebry, wielbłądy, konie, kuc, lamy KLAUN HENRY - repryza dzwonki KOLEV SISTERS - hand to hand FLYING HEROES - palot PRZERWA MARTIN LACEY JR. - pokaz lwów ELIANA STIPKA - BIASINI - hula hop na koniu KLAUN HENRY - repryza restauracja KRISTIAN KRISTOF - dżentelmeńska żonglerka TRUPA ZOLA - deska WSZYSCY ARTYŚCI - wielki finał Światła: Celestino Munoz Dźwięk: Nico Nicolai Circus Krone MONACHIUM 2020 kliknij i wejdź do galerii

  • Ringling Muzeum - Sarasota 2013 i 2017 | Portal cyrkowy KMC

    Relacja z wizyty w Muzeum Cyrku Ringling SIERPIEŃ 2013/WRZESIEŃ 2017 Po 4 latach ponownie odwiedziliśmy jedyne oryginalne Muzeum Cyrku Ringling w Sarasocie w amerykańskim stanie Floryda. Z wizyty tej przygotowaliśmy dla Was fotorelację, która znajduje się w portalowej fotogalerii. Zapraszamy teraz do przeczytania relacji z wizyty w tym magicznym i niezwykłym miejscu. Warto dodać, że Sarasota to taki amerykański Julinek. Od naszej ostatniej wizyty w samym muzeum niewiele się zmieniło, bo zazwyczaj historia raz napisana się nie zmienia. ;) Dlatego za chwilę przypomnimy Wam naszą relację z wizyty w 2013 roku, ale wcześniej opowiemy o nowościach, które również się pojawiły. Przede wszystkim konserwacji poddano najstarsze budynki i kawiarnie muzeum, zmodernizowano także przylegające do muzeum ogromne, przepiękne ogrody. Niestety tym razem nie było możliwości obejrzenia wszystkich zakamarków placówki, ponieważ niektóre sekcje były w remoncie. Pojawiło się za to kilka nowych eksponatów jak plakaty, cyrkowe stroje i figurki. Również oferta muzealnego sklepiku z pamiątkami została zaaktualizowana. Muzeum to jest chyba najciekawszym i najlepszym na świecie, i bez wątpienia każdy kto ma możliwość, powinien je odwiedzić. Relacja z naszej wizyty w muzeum w 2013 roku. Sarasota to miasto położone w stanie Floryda w USA. Właśnie tam znajduje się największe na świecie muzeum cyrkowe. Zostało ono założone w 1930 roku przez Johna Ringlinga - jednego z pięciu braci Ringling - właścicieli Ringling Bros. and Barnum & Bailey Circus. Muzeum znajduje się na terenie zimowej rezydencji Johna i jego żony - Mable Ringling. Odwiedziło je już miliony zwiedzających. Bilety kosztują kilkanaście dolarów. Na początek obsługa - miła, uprzejma, zawsze uśmiechnięta, gotowa porozmawiać z każdym gościem dosłownie o wszystkim. Prawdziwi znawcy i pasjonaci. Niektórzy pracują tu jako wolontariusze. Oprócz muzeum cyrkowego na kilkunastu hektarach można znaleźć przepiękne, tropikalne ogrody, kawiarnię, muzeum sztuki i zimową rezydencję Johna i Mable Ringling, którą można zwiedzić za dodatkową opłatą. Odbywają się też tu pokazy taneczne, baletowe i sztuki cyrkowej. W samym muzeum znajdziemy oryginalne plakaty cyrkowe - nawet sprzed stu lat! Oryginalne są też stroje cyrkowe - między innymi świetnego komika - Grandma. Prawdziwym hitem są stuletnie pojazdy cyrkowe! Wspaniałe, dekorowane wozy dla zwierząt, samochód z którego wystrzeliwano człowieka-pocisk i wielki hit - luksusowy wagon kolejowy z sypialniami, kuchniami, toaletami, salonami, którym podróżowali John i Mable Ringling. Ponadto w muzeum znajdziemy archiwalne zdjęcia, nosy klaunów, malowidła, figury zwierząt, artystów, czy buta w klatce, który brał udział w słynnej repryzie z 1952 roku. Jednak największe wrażenie robi chyba gigantyczna makieta - kilkanaście namiotów, kilkaset wozów, tysiące ludzików i zwierząt - a wszystko to jest wierną repliką prawdziwego Howard Bros. Circus sprzed 100 lat! Wszystko wykonał wielki pasjonat - Howard Tibbals. Jak mówi, wykonanie namiotu głównego - "Big top" zajęło mu 18 lat! Każdy wóz to 70 godzin pracy. Jednak Howard Tibbals twierdzi, że makieta jeszcze nie jest skończona... Oczywiście nie może zabraknąć miejsca na sklep z pamiątkami. Można kupić dosłownie wszystko - koszulki, kubki, parasole, puzzle, filmy, czy muzykę cyrkową. Wszystko to tworzy wspaniałe, magiczne miejsce. Muzeum Cyrkowe w Sarasocie reprezentuje wszystko to, co w cyrku najlepsze i to, co warte ocalenia. Na chwilę obecną, wrzesień 2017, bilety dla dzieci i studentów kosztują 5 $, a dla dorosłych 25 $. W całym muzeum nie ma ani słowa o tym, że cyrk już nie istnieje, co więcej - nadal wyświetlane są filmy zachęcające do zobaczenia programu. Ringling Museum SARASOTA 2013 kliknij i wejdź do galerii Ringling Museum SARASOTA 2017 kliknij i wejdź do galerii

