top of page

Wyniki wyszukiwania

Bylo nalezeno 64 výsledků u prázdného vyhledávání

  • KMC - Klub Miłośników Cyrku

    KMC - Klub Miłośników Cyrku - największy i najstarszy portal cyrkowy w Polsce. 1/6 V tomto jazyce nebyly zatím zveřejněny žádné příspěvky Až budou příspěvky zveřejněny, uvidíte je zde. C YRKOWE WIDEO Great Christmas Circus Frankfurt 2025 - Zirkus Carl Busch - Premiere 13.12.2025 - Highlights part 1 Přehrát video Facebook Twitter Pinterest Tumblr Zkopírovat odkaz Odkaz zkopírován S HO UTBOX N OWE FOTOGRAFIE

  • Magyar Nemzeti Cirkusz - Székesfehérvár | Portal cyrkowy KMC

    Numer 1 na Węgrzech - relacja z wizyty w Magyar Nemzeti Cirkusz WRZESIEŃ 2019 W pierwszą sobotę września odwiedziliśmy wielki, wspaniały, fenomenalny, długo można by wymieniać, Magyar Nemzeti Cirkusz świętujący jubileusz 25-lecia istnienia, a założony przez Jozsefa Richtera. Artyści do niedzieli stacjonowali w Székesfehérvár, a podczas naszej wizyty zebrali prawie 2 komplety publiczności. Przechodząc do konkretów, program 2019 cyrku nie tylko nokautuje wszystkie pozostałe cyrki na Węgrzech, ale goni europejską czołówkę. Hasło "numer 1 na Węgrzech" jest jak najbardziej uzasadnione. W tym programie prawie każdy numer to numer z Festiwalu w Monte Carlo. Wszystko dopięte na ostatni guzik - 8 osobowa orkiestra, wokalistka z Afryki, świeże trociny na arenie, ruchome głowice, światła o intensywnych barwach, wzorcowa obsługa techniczna, wielki namiot o średnicy ponad 40 metrów. Sam program jest artystycznym majstersztykiem. Jego "kręgosłup" stanowią pokazy rodziny Richter i Casselly, a zatem - zapierający dech w piersiach występ zawierający elementy wyższej szkoły jazdy, pokazu kucyków i dżygitówki z oryginalną muzyką, ale także występ czterech słoni rodziny Cassellych łącznie z akrobacjami na ich grzbietach w wykonaniu Meryllu i Rene, nagrodzony na Festiwalu w Monte Carlo. Wielkie uznanie budzi także pokaz egzotyczny wielbłądów, lam, osłów, zebr i dwóch żyraf, które publiczność z loży karmi owocami. O kunszcie obydwu tych pokazów nie trzeba się rozpisywać, bowiem stanowi on swojego rodzaju dogmat. Ponadto piękna jest także etiuda na początku widowiska z udziałem Jozsefa Richtera juniora w stylu "Króla rozrywki" z udziałem konia z baśniowymi skrzydłami. I to już wszystkie pokazy z udziałem zwierząt jakie można zobaczyć na arenie Magyar Nemzeti Cirkusz. Nie ma wielu znanych z areny Festiwalu w Monte Carlo ale rodzina Richter, mając te zwierzęta na własność i pokazując je co roku dba o to, aby w każdym sezonie pokazy wyglądały zupełnie inaczej. Jednym z najjaśniejszych punktów programu jest energiczny występ na trapezach w wykonaniu trupy Flying Weiss. Klasyczne ewolucje pod kopułą cyrku z iście mistrzowską precyzją, bez ani jednej pomyłki. Kulminacyjnym punktem programu jest potrójne salto z zasłoniętymi oczyma. Cóż więcej dodać - mistrzowie. Apropos mistrzów, to po przerwie możemy oglądać słynnych astronautów, którzy gościli na najlepszych arenach świata, w tym w Cyrku Ringling i na Festiwalu w Monte Carlo. Warto podkreślić, że samo przygotowanie rekwizytu zajmuje kilkanaście minut i jest bardzo precyzyjnym zajęciem. Sam pokaz jest czymś, czego nikt inny nie zobaczy na całym świecie. Przypomina momentami balans na linie, momentami akrobacje w kole śmierci. Coś zupełnie oryginalnego i spektakularnego. To po prostu trzeba zobaczyć! Nie zapominajmy o samej Merrylu, już nie Casselly, a Richter. Prezentuje ona na sam początek show zmysłową kontorsjonistykę. Dzięki temu, że numer nie jest za długi, nie nuży, a jednocześnie wciąga i najzwyczajniej w świecie zapada w pamięć. Pokaz gibkości kobiecego ciała. Ovidiu Tell prezentuje dokładnie identyczny pokaz z kuszami jak Stiv Bello we włoskim "Medrano", dokładnie z taką samą muzyką. Możecie sobie zatem wyobrazić jego poziom i poszczególne tricki. Numer ten po prostu podoba się publiczności i nie zobaczymy go nigdzie indziej. Tego roku widzów bawi Klaun Steve i jego partner Jones, artyści z Włoch. Klaun Steve ma swój styl, swoje charakterystyczne powiedzonka, tak jak Tonito Alexis, bawi widzów w każdym wieku, po prostu jest dobrym klaunem, aczkolwiek mógłby zadbać bardziej o kostiumy na których widać ślady zużycia w postaci odklejonych kamieni czy dziurek w koszulce. Jego partner Jones jest bardzo uzdolniony muzycznie - gra m.in. na saksofonie i trąbce. Sam Steve ujawnia swój talent do diabolo pod koniec programu, żonglując nawet czterema szpulami! I wreszcie wielki finał - skoki na motocyklach w wykonaniu brazylijskich motocyklistów. Do tego jazda motocyklem po linie z partnerką prezentowana przez członka grupy astronautów. Spektakularne, energiczne show, którego nie trudno sobie wyobrazić, bo przecież nie dalej jak rok temu podobny pokaz prezentowała rodzina Zalewskich. Po tym następuje wielki finał. Program kończy się głośnymi brawami i owacjami na stojąco. Finał zdaje się nie mieć końca, artyści słysząc tak głośne brawa są w siódmym niebie. Coś niewiarygodnego, niesamowita atmosfera, żal wychodzić. Magyar Nemzeti Cirkusz jest cyrkiem do którego chciałoby się wracać codziennie. To tu spotykają się wielka pasja, artyzm, a dopiero na końcu chęć zarobku, który właśnie dzięki spektakularnemu poziomowi jest niemały. Publiczność kocha cyrk Richterów i wyraża to na każdym kroku. Program, który u nas nazwalibyśmy festiwalem dziesięciolecia, na Węgrzech można zobaczyć jako zwykły cyrk w całym kraju. Przy okazji wizyty w cyrku można nabyć gadżety w postaci folderu, płyty DVD z programem (cena 10 zł) oraz książki - ok. 32 zł. Podczas przerwy cyrk oferuje zdjęcia na słoniach. Wszystkim Wam życzymy abyście kiedyś znaleźli się w takiej ambasadzie sztuki cyrkowej jaką jest Narodowy Cyrk Węgierski. Magyar Nemzeti Cirkusz SZEKESFEHERVAR 2019 kliknij i wejdź do galerii

  • MUZYKA CYRKOWA | Portal cyrkowy KMC

    Rozkoszuj się najlepszą muzyką cyrkową jaka kiedykolwiek powstała! Dzięki naszemu serwisowi możesz wysłuchać dziesiątki utworów - wszystko w jednym miejscu! To prawdziwa uczta dla uszu! Życzymy wspaniałych doznań! muzyka tradycyjna Candela Arrasando Charlie Chaplin Give it all you got Maska Entree March Gortoz a ran Mission imposible Vive el verano Can you feel it Utwór nr 1 Sane no more Circus parade Utwór nr 2 Gypsy melodies Non stop dancing Entry of gladiators Battle without honor or humanity Innuendo Peter Gunn Monte Carlo Circus Renz Kojak theme Show must go on Kankan Cuban pete Cosmo tron Played a live Benny Hill Adiemus Power run Sing sing sing Bolero He's a pirate Victory Bossa Nova Train circus Vabank cirque du soleil alegria corteo criss angel delirium dralion Alegria Cerceaux Les chevaux a bottes Reve d'un pantin Ibis Icare Irna Jeux D'enfants Kalandero Mirko Nocturne Querer Taruka Vai Vedrai Valsapena Malioumba Being Houdini I Being Houdini II Blow me a tornado Flying with the birds In and out of the dream In and out of the dream Kayala and the poppies Prewed Sexy pet Shadows and whispers She's gone to the sky Sympathy for crimson The cockroach dance The life factory Alone Bridge of sorrow Climb Cold flame La nova Alegria Lifeline Hinko Kamande Ombra Ravendhi Spiritual spiral Stella Errans One love Slipping away Someone Time to go Time flies Too high Walk on water The magic doors The magic wedding Homage to the rabits ka Flight Forrest Love dance O makunde Pageant Pursuit Shadowplay Storm MYSTERE Egypte Kalimando Kunya sobe Misha Rondo Ulysse Rondo 2 nouvelle exp. o Azimut Africa Bolero Grosse Femme Havi Vahlia Desert Ephra Gamelan Jeux d'Eau Mer noire Nostalgie O Remous Simcha Svecounia Terre Aride Tzelma ovo Banquete Brisa do mar Foreigner Ants Cocoon Frevo zumbido Orvalho Carimbo de creatura Love duet Scarabee Sexy web Flea girls Superhero Secret samba luv Parede quidam saltimbanco totem Carrousel Adagio Ome Kayo Let me fall Reveil Rivage Steel dream Amazonia Omé Yo Kanoubé Barock Kaze Kumbalawe Norweg Pokinoi Urgence varekai Lubia Dobarstan Moon licht Oscillum Patzivota Rain one zed Birth of the sky Blue silk Fiesta First Incantation High temptation Hymn of the worlds Mirror of the two worlds Reaching up Vaneyou Mi Le Zed in love Kernoon's fire The worlds meet zarkana Antlia Zawrag Eridanus Caph Crysococca Kuma Tarientar Gienah Rae Tourago Jarsaete Asteraw zumanity Another man Do it again Per Sempre The good thing Tickle tango iris Buster's big open The twins Kiriki film Silent movie Kiriki Patterns Clown special effects Pellicule Snake woman Studio filmowe The broom Flying scarlett viva elvis Opening Blue suede shoes That's all right Heartbreak hotel Love me tender King creole Bossa nova baby Burning love Memories Can't help falling in love You'll never walk alone Suspicious Minds Old toys Film Noir - Pursuit Rooftops Scarlett balancing Finale and bows

  • Cyrk Zalewski - Kraków 2018 | Portal cyrkowy KMC

    Relacja z występu Cyrku Zalewski w Krakowie WRZESIEŃ 2018 Ponieważ krakowskie i tylko krakowskie występy słynnego Cyrku Zalewski są wzbogacone o dodatkowe atrakcje, zapraszamy Was do przeczytania relacji z dzisiejszego występu artystów na Krakowskich Błoniach o godzinie 15:30. Pogoda dopisała, było dość ciepło i słonecznie, a frekwencja pod namiotem równa była prawie kompletowi, co powinno być satysfakcjonujące, przecież cyrk zagościł w drugim co do liczby mieszkańców polskim mieście. Warto przypomnieć, że "Zalewski", w odróżnieniu do poprzedniego roku, nie był jedynym cyrkiem jaki odwiedził w obecnym sezonie stolicę Małopolski. W kwietniu uczynił to Cyrk Safari, a 2 tygodnie przed nim - Cirque du Soleil. W tym roku krakowianie mogli po raz pierwszy u siebie zobaczyć oryginalny występ rodowitego krakowiaka - balans na krzesłach Maćka Sokołowskiego (rok temu numer ten został wycięty). Za to Duet Claudio wykonał jedynie persz kołowy, nie było numeru acro. Dwoma dodatkowymi numerami był pokaz trzech psów border colie czeskiej artystki Zuzanny Smahy, mamy Petra Smahy oraz pokaz ekwilibrystyki w wykonaniu 13-letniej Leny Davidenko, która przed trzema laty występowała w trio na Festiwalu Cyrku Korona. Psy wykonują wiele oryginalnych tricków jak bieganie slalomem między pachołkami, czy łapanie kilkunastu frisbee pod rząd. Występ jest dość długi i widać tu chęć współpracy ze strony artystki. Niestety pieski cały występ szczekają, co poniekąd zagłusza cały występ, a niektóre tricki wykonują niezbyt dokładnie. Mistrzowski jest natomiast pokaz ekwilibrystyki na stoliku w wykonaniu 13-letniej dziewczynki. Piękny, wzruszający występ, absolutnie najwyższy poziom i to już w tak młodym wieku! Wielki szacunek i uznanie, takie numery to rzadkość w cyrku, największe festiwalowe areny stoją przed tą artystką otworem. Nic dziwnego, że publiczność pożegnała Ukrainkę wielkimi owacjami. Cały występ trwał 2,5 godziny i widać już w nim polskie festiwalowe podejście. W porównaniu do dotychczasowych sezonowych występów w roku 2018, dopieszczona została oprawa świetlna, jest więcej rozbłysków i więcej dynamicznych zmian, a także więcej barw na arenie. Ale nie tylko to się zmieniło. Podczas pokazu na linie, artyści wchodzą na górę po nachylonym drucie już z obu stron publiczności, a nie tylko z jednej jak to miało miejsce przez większość sezonu. Również konie palomino, choć niemłode, to zaczęły bardzo ładnie pracować na arenie i dziś był to zupełnie inny pokaz od znanego z ostatnich miesięcy. Piruety były wykonywane dokładnie i przez wszystkie konie, stójki były długie i udane. Pokaz został nieco zmodyfikowany, nie ma walca, który już zwierzętom nie wychodził. Teraz ogląda się to zdecydowanie lepiej. Wielbłądy natomiast w Krakowie wyszły w festiwalowych, biało - złotych kapach. Toalety były bezpłatne. Nic więc dziwnego, że na finale miały miejsce owacje na stojąco. Było za co, bo tegoroczny program Cyrku Zalewski ogólnie jest najmocniejszym co najmniej od roku 2012, a w wydaniu krakowskim efekt końcowy okazał się być jeszcze lepszy. I to wszystko za śmieszną w tym ujęciu cenę 30 złotych. Program, który bez wstydu można by zaprezentować na rynku niemieckim, jak wiemy, bardzo wymagającym. Dyrekcji należą się w tym miejscu duże brawa i podziękowania, bo tegoroczny spektakl generalnie jest odbierany bardzo pozytywnie, a dzięki takim dodatkom jak Kraków, śmiało można utwierdzić się w przekonaniu i powiedzieć, że Cyrk Zalewski to sztuka prawdziwa. Cyrk Zalewski KRAKÓW 2018 kliknij i wejdź do galerii