  • Cyrk Świeży Wiatr - Głogów Młp. 2015 | Portal cyrkowy KMC

    Wszystko o Cyrku Świeży Wiatr LIPIEC 2015 Polska premiera Cyrku Świeży Wiatr za nami. Pierwszy spektakl odbył się 24 lipca 2015 r. w Głogowie Małopolskim obok Rzeszowa. Program rozpoczął się z drobnym opóźnieniem i łącznie z przerwą trwał niemal dwie godziny. Widownia była zapełniona w 96 procentach. Cyrk nie jest duży. To czerwono-żółty, dwumasztowy namiot, którego maszty nie wychodzą ponad szapito. Ponadto, bezpośrednio z wejściem do namiotu, jest połączony podłużny namiot w którym sprzedawane są święcące pamiątki, wata cukrowa i popcorn. Wewnątrz namiotu głównego jest pięć rzędów na sektorach oraz krzesełka pełniące funkcję loży. Widownia jest podzielona na odpowiednie strefy ze względu na zróżnicowany cennik. Pod szapitem znajduje się sześć reflektorów LED, kilka tradycyjnych i wiązka laserowa. W programie występuje siedmiu artystów. W Głogowie z przyczyn papierkowych nie pojawiły się pelikany, węże, pawie, ostronos nad czym dyrekcja ubolewała, ponieważ te atrakcje były wymienione na materiałach reklamowych. Zwierzaki mają się pojawić na arenie w przyszłym tygodniu. W programie widzowie mogli podziwiać: gołębie, psy, koty, sztrabaty, żonglerkę, fireshow, siłacza, ekwilibrystykę na krzesłach, hula-hoop i Klauna Goshę. Przedstawienie przypadło do gustu głogowianom, o czym świadczą liczne oklaski i gwizdy. Najmocniejszymi punktami programu są żonglerka, sztrabaty, hula-hoop i niesamowity siłacz. Warto zwrócić też uwagę na fireshow oraz ekwilibrystykę na krzesłach. Trzeba jeszcze popracować nad konferansjerką. Jest ona w porządku, czasem jednak pojawiają się pewne trudności w wymowie, język jest mało kwiecisty. Drugim priorytetem jest tło muzyczne - dobre, momentami bardzo, dużo tradycyjnej muzyki, jednak często urywanej w złym momencie. Cyrk odjeżdża już z Głogowa i rusza w stronę Dębicy, Krakowa - dzisiejszy przerzut to 40 kilometrów. "Świeży Wiatr" funkcjonuje według systemu jednodniowego. Praktycznie cała załoga pochodzi z Ukrainy. Tam też mieści się ich baza. Firma jest natomiast zarejestrowana w Rzeszowie jak i część taboru. Wśród niego są zarówno campingi, ciągniki jak i ciężarówki. Reklama cyrku jest dosyć dobra. W mieście pojawiły się tradycyjne plakaty, plakaty na dyktach porozwieszane na latarniach oraz ulotki. Ceny biletów są następujące: na sektor boczny, dzieci do lat 12 - 10 złotych, dorośli 15 złotych; na sektor centralny - dzieci do lat 12 20 złotych, dorośli 25 złotych; loża - 30 złotych. Estetyka cyrku, zwłaszcza zewnętrzna, jest na bardzo wysokim poziomie. Wszyscy pracownicy noszą koszulki z logiem cyrku i czapeczki. Cyrk planuje u nas zostać do końca sezonu, odwiedzając województwa podkarpackie oraz małopolskie. Jak mówią, na Ukrainie nie mają czego szukać, jak zresztą wszystkie cyrki. Zebranie publiczności graniczy teraz z cudem. Niektórzy wyjeżdżają do Rosji - to niemal El Dorado dla cyrków. Cyrk Świeży Wiatr posiada również większy, 4-masztowy namiot na 1000 osób. Jeśli wszystko potoczy się pozytywnie, w przyszłym sezonie dyrekcja planuje z nim przyjechać do naszego kraju i odwiedzać miasta takie jak Rzeszów, czy Kraków. (Dziś już wiemy, że tak się nie stało) Cyrk Świeży Wiatr Głogów Małopolski 2015 kliknij i wejdź do galerii

logo 8.png
logo 1.png
logo 2.png
logo 5.png
logo 3.png
logo 6.png
logo 7.png

ALL RIGHTS RESERVED
KMC - KLUB MIŁOŚNIKÓW CYRKU 2008 - 2026

bottom of page