  • Programy 2017 | Portal cyrkowy KMC

    PROGRAMY 2017 18. MIĘDZYNARODOWY FESTIWAL SZTUKI CYRKOWEJ WARSZAWA 2017 Spektakl: Wiwat akrobatyka WSZYSCY ARTYŚCI - parada powitalna ADRENALINE TEAM - akrobacje na batucie KAMIL ZALEWSKI Z ZESPOŁEM - wielkie show iluzji DUO SZEIBE - pokaz psów BAZAN SISTERS - ekwilibrystyka ELIZABETH AXT - kopftrapez MARIO - człowiek - kula armatnia /w przerwie/ ADRENALINE TEAM - akrobacje na huśtawce KAMIL ZALEWSKI - pokaz koni CRETU BROTHERS - akrobacje na odskoczniach DIORIOS -akrobacje na motorach w kuli śmierci DON CHRISTIAN - repryzy WSZYSCY ARTYŚCI - finał CYRK ZALEWSKI Spektakl: Cyrk Zalewski - widowisko 2017 WSZYSCY ARTYŚCI - parada powitalna DOMINIKA - woltyżerka na koniu MACIEJ SOKOŁOWSKI - balans na krzesłach DUO SZEIBE - wirujące talerze KAMIL ZALEWSKI - pokaz wielbłądów DUO SZEIBE - pokaz psów KAMIL ZALEWSKI - pokaz koni ŻANETA & MACIEJ - gimnastyka na szarfach* KAMIL ZALEWSKI/BARTŁOMIEJ BUKŁAD - laserman DIORIOS -akrobacje na motorach w kuli śmierci RiCO - repryzy WSZYSCY ARTYŚCI - finał * - numer obecny do połowy sierpnia, potem w zastępstwie sztrabaty Maćka Sokołowskiego CYRK KORONA Spektakl: Wielki jubileusz WSZYSCY ARTYŚCI - parada powitalna NATALIE - akrobacje napowietrzne w kuli PANI ZOSIA - zabawa z psem WALDEK & PAWEŁ - groteska akrobatyczna SOFIA - pokaz hula-hoop EMMA PINDER - cyrkowa farma NATALIE & ŻANETA - transformacje TOMMY PINDER - pokaz zwierząt egzotycznych EMMA & CAROLE PINDER - pokaz koni NATALIE - swing trapez CAROLE - pokaz 9 psów SOFIA - numer stójkarski WALDEK & PAWEŁ - akrobacje na batucie GINO, JURAS I TARAS - repryzy WSZYSCY ARTYŚCI - finał CYRK ARENA Spektakl: Cyrk Arena - program 2017 WSZYSCY ARTYŚCI - parada artystów ANNA KOLTAKCHYAN - akrobacje na linie pionowej MIROSŁAW ZŁOTOROWICZ - wyższa szkoła jazdy ALEKSANDER GLAVATSKIY - luźna lina pozioma MIROSŁAW ZŁOTOROWICZ - wielbłądy, kuce, lamy, osły TOMAS RINGEL - pokaz lwów ANNA & SASZA - ramka OLGA GLOVATCKA - akrobacje na maszcie BRACIA GRAND - akrobacje na batucie BRACIA GRAND - reki OLEG & OLGA - repryzy WSZYSCY ARTYŚCI - finał CYRK EUROPA Spektakl: Morskie opowieści MIRCO - pokaz zwierząt wiejskich MIRCO - szalony fortepian HENRYKA & DAREK - persze* HENRYKA & DAREK - balans ze szkłem* MR. KAKADU - pokaz papug i szczura MR. KAKADU - iluzja KRYSTIAN - żonglerka** KLAUN PAPAJ - repryzy * - numery w programie od maja, wcześniej lina pionowa i trapez kołowy Karoliny Gajewskiej ** - numer obecny w programie od okresu wakacyjnego CYRK SAFARI Spektakl: Cyrk Safari - program 2017 MAREK SIKORA - pokaz koni DUET TURK - ekwilibrystyka na wałkach DUO NEFEDOV - pokaz psów EWA - pokaz hula-hoop SZYMON SŁOWIK - tresura duży i mały DUET TURK - taniec z wężami DUO SYRIUS - antypody SZYMON SŁOWIK - pokaz wielbłądów YOGA FAKIR - numer w stylu orientalnym DUET TURK - akrobacje na loopingu KLAUNI NEFEDOV - repryzy CYRK WICTORIA Spektakl: Cyrk Wictoria - program 2017 WSZYSCY ARTYŚCI - parada bajkowych postaci LENA - hula-hoop DOMINIK - pokaz koni ARTUR WOJTYNIAK - pokaz stójkarski GIN ALIF - pokaz egzotyczny ANDO - iluzja z lwem GALINA - akrobacje na trapezie ROBERT & GALINA - ekwilibrystyka na wałkach LENA - akrobacje w sieciach GALINA - akrobacje na linie pionowej GIN ALIF - pokaz "duży i mały" KLAUN ROBI - repryzy WSZYSCY ARTYŚCI - finał CYRK KRÓLEWSKI Spektakl: Cyrk Królewski - program 2017 WSZYSCY ARTYŚCI - parada powitalna EWARYST - balans ze szkłem TADEUSZ TROKA - antypody ANDRZEJ SOWIŃSKI - ekwilibrystyka na drabinie EWARYST - żonglerka TADEUSZ TROKA - pokaz węży i ptaków ANDRZEJ SOWIŃSKI - ekwilibrystyka na wałku KLAUN TUPTUŚ - repryzy WSZYSCY ARTYŚCI - finał CYRK JUREMIX Spektakl: Cyrk Juremix - program 2017 DOMINIKA - rozpoczęcie show utworem "My cyrkowcy" MARINA - akrobacje na szarfach RENATA & JURIJ - magiczna przemiana lalki ARTYŚCI - sprężyny slinky RENATA & JURIJ - repryza "Amor" MAREK BORN - diabolo* MARINA - kobieta guma JURIJ DMITRIEV - pokaz psa SONIA - akrobacje w sieciach DOMINIKA, MARINA & NELLY - magiczna kula - "Kraina lodu" JURIJ - repryza "Popcorn" MAREK BORN -żonglerka piłkami footballowymi* JURIJ - repryza "Siłacz" SONIA & DAREK - akrobacje na żyrandolu RENATA & JURIJ - bajka o Kopciuszku * - numery obecne w programie do początku sierpnia CYRK VEGAS Spektakl: Cyrk Vegas - program 2017 SEBASTIAN - pokaz białych lwów ELMIRA - akrobacje na szarfach* KASIA - pokaz psów*** GALAXY - balans ze szkłem** GRZEGORZ - żonglerka SEBASTIAN - pokaz wielbłądów ELMIRA - trapez kołowy* KASIA - pokaz gołębi*** GALAXY - latające sześciany** MARIAN - sztrabaty GRZEGORZ - fire-show SEBASTIAN - pokaz koników walijskich KLAUN DILO - repryzy * - numer w programie od połowy czerwca, wcześniej akrobacje na trapezie kołowym i szarfach w wykonaniu innej artystki ** - artysta doszedł do programu późną wiosną *** - numery prezentowane regularnie do końca czerwca, później epizodycznie

  • TOUR CZ - SK | Portal cyrkowy KMC

    Cirkus Aleš DOLNY KUBIN obok lodowiska 12 maja | 17 :3 0 DOLNY KUBIN obok lodowiska 13 maja | 17 :3 0 DOLNY KUBIN obok lodowiska 14 maja |14:00 i 17 :3 0 DOLNY KUBIN obok lodowiska 15 maja | 11 :0 0 Cirkus Humberto BŘECLAV ulica Lesni 4 maja |17:30 BŘECLAV ulica Lesni 5 maja |17:30 BŘECLAV ulica Lesni 6 maja |17:30 BŘECLAV ulica Lesni 7 maja |16:00 BŘECLAV ulica Lesni 8 maja |16 :0 0 BŘECLAV ulica Lesni 10 maja |17:30 BŘECLAV ulica Lesni 11 maja |17:30 BŘECLAV ulica Lesni 12 maja |17:30 BŘECLAV ulica Lesni 13 maja |17:30 BŘECLAV ulica Lesni 14 maja |16 :0 0 Cirkus Bernes WKRÓTCE PREMIERA SPEKTAKLU 2022 Cirkus Šimek PROSTEJOV ulica Plumlovská 6 maja |17 :0 0 PROSTEJOV ulica Plumlovská 7 maja |15 :0 0 PROSTEJOV ulica Plumlovská 8 maja |15 :0 0 PROSTEJOV ulica Plumlovská 11 maja |17 :0 0 PROSTEJOV ulica Plumlovská 12 maja |17 :0 0 PROSTEJOV ulica Plumlovská 13 maja |17 :0 0 PROSTEJOV ulica Plumlovská 14 maja |15 :0 0 PROSTEJOV ulica Plumlovská 15 maja |11 :0 0 Cirkus Metropol WKRÓTCE PREMIERA SPEKTAKLU 2022 Cirkus Jo-Joo Występy na bazie cyrkowej Cirkus King OPAVA Abel 28 kwietnia | 17 :0 0 OPAVA Abel 29 kwietnia | 17 :0 0 OPAVA Abel 30 kwietnia | 15 :0 0 OPAVA Abel 1 maja | 15 :0 0 OPAVA Abel 4 maja | 17 :0 0 OPAVA Abel 5 maja | 17 :0 0 OPAVA Abel 6 maja | 17 :0 0 OPAVA Abel 7 maja | 15 :0 0 OPAVA Abel 8 maja | 15 :0 0 OPAVA Abel 11 maja | 17 :0 0 OPAVA Abel 12 maja | 17 :0 0 OPAVA Abel 13 maja | 17 :0 0 OPAVA Abel 14 maja | 15 :0 0 OPAVA Abel 15 maja | 11 :0 0 Cirkus Andres WKRÓTCE PREMIERA SPEKTAKLU 2022 Cirkus Jung WKRÓTCE PREMIERA SPEKTAKLU 2022 Cirkus Cramer WKRÓTCE PREMIERA SPEKTAKLU 2022 Cirkus Moravan WKRÓTCE PREMIERA SPEKTAKLU 2022 Horror Cirkus Ohana PŘÍBRAM ulica Brodska 5 maja | 19:00 PŘÍBRAM ulica Brodska 6 maja | 19:00 PŘÍBRAM ulica Brodska 7 maja | 19:00 PŘÍBRAM ulica Brodska 8 maja | 18:00 Cirkus Josef Wertheim NOVY KNIN obok sokołowni 6 maja | 17 :0 0 NOVY KNIN obok sokołowni 7 maja | 15 :0 0 NOVY KNIN obok sokołowni 8 maja | 11 :0 0 Cirkus Francesko Jung OSTRAVA - DUBINA obok Stacji Benzina 28 kwietnia - 8 maja | codziennie (oprócz 2 i 3.05) 19 :0 0 Cirkus Lanik BAŃSKA BYSTRZYCA naprzeciwko Terminalu 5 - 22 maja | środa - piątek 17 :0 0; sobota 14:00 i 17:00; niedziela 14:00; 22.05 11:00 Cirkus Alex TOURNEE PO ŁOTWIE Cirkus Pacific WKRÓTCE PREMIERA SPEKTAKLU 2022 Těšíme se na vás!

  • KONTAKT | Portal cyrkowy KMC

    Problem, pytanie, uwagi? Skontaktuj się z nami! Chętnie odpowiemy na wszelkie wątpliwości! Poprzez prywatną wiadomość na naszym facebookowym fan page'u

  • Cirque du Soleil - Ovo Kraków 2018 | Portal cyrkowy KMC

    Relacja ze spektaklu "Ovo" KWIECIEŃ 2018 14 kwietnia 2018 r. obejrzeliśmy "Ovo", jedną z produkcji Cirque du Soleil. Pozwólcie, że podzielimy się z Wami spostrzeżeniami na jej temat. Podczas spektaklu widownia była zapełniona niemal do ostatniego miejsca. Fotografowanie i filmowanie jest jak najbardziej dozwolone. Przed rozpoczęciem widzowie proszeni są o nie chodzenie po widowni i nie wychodzenie z sali podczas trwania spektaklu. Spektakl razem z 20-minutową przerwą trwa 2 godziny i 10 minut, a w holu tradycyjnie można kupić gadżety "du Soleil", tradycyjnie w dziwnie wysokich cenach, przykładowo brelok za 35 zł czy płyta z muzyką za 80 zł. W ofercie widnieje także folder pamiątkowy za 60 zł, którego jednak w sprzedaży nie było. Nie będziemy opisywać dokładnie i po kolei wszystkich występów, a skupimy się na meritum sprawy. Przede wszystkim spośród wszystkich pokazów tak naprawdę około pięciu zasługuje na szczególną uwagę. Reszta jest ładnie opakowanym, przyzwoitym poziomem. Co jak co, ale "du Soleil" ma przepiękne stroje, światła i muzykę, i tego mu nie można odmówić, jednak bardziej rasowy widz zwraca uwagę na to, co w środku, co reprezentują sobą poszczególni artyści i co umieją. Numery naprawdę warte uwagi to: -sztrabaty wykonywane w duecie, bardzo zmysłowy, romantyczny numer, z trudnymi elementami. Są obrywy, piruety, szpagaty, widać, że artyści bardzo dużo pracy włożyli w to, by opanować tak skomplikowany układ, który z całą pewnością nadaje się na arenę w Monte Carlo -palot niski to numer widowiskowy sam w sobie, ten w Cirque du Soleil nie odstaje od innych tego typu numerów, są różne kombinacje, wszystko robi wrażenie, szkoda tylko, że tak krótki (4, maks. 5 minut) -diabolo to numer, który z początku nie wychodzi ponad przeciętność, ponieważ tricki prezentowane przez artystę z jedną szpulą można zobaczyć praktycznie wszędzie, ale gdy dochodzą dwie, trzy, a nawet cztery szpule, robi się bardzo ciekawie i nie każdy jest w stanie tak opanować ten rekwizyt. Duże brawa. -luźna lina pozioma to numer prezentowany przez niesamowitego Li Wei, artystę znanego z Festiwalu w Monte Carlo, kto wie czy to nie najmocniejszy punkt programu, bo to, co wyprawia ten artysta, w głowie się nie mieści, trudno nam przywołać na myśl jakiegokolwiek innego artystę na świecie, który robi takie rzeczy! Występ z Monte Carlo do zobaczenia TUTAJ . W takich chwilach szkoda jest tego, że Cyrk Słońca nie przedstawia z imienia i nazwiska swoich artystów. -batut połączony ze ścieżką akrobatyczną kończy program i również jest mocnym numerem. Duża gama figur, skoków, salt tworzy żywiołowy spektakl. Jednakowoż, tricki wykonywane na batucie nie są jakieś unikatowe. Wiele z nim mogliśmy obejrzeć podczas zeszłorocznej edycji Festiwalu Cyrku Zalewski. W numerze tym również jest wykorzystywana ściana, ale ustawienia nie pomiędzy trampolinami, a obok nich. Reszta, z całym szacunkiem dla artystów, jest ładnie opakowanym pudełeczkiem "zwykłości". Przykładowo - grupowy numer antypody. Jego mocną stroną jest tylko to, że jest wykonywany właśnie w grupie i synchronie, bo elementy jakie są tam pokazywane to głównie podstawy tej dyscypliny, które każdy lepszy artysta musi opanować. Nie ma nawet żonglowania dwiema tubami na raz. Podobnie kontorsjonistyka. Może być, ale dużo bardziej zjawiskowa i uwodzicielska jest chociażby Węgierka Elizabeth Axt! W "Ovo" pani po prostu "fajnie" się wygina, nic więcej. Gdyby nie oprawa i kostium, w zwykłym cyrku numer przeszedłby bez żadnego echa. Również akrobacje na linach są "zwykłe". Wszystko poprawnie wykonane, ładnie wykończone, ale nie ma w tym pokazie nic nadzwyczajnego, a poprzedzająca je etiuda na szarfach jest po prostu "dyndaniem" artystki. Można odnieść wrażenie, że akrobatka dopiero debiutuje na cyrkowej arenie. A co z klaunami? Są, ale trochę jakby ich nie było, zwłaszcza w pierwszej części w której nie ma klasycznych repryz, a raczej żarty sytuacyjne. W drugiej połowie dwie repryzy przyciągają oko i są naprawdę śmieszne. Jednak oprawa komiczna w "Ovo" nie może konkurować chociażby z tą jaka była w "Quidam". Bardzo ładny i kolorowy jest finał. Pojawia się konfetti, jest żywa muzyka. Dobre zakończenie programu. Antypody, akrobacje na linie, na szarfach, diabolo, kontorsjonistyka, batut to numery, które możemy nieustannie oglądać w Polsce i to w przeróżnych odmianach, często bardzo dobrych. Czy więc naprawdę spektakle "du Soleil" są aż tak wyjątkowe? Podsumowując: Oczywiście "Ovo" na większości widzów zrobi wrażenie, ale głównie dlatego, że żyjemy w Polsce i nie mamy większego porównania tego co oferuje nam Cyrk Słońca z naprawdę wielką sztuką jak to jest w Niemczech czy we Francji. Dzieci po programach wychodziły zdecydowanie znudzone i bez emocji na twarzach, bardziej od nich byli podekscytowani rodzice, którzy na siłę przekonywali, że "cyrk był fajny". Inni nie kryli drobnego rozczarowania, jeszcze inni mieli mieszane uczucia. Czy program jest wart swojej ceny? Zdecydowanie nie. Bilety raczej powinny kosztować przez pół, żeby powiedzieć, że były to dobrze wydane pieniądze. Kiedyś chodziła ogólna opinia, że to "Quidam" był najsłabszą produkcją Cirque du Soleil. Tak się składa, że obejrzeliśmy i "Quidam", i "Ovo", i możemy stwierdzić, subiektywnie ale jednak, że "Quidam" miał w sobie tą ikrę i naszym zdaniem - prezentował numery na wyższym poziomie artystycznym. W "Ovo" ma się wrażenie, że organizatorzy próbują ukryć mieszany poziom występów za kolorowymi kwiatkami, liśćmi, czułkami i innymi leśnymi atrybutami. W starciu z produkcjami takich gigantów jak "Knie", "Arlette Gruss", "Krone", "Bouglione", "jajo" raczej poległoby. Niemniej, ciężko polemizować z tym, że w Polsce na co dzień trudno spotkać widowisko cyrkowe na takim poziomie. Cirque du Soleil - Ovo KRAKÓW 2018 kliknij i wejdź do galerii

  • Richter Florian Cirkusz - Miszkolc 2021 | Portal cyrkowy KMC

    Tydzień przed końcem sezonu - odwiedzamy po raz drugi RFC PAŹDZIERNIK 2021 Dokładnie za tydzień, 24 października, Richter Florian Cirkusz zakończy w Veresegyház swój sezon objazdowy 2021 [EDIT: Ostatecznie cyrk przedłużył swoją trasę do połowy listopada]. Na chwilę przed ostatnim programem odwiedziliśmy po raz drugi w tym sezonie cyrk Floriana Richtera, który właśnie do 17 października stacjonował w Miszkolcu blisko słowackiej granicy. Publikowaliśmy już wcześniej relację z tournee 2021, ale mamy nadzieję, że i ten artykuł Was zaciekawi, ponieważ u Floriana zmieniło się prawie wszystko, a my wgłębimy się właśnie w te różnice. Na programie o 11:00 pod namiotem zjawił się niemal komplet widzów. Jeszcze przed godziną 10:00 przed kasą zaczęli ustawiać się goście chcący wejść pod namiot. W Miszkolcu cyrk wystawił 6 programów. Miasto to naprawdę lubi cyrk i jest pewniakiem na trasie wielu węgierskich trup. W Richter Florian Cirkusz zaszło sporo zmian od naszej ostatniej wizyty w Zamardi w lipcu 2021. Przede wszystkim, o czym pisaliśmy wcześniej, zniknęli wszyscy "zewnętrzni" artyści. Dyrekcja obawiała się, że kraj ponownie zostanie zamknięty tak jak rok temu. Program obejrzany przez nas był zasadniczo całkowicie innym programem od tego znanego znad Balatonu. Ze względu na fakt, że trupa Kevina Richtera wyjechała na Festiwal do Latiny, dyrekcja zorganizowała zastępstwo. Pojawiła się Alena Richter wraz z mężem, synem i jego żoną. Ponadto w tym tygodniu widzowie mogli zobaczyć duet napowietrzny oraz Damiana Franco z pokazem papug. W widowisku mieszkańcy Miszkolca zobaczyli 6 numerów zwierzęcych i 3 z udziałem artystów oraz oczywiście repryzy Klauna Pom Pom. Ponadto w porównaniu do występów z wakacji, w cyrku zastosowano inne oświetlenie. Jest mniej klasycznych głowic, za to więcej świateł statycznych i obracających się LEDów, natomiast dotychczasowy namiot foyer teraz jest wykorzystywany jako jedna z dwóch stajni dla zwierząt. Zniknęła piosenkarka, a program prowadzi Mihaly Richter, mąż Aleny. Wydawać by się mogło, że Richter Florian Cirkusz w wersji niewakacyjnej wypada przeciętnie, ale dementujemy te pogłoski. Cyrk wciąż zachwyca publiczność i oferuje wysokiej jakości rozrywkę. Już samo rozpoczęcie jest takie jakie na klasyczny, przyzwoity cyrk przystało - krótka repryza Klauna Pom Pom rozgrzewa publiczność, a w takt muzyki powitalnej wbiega na arenę największa (dosłownie) gwiazda Cyrku Richter Florian - 45-letnia słonica Sandra. Publiczność daje się porwać dobrej zabawie. W porównaniu do lata, pokaz konny Floriana został podzielony. Teraz stanowi piękną klamrę kompozycyjną i jest pierwszym oraz ostatnim numerem w programie. Florian i jego konie to klasa sama w sobie. Absolutny top, esencja pokazów ze zwierzętami, mistrzostwo wykonania i wzór współpracy z końmi. Nie bez kozery mówi się, że wyznacznikiem każdego szanującego się cyrku jest pokaz koni. Florian Richter potwierdza tę tezę i porywa publiczność w wir konnego galopu. Widzowie nagradzają słynnego artystę gromkimi brawami. Także w jednym z dwóch numerów egzotycznych zmienił się nieco podkład muzyczny. W Miszkolcu widzowie nie usłyszeli muzyki najbardziej znanej z Circo Medrano, także z pokazu egzotyki. Ale zapomnijmy o szczegółach, a przejdźmy do tego, co naprawdę istotne, czyli do samego pokazu. Jak pamiętacie z naszej poprzedniej relacji lub nie, w tegorocznym widowisku możemy obejrzeć dwie tresury egzotyczne. Pierwsza z nich jest prezentowana tuż przed przerwą i obejmuje tresurę mieszaną słonia oraz wielbłądów. Jest to o tyle ciekawy pokazy, ponieważ w dzisiejszych czasach jest rzadko spotykany. Polskim fanom na myśl od razu powinien przyjść do głowy program 2009 Cyrku Zalewski i podobny pokaz w wykonaniu niemieckiej rodziny Quaiser. Oglądając pokazy zwierząt Floriana można poczuć się jak dziecko, gdyż są one dokładnie takie jakie wszyscy pamiętamy z naszych pierwszych wizyt w cyrku. Na arenie dzieje się magia, a serce raduje się, że europejski cyrk wciąż pielęgnuje swe korzenie. Ciepły w odbiorze pokaz papug prezentuje Damian Franco. Tego roku wraz z partnerką występował w Fővárosi Nagycirkusz, tym razem na arenie u Floriana jest sam. Papugi od razu kradną serca małej i dużej widowni. To ptaki niezwykle inteligentne i przyjazne, obdarzone wielkimi zdolnościami. Finałowym trickiem pokazu jest oczywiście przelot nad głowami publiczności, co wywołuje uśmiech, zadziwienie, a nawet wzruszenie. Pokazy z papugami zawsze ogląda się fantastycznie! Damian prezentuje także drugi numer - komiczny pokaz na bębnie i przy użyciu wahadełek na linkach. Bardzo oryginalnym i nawiązującym do współczesnych czasów numerem jest pokaz napowietrzny na linie pionowej w duecie. Już sam ten fakt kwalifikuje ten występ do kategorii rzadkich, jednak artyści nie poprzestają na tym i zaskakują publiczność świetlnymi iluminacjami zainstalowanymi w ich kostiumach. Co więcej - światełka zmieniają się dokładnie w takt muzyki, wchodząc tym samym w skład oprawy i choreografii. Bardzo intrygujący numer, mimo, że naszym skromnym zdaniem wymaga jeszcze drobnego rozbudowania - większej ilości tricków lub wydłużenia tych już istniejących. Jednak na te kilka minut człowiek wtapia się w świecący świat, przenosi się w inny wymiar, przestrzeń. Klimat zrobiony fachowo na 100 %! Najlepszym numerem w programie, nie tylko według nas, ale także według publiczności, która zaserwowała największy aplauz, jest lina luźna w wykonaniu żony Szebasztiana Richtera - Thu Hien Nguyen. Nikogo chyba nie trzeba przekonywać, że numer ten jest szalenie trudny, nie każdy się do niego nadaje, dlatego też jest tak rzadko spotykany na arenach cyrkowych. Thu Hien to młoda dziewczyna, która wręcz zapiera dech w piersiach swoim kunsztem, wytrenowaniem, nieużywaniem żadnych "wspomagaczy". Już od pierwszej minuty widać pasję, hektolitry wylanego potu i masę godzin treningów. Na koniec tego występu wydaje się, że publiczność przyszła pod namiot tylko dla tej młodej artystki. Aplauz i uznanie są potężne. Nic dziwnego, bo to, co widzowie zobaczyli w dniu dzisiejszym wgniata w krzesło. Poza wyżej wymienionymi numerami w widowisku widzowie zobaczyli jeszcze pokaz pudli prezentowany przez Alenę Richter. Jak już wielokrotnie podkreślaliśmy, artystka ta zawsze budzi w nas duże uznanie i szacunek. Pieski w zasadzie pracują same, a pani Alena doskonale wie jak zaprezentować się na arenie. Kto chce poczytać więcej, odsyłamy do relacji z Budapesztu. Warto zwrócić także uwagę na to, że cała rodzina Aleny Richter jak i ona sama, ma bardzo ładne, bogate fraki wysokiej jakości. Już na pierwszy rzut oka widać, że nie jest to przysłowiowa lipa, a porządny strój. Przez to wyraża się także szacunek wobec widza. Klasa sama w sobie. Program wraz z przerwą trwał 2 godziny. Zakończył się tak jak zawsze - gromkimi brawami i aplauzem publiczności. Żal opuszczać progi cyrku Floriana Richtera! I jeszcze jedno było tak jak zawsze - ludzie, którzy z pewną dozą nieśmiałości podchodzili i prosili Floriana o wspólne zdjęcie lub autograf. A on sam jakby równie zawstydzony oczywiście zgadzał się, chociaż tak naprawdę czekał na to, bo przecież jest to najwyższa i najdoskonalsza forma docenienia każdego artysty i podziękowania mu za trud włożony w niesienie doznań artystycznych. Richter Florian Cirkusz MISZKOLC 2021 kliknij i wejdź do galerii

  • Circus Alex Kaiser - Innsbruck 2020 | Portal cyrkowy KMC

    W rodzinnym cyrku Kaiserów, czyli od pokoleń na arenie SIERPIEŃ 2020 W wakacje odwiedziliśmy Cyrk Alex Kaiser znanej niemieckiej familii Kaiser, której członkowie prowadzą kilka cyrków w Niemczech. Artyści do 16 sierpnia 2020 roku stacjonowali w górskim kurorcie, Innsbrucku, na placu obok wioski Igrzysk Olimpijskich, na którym regularnie grywa m.in. Circus Theater Roncali. Na występy w Innsbrucku dyrekcja cyrku postawiła specjalny, większy namiot, którego płótno zostało właśnie wymienione na nowe. Pojawiło się także specjalne foyer. Z kolei nad areną, specjalnie dla mieszkańców Innsbrucka, zawisły dodatkowe głowice LED. Całe miasto oplakatowane jest dosłownie tysiącem plansz i plakatów papierowych. Do tego dochodzą reklamy wyświetlane na LEDowych telebimach oraz ulotki dystrybuowane między innymi w sklepach i blokach. Miasteczko w Innsbrucku na tle gór prezentuje się dosłownie bajecznie. Uroku dodają setki lampek i girland, piękne, zadbane wozy oraz porządek na placu. Cała załoga cyrku przestrzega rygoru sanitarnego i bez wyjątków nosi maski. Dla widzów ustawiono także płyny dezynfekujące. Według austriackiego prawa widzowie nie mają obowiązku zakrywania nosa i ust podczas wizyty pod namiotem. Na gości cyrku podczas przerwy czeka ZOO w cenie 2 euro oraz przejażdżki na zwierzętach. W cyrkowym zwierzyńcu zobaczymy konie, kuce, lamy, wielbłądy i kozy. Circus Alex Kaiser jest cyrkiem rodzinnym i w organizację przedsięwzięcia jest zaangażowana cała rodzina. Mimo tego, spotkamy tu doskonałych artystów zaangażowanych z zewnątrz, a cały sprzęt jest niezwykle zadbany. Co więcej - lokalni miłośnicy zgodnie twierdzą, że program sezonowy 2020 "Alexa Kaisera" jest najmocniejszym w historii. Program rozpoczyna klasyczna, dostojna tresura koni fryzyjskich w wykonaniu dyrektora cyrku, Alekandra Kaisera. Konie biegają wkoło, stają na bandach, robią stójki, tańczą walca. Są znakomicie ułożone i każdy trick wychodzi w stu procentach. Miło ogląda się taki pokaz, tym bardziej, że nie jest on zbyt długi, a jednocześnie dynamiczny. Fantastyczne rozpoczęcie spektaklu klasycznego tradycyjnego cyrku ze zwierzętami! Kilka chwil potem na arenie gości już Maria Bizzaro w numerze balans ze szkłem. Tak naprawdę rzadko zdarza się, żeby kobieta prezentowała tego typu numery, tu jednak tak jest. Występ nie jest przeładowany atrakcjami, idealny na początek programu. Ładny, czysto wykonany, podnoszący nieco adrenalinkę. Brawa jak najbardziej się należą. Nie brakuje oczywiście klasycznego przejścia po drabinie. Pora na Alicję Kaiser, córkę dyrektora, która przedstawi widzom dynamiczny pokaz hula-hoop. Obręcze wirują, żadna nie spada. Nie ma żadnych potknięć, powtórzeń. Artystka świetnie prezentuje się na arenie i po niej porusza. Widać, że bardzo dobrze opanowała ten bądź co bądź niełatwy rekwizyt. Numer lekki, sympatyczny, bardzo ciekawy i wciągający z muzyką od której aż chce wstać się z miejsca. Brawo! Tymczasem na arenę wkracza brat Alicji, Maiwen Kaiser, który prezentuje szeroki wachlarz umiejętności żonglerskich. Jest żonglowanie piłeczkami, obręczami, dynamiczna żonglerka maczugami, a nawet wirujące kapelusze. Widzowie ożywiają się na widok takich cudów. Rodziny ciąg dalszy. German Kaiser prezentuje pokaz przepięknych baktrianów, które wywołują rumieńce na twarzach nie tylko tych małych, ale i tych większych widzów. Klasyczny pokaz tresury, zwierzęta również bardzo dobrze ułożone, choć, jak to wielbłądy, odrobinę niepokorne, co tylko wywołuje uśmiech na twarzach widzów. Zza kurtyny na arenę wbiega wszystkim nam dobrze znany piec Maks i jego właściciel czyli Klaun Bartolini. Nasza redakcja miała tą przyjemność oglądać Maksa i jego opiekuna od pierwszego sezonu i na przestrzeni raptem dwóch lat trzeba stwierdzić, że obydwaj panowie poczynili ogromne postępy w swoim wykonie. Pies wykonuje poszczególne tricki bezbłędnie. Skacze przez przeszkody, robi podskoki. Wszystko wychodzi lekko i naturalnie. Aż miło ogląda się taki pokaz w którym nie ma wydawania poleceń, a jest współpraca i wzajemne zrozumienie. Oby tak dalej. Pora na gwiazdy widowiska - Duo Paschenko z Ukrainy. Artyści występowali na najlepszych europejskich arenach. Na zakończenie pierwszej części widowiska prezentują widzom zjawiskowy pokaz na sztrabatach. Nie ma co się tutaj rozpisywać - są to jedne z najlepszych sztrabatów w duecie jakie można oglądać na arenach cyrków europejskich. Numer wymagający potężnej siły, trudny, z trickami bardzo ciężkimi. Ci dwaj panowie robią to tak jakby pstryknęli palcem. Absolutny szacunek i uznanie! Numer ten zasługuje na największe areny. Są numery, których nie da się opisać, a trzeba je zobaczyć i ten do nich należy. Drugą część rozpoczyna równie mocny numer - akrobacje na maszcie w wykonaniu Miss Any, żony jednego z akrobatów Duetu Paschenko. I znów mamy do czynienia z perfekcją wykonania, gracją, lekkością, dokładnością ruchów, porządna szkoła cyrkowa. Takie numery ogląda się i się w nich zakochuje. Chce się je podziwiać jeszcze raz, jeszcze raz i jeszcze raz! Na arenie dominuje mnogość tricków i wysoki poziom. Kolejnym numerem po przerwie jest bardzo interesujący pokaz żonglerki grupowej w wykonaniu rodzeństwa Kaiser. Pokazy żonglerskie w tej konfiguracji dają zawsze szereg różnych możliwości i są zwykle bardzo ciekawe. Nie inaczej jest i w tym przypadku. Jest żonglowanie w parze, żonglerka krzyżowa. To bardzo stary i tradycyjny pokaz, ale jakże mało już jest tego typu występów na arenach cyrków światowych. Na arenę znów wkracza German Kaiser i prezentuje pokaz dwóch pięknych kropkowanych koni, które zachwycają publiczność i prezentują swoje naturalne umiejętności. Na koniec oczywiście tradycyjny ukłon, który budzi uznanie wśród widzów. Pod kopułą szybuje już Alicja Kaiser w pięknym kremowym kostiumie, na trapezie kołowym. Na skrzypcach akompaniuje jej Klaun Bartolini. Artystka jest jak zwiewny ptak. Jej występ jest naprawdę bardzo ładny, na wysokim poziomie, z dobrze opanowanymi figurami. Muzyka z filmu "Titanic" dodaje tylko uroku wykonowi i sprawia, że na te kilka minut pod namiotem dzieje się prawdziwa magia. I wreszcie wielka kulminacja, gwóźdź programu, artyści znamienitych aren - Duo Paschenko i ich hand to hand. Występom towarzyszą piski i krzyki publiczności. Numery są karkołomne, przekraczające granice ludzkich możliwości, jest pot, są nerwy i adrenalina, słowem wszystko, czego wymaga współczesny cyrk. Występ arcywciągający, fantastyczny. Wielkie słowa uznania dla artystów! No i oczywiście wisienka na torcie - jegomość spinający program w jedną całość, czyli nasz polski reprezentant - Klaun Bartolini. Zaskakuje wieloma elementami - strojami, mimiką, pomysłowością, repryzami. Trzeba przyznać, że Bartek z sezonu na sezon rozwija się w zaskakującym tempie. Każdy ruch na arenie staje się coraz bardziej przemyślany, mimika coraz bardziej adekwatna do chwili i śmieszna zarazem. Stroje piękne, znakomicie wykończone. Bartolino, jak jest przedstawiany tutaj w Austrii, zyskuje sympatię widzów od pierwszej chwili. Znakomicie pasuje do programu, pasuje do cyrku zachodniego, do publiczności na poziomie. To zabrzmi banalnie, ale Bartek naprawdę daje z siebie wszystko na arenie i to widać. Cieszą się widzowie, cieszy się dyrekcja, która bardzo ceni polskiego artystę. A my cieszymy się, że mamy takiego godnego reprezentanta za granicami naszego kraju. Program kończy grande finale. Wszyscy artyści żegnają widzów. Nikt nie wychodzi, wszyscy klaszczą. Aplauz jest tak wielki jak po programie Cyrku Zalewski. Są gromie brawa, piski, krzyki. Wreszcie światła gasną. Żal schodzić z areny. Pochwalić należy także austriacką publiczność, która każdemu artyście daje potężnego powera, zawsze nagradza gromkimi brawami, jest niezwykle aktywna. Dla takich widzów aż chce się występować. Wspaniała to była wizyta w cyrku w którym nikt nie spieszy się na kolejny plac, w którym są przepiękne zwierzęta, trociny na arenie, magiczne oświetlenie. W którym publiczność jest otwarta i sympatyczna, dorośli bawią się lepiej niż dzieci. W którym nie ma zbędnego nadęcia, a jest prawdziwa sztuka. I tylko takich wizyt w cyrkach Wam życzymy. Bo cyrk wciąż jest wielki, wciąż zachwyca, wciąż niesie radość dużym i małym, trzeba tylko wybrać właściwy cyrk! Wybrać prawdę i uczciwość, a nie fałsz i obłudę. Circus Alex Kaiser INNSBRUCK 2020 kliknij i wejdź do galerii

  • Cyrk Arena - Rzeszów 2020 | Portal cyrkowy KMC

    Spotkanie z "Areną" - relacja z wizyty w cyrku Agnieszki i Mirosława Złotorowiczów LIPIEC 2020 Rzadko zdarza się, że prezentujemy Wam relacje z wizyt w polskich cyrkach. Wszystko dlatego, że w trakcie trwania sezonu każdy stopniowo ma możliwość wybrania się do konkretnego cyrku i zobaczenia programu na własne oczy - nie ma potrzeby przybliżania Wam czegoś, co macie na wyciągnięcie ręki, a jeżeli relacja z polskiego cyrku się pojawia, to głównie z tak wyjątkowych programów jak premiery. To zdarza się rzadko, a w zasadzie wcale nie zdarza się, że w jednym sezonie prezentujemy Wam relację z jednego cyrku dwukrotnie. Tak więc ten "historyczny" moment nastał, a chodzi o polski Cyrk Arena prowadzony przez Agnieszkę i Mirosława Złotorowiczów. Przedstawialiśmy Wam już relację z radomskiej premiery w marcu. Tym razem chcielibyśmy ponownie przybliżyć Wam najpiękniejszy polski cyrk. Dlaczego? Głównie z dwóch powodów - bo program 2020 zasługuje na szczególną uwagę, a po drugie - ze względu na epidemię nie wszyscy mieli okazję zobaczyć cyrk. W programie 2020 po epidemii zaszły drobne zmiany - dołączył Artur Wojtyniak oraz artysta z Węgier - David Adam, nie ma za to ukraińskiej artystki na szarfach i stójkach. Dlaczego program 2020 zasługiwał na szczególną uwagę? Z wielu powodów. Chyba najbardziej ujmującym jest fakt, że widowisko 2020 przypomina stary, dobry, tradycyjny cyrk. Bez "zdobyczy techniki", ani innych współczesnych "cudów". Są za to bardzo mocne akrobacje, ciepły klaun, zwierzęta kochające ludzi, a wszystko to okraszone bajkową oprawą, jak sami wiecie. Przejdźmy jednak od ogółu do szczegółu. Już w marcu 2020 pisaliśmy o bardzo ładnej, nowej paradzie, trochę w stylu kuglarskim, w stylu dawnego cyrku. W dalszym ciągu widzowie są witani w ten sposób. Powitanie to sprawia, że ma się wrażenie jakby otworzyły się wrota do zupełnie innego świata. I tak się w rzeczywistości dzieje. W "Arenie" nigdy nie brakowało akrobatyki i tak też jest w tym sezonie. W zasadzie każdy numer "ludzki" jest numerem akrobatycznym. Nowy artysta, David Adam, pochodzący z Węgier jest mistrzem w swojej dziedzinie, godnie reprezentuje swój kraj i widać tu obycie z areną godne najlepszych cyrków. W jego numerach jest wszystko - styl, prezencja, umiejętności, technika. Numer łączący w sobie stójki i balans na krzesłach jest numerem, który zbiera jedne z największych braw podczas każdego występu. Artysta umiejętnie buduje napięcie, ale jednocześnie nie ma przy tym zbędnego nadęcia, sztuki dla sztuki, słowem - nie ma przerostu formy nad treścią. Piękny numer, numer rzadko spotykany w polskich cyrkach, a ten wykonywany przez Węgra - oryginalny. Wszystko przy użyciu gustownego rekwizytu. Drugi z numerów Devida, sztrabaty, jest również świetny technicznie, widowiskowy, choć może ciut za krótki. Świetnie jednak pasuje do programu "Areny". Kolejny "nowy nabytek" Cyrku Arena to polski artysta Artur Wojtyniak, który w przeszłości już pracował w tym cyrku. Widzom prezentuje dynamiczny pokaz stójkarski, wymagający dużo siły, napiętych mięśni i opanowanej techniki. Publiczność widzi to i oczywiście docenia artystę porcją braw. Reprezentant Polski również świetnie wpasowuje się w klimat programu i na pewno nie jest w nim jak "kwiatek do kożucha". Nie możemy też zapomnieć o trudnym, wymagającym, siłowym, ale i bardzo widowiskowym numerze jakim jest ramka prezentowana na finał przez armeńskich artystów Annę i Aleksandra. Pokaz ten nie tylko sprawia, że każdy ma ciarki na plecach, ale też jest numerem świetnie nadającym się na finał, pasującym do dużego cyrku. Ponadto Anna rozpoczyna program pokazem na linie pionowej. Yelena i Sergey - artyści z Łotwy to artyści wyjątkowi. Dlaczego? Bo tworzą piękny duet - i w przenośni i dosłownie. W ich występach widać ten błysk w oku, widać ogromną elegancję, styl, po prostu - klasę! Są to artyści tego typu, że chciałoby się oglądać ich bez przerwy. Nadają się na areny variete, rewie, ale i do najwspanialszych cyrków Europy. Ich numery - zarówno kontorsjonistyka na ławce jak i powietrzne hula-hoop cechuje oryginalność, nieszablonowość, czystość w sensie braku kiczu. Pełna kultura prezentacji numeru, piękne ruchy, piękne uśmiechy artystów i mimika. Jeden z najlepszych duetów w "Arenie" nie tylko w roku 2020, ale i na przestrzeni wielu lat. Chwalimy wszystkich, ale nie dlatego, że chcemy się wkraść w czyjeś łaski. Chwalimy, bo cała ekipa zasługuje na uznanie. Tak jak i dobrze nam wszystkim znany Tomas Ringel, który odwala kawał dobrej roboty w kwestii postrzegania cyrku ze zwierzętami przez widzów. Jego dwa lwy są szalenie wypielęgnowane, dorodne, a na arenie prezentują tylko i wyłącznie swoje piękno. I publiczność to widzi. Widzi ufność zwierząt, ich miłość do trenera. On tuli się do nich, a one do niego. Pokaz, który udowadnia, że zwierzę w cyrku to nie podmiot - to partner. Czym byłby program cyrkowy bez klauna. Wszystkie numery w całość spaja oczywiście klaun Johnatan Fuublee oraz Łukasz Gołębiewski. Artyści prezentują szeroki przekrój repryz cyrkowych, ale co najważniejsze - potrafią rozbawić zarówno dziecko jak i dorosłego. Już podczas przerwy w programie wśród widzów dało się słyszeć opinie, że popłakali się ze śmiechu. Warto zwrócić także uwagę na klasyczne, cyrkowe, bogate fraki, które dodają repryzom dobrego smaku. W trakcie wakacji program prowadzi Agnieszka Złotorowicz, która robi to znakomicie. Zadaniem konferansjera jest przyciągnięcie uwagi widza, zaangażowanie go w występ, przekazanie pewnej treści w sposób zrozumiały dla odbiorcy. I te wszystkie cechy ma pani dyrektor. Bardzo ładnie wprowadza widza w świat Cyrku Arena. W spektaklu nie może także oczywiście zabraknąć zwierząt Cyrku Arena, które budzą uśmiech na twarzach dużych i małych. Prezentuje je niezmiennie dyrektor cyrku, Mirosław Złotorowicz. Aby poczuć klimat spektaklu 2020 Cyrku Arena, trzeba było go po prostu zobaczyć. Nam podoba się bardzo. Nie jest krzykliwy, niekiedy akcja numeru toczy się leniwie, ale to niczym nie ujmuje kunsztowi artystów. Wręcz przeciwnie. Widzowie z czasem wciągają się coraz bardziej, oglądając coś, czego inne cyrki albo nie dostarczają w ogóle, albo dostarczają w innych, być może bardziej konwencjonalnych jak na Polskę formach. Zatem polecamy Wam cyrk Agnieszki i Mirosława Złotorowiczów. Przyjdźcie, zobaczcie sami, dajcie się uwieść sztuce cyrkowej, która w tym cyrku, nawet przy jednodniówkach, jest prezentowana na wysokim poziomie, w formie pięknej, tak jakby bez pośpiechu, jakby za te kilkadziesiąt minut cyrk wcale nie musiał się pakować i jechać dalej. Cóż więcej możemy napisać - chyba i tak napisaliśmy za dużo. ;) Cyrk Arena RZESZÓW 2020 kliknij i wejdź do galerii

  • MNC - Balatonlelle 2021 | Portal cyrkowy KMC

    Na szczęście to nieprawda, że dziś prawdziwych Cyganów już nie ma. Z wizytą w MNC LIPIEC 2021 Wtorek 13-tego (13.07.21) był dla nas zdecydowanie szczęśliwym dniem. Niespełna dwa tygodnie po premierze sezonu 2021 w Balatonlelle, odwiedziliśmy Magyar Nemzeti Cirkusz. Cyrk rodziny Richterów to opowieść o pasji, przywiązaniu do tradycji i radości z tego, co się robi. Przeczytajcie relację z tego niecodziennego widowiska. Na samym początku należy dodać, że cyrkowe miasteczko jak zawsze robi przeogromne wrażenie. Wszystko dopięte jest w nim na ostatni guzik - są ozdobne podświetlane płoty, są czerwone dywany, ułożone podłogi, foyer, a w nim wielkie figury cyrkowych zwierząt, makieta Petra Gongola i wielkoformatowe fotografie z najlepszymi ujęciami występów rodziny Richter. Jest także rękaw z inicjałami cyrku, starannie przyozdobione wnętrze namiotu i ten niesamowity zapach popcornu znany nam od dziecka. 7-osobowa orkiestra gra już na pół godziny przed rozpoczęciem spektaklu - od samego początku wpuszczania publiczności do namiotu galowego. Reklama na mieście jest bardzo widoczna. Spektakl promują zeszłoroczne (2020) plansze, ale na ulicach można także znaleźć dużo starsze płyty, nawet te z 20-lecia cyrku w 2014 roku i ze starszym logiem cyrku, a także wielkie billboardy ze zdjęciami z programu. Śmiało można powiedzieć, że Magyar Nemzeti Cirkusz to ulubiony cyrk Węgrów. Widzowie jeszcze przed rozpoczęciem spektaklu biją brawo orkiestrze po każdym zakończonym kawałku i od samego początku widowiska słychać krzyki, piski, gwizdy. Praktycznie każdy numer jest nagradzany ogromnymi brawami. Publiczność bawi się wybornie, a artyści już przyzwyczaili się do tak żywiołowej widowni. Hasłem przewodnim programu jest "Show must go on", a motyw przewodni to twórczość zespołu Queen. Z tego też względu całe przedstawienie rozpoczyna się właśnie powyższym przebojem. Jest taniec, akrobacje na trapezie kołowym i konne popisy. Na saksofonie gra Jones Caveagna, a towarzyszy mu śpiewem Lady Masallah. Po tym prologu przychodzi czas na pierwszy punkt programu - miłosne pass de deux w wykonaniu Merryllu i Jozsefa Richterów. Numer jest wykonywany do znanych wszystkim kawałków muzycznych, za to same tricki są dokładnie takie same jak te z którymi duet pojechał do Monte Carlo. Publiczność nagradza artystów potężnym aplauzem i gwizdami. A to dopiero pierwszy występ tego wieczoru! Dosłownie kilka sekund później na arenę wbiegają chłopaki z ukraińskiej grupy Adrenaline Team - dobrze nam znanej z Festiwalu Cyrku Zalewski w Warszawie w 2017 roku. Kto był, ten wie jak numer ten wyglądał i jaki poziom reprezentowali artyści. Tym razem jednak cyrk wprowadził kilka istotnych zmian w numerze artystów. Przede wszystkim ściana nie jest ustawiona symetrycznie na środku areny względem dwóch batutów, a znajduje się zaraz pod kurtyną. Ma na sobie bilboard z logiem cyrku. Batut jest jeden, a akrobatów czterech, nie sześciu. Ponadto cyrk zaproponował odmienny podkład muzyczny, grany na żywo przez orkiestrę. Jest on zdecydowanie lepszy niż ten z którym Ukraińcy gościli w Warszawie - przede wszystkim wpada w ucho, podrywa publiczność do gorących reakcji. Nie da się ukryć, że Adrenaline Team został przyjęty zdecydowanie cieplej w Balatonlelle niż Warszawie. Być może to kwestia publiczności. Teraz przed widzami jeden z najbardziej fascynujących numerów wieczoru - szalone akrobacje na wrotkach w wykonaniu bardzo młodego duetu Dorottya & Gergő, uczniów Państwowej Szkoły Sztuki Cyrkowej w Budapeszcie. Choć artyści naprawdę są młodzi, to poziom jaki już sobą reprezentują przyprawia o zawrót głowy. Są duety, które po wielu latach kariery nie wykonują takich tricków, jakie wykonują ci Węgrzy. Coś wspaniałego! To naprawdę trzeba zobaczyć na żywo, by móc to "ogarnąć". Poezja! Pokaz zwierząt egzotycznych prezentują Merryllu i Jozsef Richter. Na arenie pojawiają się wielbłądy, zebry, zebroidy i żyrafy, a publiczność wyraźnie się ożywia. Wszystkiemu towarzyszy gorący afrykański taniec w wykonaniu tancerek MNC. Zarówno muzyka jak i gra świateł sprawiają, że widzowie czują się jak na afrykańskim safari. Żywiołowy pokaz żonglerki piłkami footballowymi, maczugami i boomerangami prezentuje Yves Nicols, a towarzyszy mu jego żona Ambra. Oboje występowali na arenach takich cyrków jak "Knie", "Roncalli", "Charles Knie", "Bouglione", "Krone", czy też "Benneweis". Cały występ ujęty jest w pewien nawias, ponieważ Yves stara się żonglować najlepiej jak tylko umie, ale nie pomaga mu w tym jego partnerka, która najpierw ciągle myli się na arenie, a potem rozprasza żonglerka swoimi kobiecymi walorami. W numerze tym jest nie tylko żonglerka, nie tylko występ, ale i gra aktorska. Całość sprawia, że widzowie zostają wciągnięci w zabawę w stu procentach. Pora na finałowy numer pierwszej części widowiska - koło śmierci Crazy Wilsona. Nie będziemy się rozpisywać o samym numerze, ponieważ wielu z Was miało szansę obejrzeć Kolumbijczyka w akcji podczas Festiwalu w Monte Carlo. Crazy Wilson, który niedawno obchodził urodziny, już drugi rok gości w MNC. Tego roku całkowicie została zmieniona muzyka do występu i teraz są to radiowe hity grane przez orkiestrę. Cała reszta pozostaje bez zmian. Na koniec tego występu publiczność nagradza artystę owacjami na stojąco. Drugą część programu rozpoczynają akrobacje na huśtawce w wykonaniu Adrenaline Team. Ten występ praktycznie niczym nie różni się od tego, który mogliśmy podziwiać w Warszawie. Na końcu artyści składają hołd węgierskiej sztuce cyrkowej, wiwatując na wysokości z flagą Węgier. Pora na bardzo fascynujący i wciągający numer - kusze w wykonaniu rumuńskiego artysty Ovidiu Tell i jego partnerki. Gościł on już w jubileuszowym programie MNC w roku 2019. Występ jest niemal identyczny jak ten, który kilka lat temu mogliśmy podziwiać w Circo Medrano. Także kończy się reakcją łańcuchową i przestrzelonym jabłkiem na głowie. Emocje gwarantowane! Przedostatni numer to prawdziwa rozkosz dla zmysłów - akrobacje na szarfach prezentują Yves i Ambra Nicols. To numer pełen romantyzmu, a nawet erotyzmu. Piękny, lekki, zwiewny, w ogóle nie uwidaczniający wysiłku włożonego w jego wykonanie. Dodatkowo Yves śpiewa na żywo, wykonując akrobacje. W tym wykonie naprawdę można się zakochać! Idealnie pasuje do pory dnia o której jest prezentowany, a dochodziła już 22:00. Absolutnie pierwsza liga i mistrzowskie wykonanie! Jaki inny numer nadawałby się lepiej na zakończenie widowiska w Narodowym Cyrku Węgierskim jeżeli nie pokaz woltyżerki w wykonaniu trupy Jozsefa Richtera. Tego roku zespół wspierany jest przez chłopaków z Adrenaline Team, którzy także biorą czynny udział w akrobacjach na koniach. Całość ma charakter cygańskiego występu. Są konie, kuglarze, tańce, a także wpleciony numer ze strzelającymi biczami. Wszystko to do ludowej muzyki takiej jak chociażby Bella Ciao i znane węgierskie pieśni, i piosenki. Nie trzeba mówić, że artyści po prostu olśniewają swoim wykonem, a publiczność dopinguje ich jak tylko się da. Na widowni widać wielkie uznanie dla wykonawców, a ci dają z siebie wszystko. Nigdzie indziej na świecie nie zobaczycie woltyżerki na takim poziomie, jak na Węgrzech. Nie do opisania, za to do zobaczenia. Klauni Steve i Jones to węgierscy weterani. Na Węgrzech w cyrku Richterów spędzają swój 4. sezon. Każdego roku zachwycają nowymi pomysłami i repryzami. Publiczność nie tylko ich uwielbia, ale i pamięta po roku. Gdybyśmy mieli porównać Steve'a do jakiegoś klauna, byłby to Tonito. Dlaczego? Ponieważ Steve także umie doskonale złapać kontakt z publicznością, umie improwizować, wykorzystywać najnowsze trendy w kulturze i muzyce. Steve i Jones to duet idealny! I wreszcie wielki finał. Cały namiot wstaje, a publiczność daje owacje na stojąco. Są oklaski i wiwaty. I gdy wydawać by się mogło, że to wszystko, cały zespół MNC daje jeszcze jeden wielki pokaz - cyrkowy balet wspierany przez męską część zespołu tańczy kankana, orkiestra gra, brawa się sypią. Są wymachy nogami i szpagaty, a całość kończy się wielką ludzką piramidą rozciągającą się na całą arenę. Tak na marginesie - dokładnie takie samo zakończenie programu ponad 10 lat temu prezentował włoski Circo Medrano m.in. podczas tournee po Włoszech i Rumunii. I znów mamy do czynienia ze sceną, która zdaje się być znana tylko z filmów, ale wcale nie - tu jest na żywo, naprawdę! Podczas całego widowiska nie ma żadnych ograniczeń jeśli chodzi o utrwalanie przedstawienia na różnego typu nośnikach. Widowisko robi takie wrażenie na widowni, że co trzecia, czwarta osoba w którymś momencie wyciąga telefon i zaczyna nagrywać. Na koniec spektaklu pada gorąca prośba od konferansjera, aby wrzucać wszystkie zdjęcia na facebookowy profil cyrku. Magyar Nemzeti Cirkusz jest cyrkiem, który naprawdę kultywuje najlepsze cyrkowe tradycje, jednym z nielicznych takich w całej Europie. To są prawdziwi cyrkowi "Cyganie", w jak najbardziej pozytywnym tego słowa znaczeniu. Żyją cyrkiem, w cyrku i dla cyrku. Dla tych ludzi cyrk nie jest pracą, czy biurem, ale życiem. Tu toczy się życie na arenie i poza nią. MNC to wielkie dzieło życia rodziny Richter. Wszystko to brzmi górnolotnie, ale tak jest, tak wygląda cyrkowe życie naprawdę. Ten cyrk ma koloryt, ma duszę. Patrząc na niego nie widzi się tylko namiotu i ciężarówek, ale widzi przywiązanie tych ludzi do cyrku, widzi, że to jest ich dom, tu żyją - za kurtynami na cyrkowych rodziców czekają dzieci, obok campingu po pracy czeka przydomowy ogródek, zwierzaki czekają na kolejne pieszczoty, a na tym skuterze dyrektor cyrku pojedzie następnego dnia do miasta załatwiać codzienne sprawy. Czy w takim życiu można się zakochać? Zdecydowanie tak! Miło było powrócić do Magyar Nemzeti Cirkusz i poczuć tę magię. Magyar Nemzeti Cirkusz BALATONLELLE 2021 kliknij i wejdź do galerii

logo 8.png
logo 1.png
logo 2.png
logo 5.png
logo 4.png
logo 3.png
logo 6.png
logo 7.png

ALL RIGHTS RESERVED
KMC - KLUB MIŁOŚNIKÓW CYRKU 2008 - 2025

bottom of page